Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Aniu, nie będę powtarzać pochwał, pod wszystkimi się podpisuję. Dodam, że wiersz poruszył mnie do głębi, jakbyś zajrzała do mojej duszy :) a szczególnie wymowna ta "czysta kartka"...och, jakże wieloznaczna a jedno ze znaczeń, to - zaczynanie "od nowa" :))))
serdecznie i cieplutko - Krysia :)*D

Opublikowano

prosto zamykasz słowom przestrzeń
zabraniasz płynąc po widnokrąg
a jestem w frazie pełnym gestem
wyrażam pełniej i głęboko

nie wszystko da się zamknąć skrótem
zamknąć się w czystej paraboli
czasem popłynąć musi nurtem
wybrzmiewać słowem co tak boli

Na pewno nie prze - gadałam!

Cieplutko Jacku, Para:)

  • 1 rok później...
Opublikowano

Oktawio:

Miewam tak od niedawna: Nowi na forum czytają "wstecz" moje wiersze, i tak mi się robi cieplutko, miło. Dzięki, że mi przypomniałaś ten wiersz. Bardzo osobisty, bardzo "dla niego"... Jestem Ci wdzięczna. Zgubiłam ten wiersz... Dzięki.

Cieplutko,

Para:)

  • 2 miesiące temu...
Opublikowano

Macieju Ignacy:

Przypomniałeś mi wiersz, który wiele dla mnie znaczy, i do dziś mnie niezmiernie wzrusza. Szkoda, że w kontekście "tropienia" wielonickowców. To dla mnie smutne. Niemniej - dziękuję za czytanie, i komentarz zupełnie nie na temat;(((

Pozdrawiam, Para ;(

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Po raz pierwszy przygniotła mnie śmierć. Żadnych wulgaryzmów – jak Larkin, żadnego buntu. Siedzę z nią, patrzę w oczy - ciemniejsze od moich. Sprawdzam, co, w jakiej religii widzą umarli – światło pulsara, krążownik strażnicy nieba, cienie. Śmierć ma swój zaczyn, nie bierze się znikąd – czarne księstwo wypowiedziało wojnę białemu królestwu, wytoczono działa, powieszono zdrajców. Miasta piją, wznosząc toast za życie, chłopi słodzą sobie nawzajem cukrowym przecierem, kopią bitcoiny do północy – nikt z nich nie słyszał o egzystencjalizmie, każdy ma swoje miejsce na Wall Street obok poletka Pana Boga – powołanie do stanu duchownego. Obojętność świata jest stałą diabła w kosmosie – ilość cieni łamana na finansowy mianownik. Bóg struchlał w rękach bezbożników; umarł – od nagłej a niespodziewanej śmierci wybaw nas, Coinie. Możemy rozłożyć kredki dla cieni Hiroszimy, cieniować szkice Charlie Hebdo, przeglądać ukraiński czy rosyjski kościec na zdjęciach braci, synów. Żadnych wulgaryzmów, żadnego buntu…. Wyliczanki dzieci w bardzo drogich ubrankach na jeszcze droższych rautach: ecie pecie,  gdzie jedziecie? Ele mele. Na wesele. Dokąd?  
    • Brzęk wklejony w kryształy wódczanych toastów ponad podziałami, w jednej rodzinie donosów i zdrady.   Pod okiem wewnętrznej telewizji reglamentacja prawdy jak nawyk z kolejki po mięso.   Przy zastawionym stole – spółka komandytowa. W willi wśród głuszy, jesienią.   Życiorysy i ich numery określają ton zgody.   Targ.   A potem heblowany kloc, zwany stołem, okrągły i brązowy. Już wiosna.   W kolorowej telewizji przełom i podpisy – bezkrwawo, ale bez nas.  
    • @Bożena De-Tre co wy chcecie od jeży ? może głupiutkie ale fajne
    • @hehehehe Dziekuję :). 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...