Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

spoglądam na sterczące
sople topniejącej wiosny
chylące czoła niepokonanemu rozpadowi.

w wygięciu bledną twarze
a kręgosłupy ujadają
zgrzytem łamanych kości.

jeżeli dzisiaj poniedziałek
wrócę w piątkowy wieczór
gdy wypełni się zmiana.

zamoczę dziecięce stopy,
świat na zewnątrz - ciemny i okrutny,
ludzie klęczący i ziemskie zjawy.

ja pośrodku kałuży,
czarne do kostek nogi
i swąd brudnego deszczu

zamoczę dziecięce stopy,
świat na zewnątrz - ciemny i okrutny,
ludzie klęczący i ziemskie zjawy.

Opublikowano

Pierwsza zwrotka troszkę drażni monotonią konstrukcyjną metafor, wiesz, co mam na myśli ;)

Jeszcze ta inwersja

czarne do kostek nogi

niepotrzebna imo.

Ogólnie wiersz zaintrygował, ale nie mam dziś głowy do interpretacji, czytam sobie kroniki Amberu i daję umysłowi odpocząć.

Opublikowano

Dziękuję najmilsi za odzew. Ponownie byłem na detoxie od poezji. Ale powróciłem i nie dało się mnie nawrócić.
Marcinie B - jak najbardziej wybaczam. Dziękuję za trafne spostrzeżenia.
Panie Biały. - przyjmuję do wiadomości
krzysztofie marku - dzięki za poklepanie po plecach w kwestii klimatu.
Kikusie Dzikusie - jestem więc rad z Twojego zadowolenia.
Doroto - czasem się zdarzy. : )
Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Mel666   Bardzo mocny tekst. Nie chcę się powtarzać, ale rzeczywiście, cała ta brutalna, pełna bólu i patologii historia Marty, jej brak szans na normalność i samobójstwo zostały sprowadzone do zwykłej, krótkiej notatki prasowej. "Przekręcam stronę w gazecie" to genialne, mrożące krew w żyłach podsumowanie obojętności na ludzkie tragedie. Znajomy jechał pociągiem, gdy ten zatrzymał się nagle, bo potrącił śmiertelnie kobietę. Opóźnienie - ponad cztery godziny. W pociągu jechała matka i dwie małe córeczki. I to ona zaczęła przeklinać samobójczynię - chociaż jeszcze nie wiadomo było, czy to czasami nie był wypadek. Dołączyły się wkrótce inne osoby - z tekstami "mogła przecież wziąć tabletki, to nie! Musiała mam utrudnić życie"! To tak a propos znieczulicy.
    • @Berenika97 Rozstanie z kochaną osobą jest doznaniem śmierci w sobie, której nie da się zaprzeczyć żadną formułą, nie da się zastąpić niczym - jest niewymienialne na inną zewnętrzną wartość. Rytualne pocieszanie jest częścią ludzkiej kultury, ale dobrze przeżywana "żałoba" powinna polegać -według mnie -  na nieskrępowanej szczerej i osobistej skardze, także na słusznej rozpaczy, która powinna się sama zabliźnić, bez rytuałów i zaklęć, a w ufności wobec dobra, które może i powinno nas jeszcze spotkać, w tej lub innej formie.  Dziękuję za ważny - zwyczajny temat pięknie wyrażony w formie. Pozdrawiam :-)  
    • @hollow man   Bez twarzy, bez tożsamości, bez godności i bez odwagi... A za to z próbą obrażenia mnie... Tak i abyś wiedział, kobiety lubią bezpośredniość - szczególnie policjantki i żołnierki i prostytutki - takie jest życie i dla przemyślenia obejrzyj film pod tytułem: "Pan Church" w reżyserii Brucea Beresforda i może wtedy dostaniesz oświecenia, a teraz: wracaj do starych bab na plotki i proszę o łaskawe wybaczenie, że wszedłem na pański profil.
    • @wiedźma Pragnienie życia w prawdzie jest "ewangeliczne", wyraża tęsknotę, która domaga się spełnienia, ofiarowując w zamian cenę własnego bólu, straty, osobistego dramatu. A życie? Jest z reguły splotem kompromisów, półprawd i pudrowanych "nieprawd" - uderza w nasze ideały, rani, prowadzi do destrukcji - niszczy sens życia człowieka oczekującego spełnienia w prawdzie.   Nikt dotąd nie ogłosił niepodważanej licencji na jedyną prawdę człowieka, ale mamy prawo jej oczekiwać od tych, którym zaufaliśmy w naszym życiu, których wybraliśmy w takiej nadziei, ofiarowując siebie, swoją otwartość... życie.  Wiersz dramatyczny w wymowie, napisany z wielką oszczędnością, pełen symboliki - kryształowy i... zimny, jak szklane (bo fałszywe) słońce, które rani duszę nieprawdą. Ciekawy temat do przemyśleń, dziękuję :-)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...