Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Gdy zimno w stopy duszy bosej,
A lęk zdmuchuje płomień z mostów,
Gdy błyszczą słone krople w głosie
Znad połamanych mrozem gestów,
Gdy pada motyl za motylem,
Rosiczki pną się w nas ku górze.
Karmione bladych skrzydeł pyłem
Wyparły już z ogrodu róże.

Pora znaleźć raj dla motyli,
Zanim popiół z ich skrzydeł spadnie,
Nim goryczą osłabi zmysły,
Nim zniekształci twarze grymasem.

Opublikowano

Ekologiczny wiersz z homo homini lupus... w poetyckiej wizji. Fenomen wędrownego motyla monarcha; wyrusza on u schyłku lata z północnej Ameryki by po pokonaniu 3000 km dotrzeć do Meksyku, gdzie panuje taki "raj", że może przeżyć zimę. Pozdrawiam Cię Aniu, wiersz bardzo mi spodobał się, jedynie lepiej brzmiałoby mi: "Sponad zwarzonych mrozem gestów..."

Opublikowano

Cieszę się, że przypadł Ci do gustu. Bardzo poważnie brałam pod uwagę wprowadzenie Twojego wersu, ale przypomniałam sobie, skąd "połamanie" się wzięło. Otóż te gesty jawiły mi się jako pozbawione życia, sztuczne, z plastiku, który rozsypuje się w kontakcie z mrozem. "Zwarzenie" kojarzy mi się z unicestwieniem czegoś żywego, jak pąki czy kwiaty. Przepraszam, ale tym razem zostanę przy swoim. Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Tadeo Na sen najlepsza melatonina Ale wyłączenie z dodatkiem wina  Więc po zażyciu mikstury  Mogą w pamięci być dziury  Już nie wiadomo czy MelatoNina?  
    • For my fellow Poets — Guardians of the word, carrying kindness and the light of learning across every friendly poetic front. ------- ///___\\\ ------- “Poetry in Arms”   I hear the calling voices “Let's use our pens like guns!” and so I stand among them in Poetry in Arms.   I was young scribe in silence, and felt what wounds remain, from those who write in verses and others write in plain.   In pages like in trenches, sharp words in fierce desire, ink loaded like gunpowder, “Survive the evil fire!”   Our legendary Poets, Cover us with your care, and offer honest counsel, from any face hater.   If you walking this way, Don’t lose your heart and mind, evil will pass away from poetry unkind.   Hey, evil owful hater! Carefully listen us: We’ll prove you — words are matter! — in Poetry in Arms.   We don't it for a glory, Nor any applause goal, But tell you all the story What still lives in our soul.   And when depression hits you, Can't hold your pen like sword, Let all your thinks will go to: Weapon is hide in word.   Despite life meet last hour — Our poems never burns And we will live in our — Poetry in Arms. ------- ///___\\\ -------  
    • @LessLove Jaka ładna piosenka:-) Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Leszczym Wciąż się zastanawiam, ale chyba jednak wstawię ;) - najwyżej mnie zjadą...  Dziękuję za komentarz i informację. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @piąteprzezdziesiąte Wszystko gra ;) :)  Dziękuję za polubienie i komentarz :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • Jesienne poranki pośród srebrzystej mgły Mroczne i kontrastowe umierają w bieli Na pradawnym drzewie liście w pomarańczy Opadają niczym my aż topią się w ziemi A deszcz jak łzy trawi oraz wyniszcza je Po obtoczeniu przez wiatr w brudzie I tak trwają aż po dzień zaduszny Nagle stają się ważne gdy on wypada Jak słońce dla ziemi czy dla niej kochany Na ich miejsce świeczka się ustawia I niczym latarnia na morzu Dla dusz kieruje w mroku Aż w końcu wita nas Marzanna Pokrywając wszystko chłodną bielą Nic już nie ma od rana Nie ma koloru tylko dusze wieją
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...