Aleksandra Głuszkowska Opublikowano 10 Maja 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Maja 2010 Godzina ogniskJest godzina ognisk i widać będzie tylko ich światła. J. Marti pomiędzy suchym a mokrym nie ma właściwie wyboru w zasadzie nic się nie zmienia bo człowiek się pali jak świeca więc można dyskretnie: nożem i można czule: maczetą można namiętnie: rozstrzelać a człowiek się pali jak świeca kiedy usłyszysz swoje imię to musisz paść i już nie wstawać do pracy jutro włóż koszulę i zawiąż kolumbijski krawat
Gość Opublikowano 10 Maja 2010 Zgłoś Opublikowano 10 Maja 2010 Ciekawe rozważania z ciekawym zakończeniem. Chociaż kilka słówek niekoniecznych, ale to szczegół. Pozdrawiam.
Pan_Biały Opublikowano 12 Maja 2010 Zgłoś Opublikowano 12 Maja 2010 między suchym a mokrym ogień (no, niech będzie) czy powtórzenie o świecy jest aż tak istotne? "to musisz paść i już nie wstawać" słaby ten wers jak na debiut na orgu to całkiem przyzwoicie czekam kolejnych pozdrawiam r
Aleksandra Głuszkowska Opublikowano 12 Maja 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Maja 2010 Wers o świecy pewnie obiektywnie nie jest aż tak istotny, dla mnie - tak. Bo to jest moim zdaniem clue tego wiersza. A co do wersu "musisz paść i już nie wstawać"... Hm, ale on mi ładnie rytmizuje ten wiersz. Ale zastanowię się, faktycznie. Pięknie dziękuję za oba komentarze, obiecuję popracować nad wierszem. Pozdrawiam, A.
Kikus Dzikus Opublikowano 12 Maja 2010 Zgłoś Opublikowano 12 Maja 2010 jak popracujesz to koniecznie zamieść jeszcze raz! już jest dobrze, a może być jeszcze lepiej. jeśli tak debiutujesz, to nie mogę się doczekać następnych ! pzdr:)
cezary_dacyszyn Opublikowano 12 Maja 2010 Zgłoś Opublikowano 12 Maja 2010 bardzo udany start - podzielam zdania poprzedników ...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się