Judyt Opublikowano 13 Maja 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2010 wszystko ma jakiś cel co istnieje pod słońcem by nie być zostawionym jak sierota przygarnia nas do siebie słabych i cierpiących upadłych na duchu swoim rozstajną drogą wyborów wyjałowionych słów chodników dla tych którzy najbardziej potrzebują dobrej nocy i dnia wschodów zachodów nastających ciepłej poduszki realnej w piórach w zmaganiach pierza rozsypanym z zamysłem odłączenia rogatego ze zwykłym że tak przy stole możesz się teraz ukryć w szafie amen lub nic białe na czarnym J 16,16-20 z inspiracji
Jolanta_S. Opublikowano 13 Maja 2010 Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. coś takie smutaśne, jak bezpański pies... wrócę pod ten wiersz, muszę go strawić, myślę, że tzreba go rozwinąć, dużo w nim przymiotników - wrócę. Pozdrawiam serdecznie - Jola.
Judyt Opublikowano 13 Maja 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. coś takie smutaśne, jak bezpański pies... wrócę pod ten wiersz, muszę go strawić, myślę, że tzreba go rozwinąć, dużo w nim przymiotników - wrócę. Pozdrawiam serdecznie - Jola. Dziękuję Jolu, wracaj kiedy dusza zapragnie.. pod to i owo, dziękuję że wpadłaś i czytałaś J. serdecznie, z pewnością niedopracowany jak zwykle/... bo to jest " bezpański pies"
łysy taytanczyk Opublikowano 14 Maja 2010 Zgłoś Opublikowano 14 Maja 2010 Bardzo smutny wiersz, Judyt, jednak wydaje mi się, że nie powinnaś tak myśleć. Już samo to, że jesteś człowiekiem, daje ci wiele potencjalnych sytuacji, na przeżycie szczęścia. Taka wypowiedź jak Twoja, może u peela być źródłem strachu, że jak Bóg go opuści, to już nic mu nie zostanie. A miłość i przywiązanie ze strachu, to chyba nie o to Bogu by chodziło. Tak mnie Twój wierszyk zmusił do egzystencjalnych przemyśleń. Lepiej bądź blisko Boga, ale Twoje szczęście zależy od Ciebie. Bóg by powiedział - przecież dałem Ci możliwości, a Ty marnotrawiłeś czas na modlitwie. Dziękuję, Judyt, bo to piękny wiersz. Zdrówka!
Judyt Opublikowano 14 Maja 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Maja 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. pewnie że blisko Niego. A jakże by inaczej łysy? No dziękuję serdecznie za te wszystkie przemiłe słowa. A jestem tylko człowiekiem, a wiersz jest dla tych co potrzebują miłosierdzia, chociaż się do tego nie przyznają i do Niegi też nie....tak smutny , pewnie tak, J. serdecznie, ze zdrowiem bo ono najcenniejsze i cieplutko macham rączką, dziękuję jeszcze raz za te przemyślenia...aha, miłość nigdy nie może być połączona ze strachem, jeśli tak jest, jest zafałszowywana, niepełna. Zgadzam się ze wszystkim w pełni co napisałeś. Człowiek boi się że Bóg opuścił, chociaż On jest jak apteka całodobowa co się nigdy nie zamyka...
Jolanta_S. Opublikowano 20 Maja 2010 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2010 wróciłam jak obiecałam :))) wszystko ma jakiś cel co istnieje pod słońcem by nie być zostawionym jak sierota przygarnia nas do siebie słabych i cierpiących upadłych na duchu swoim rozstajną drogą wyborów wyjałowionych słów chodników potrzebujących dobrej nocy i dnia wschodów zachodów nastających ciepłej poduszki do łez możesz się teraz ukryć w szafie amen lub nic białe na czarnym nie wiem jak w takim by zostawić? Judyt nie chciałam mieszać, temat dla mnie ciężki, kiedy chodzi o Boga. Serdecznie pozdrawiam - Jola.
Judyt Opublikowano 20 Maja 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Fajnie Jolu, cieszę się, że jesteś. Podoba mi się Twoja wersja tego i owego. Mimo, że ciężki jak mówisz, to zdaje się fajnie Ci to wyszło i poduszka czasem jest pomocną dłonią, bo te łzy są po coś, nie bez znaczenia je człowiek wylewa. ( i o człowieka) To tyle z mojej strony jeszcze, Serdecznie zarówno Jolu i dziękuję słonecznie
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się