Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

czekanie jest jak krawędzie ostrokrzewu
najbardziej lubię cię w ołówku
w kredce do powiek kiedy wiem
że właśnie zwlekasz ze świtaniem

mleko przelewa się przez szczyt pełnej szklanki
a my zdziwieni spoglądamy do dna nasycenia

powiedz jak długo można trwać w kipieli
ręce nie cierpią zwłoki

skradam się co noc po zapłatę za niezasłużony
odpoczynek uronionych minut życia
tak bolesnych i cudnych
że aż zawstydzają istnieniem

dziś nie przyjdziesz we śnie spoconym
trwaniem frazy masz ważniejsze zadanie

Opublikowano

zewsząd ta erotyka, naprawdę się tak ciągle skradasz po to? To dobre, ale całość w pewnych miejscach oparta na takich np. zawstydzonych istnieniem, domaga się rzeczywistego przelania tej szklanki i szukania nieużywanych ekwiwalentów, może nożem po szkle? (żeby zgrzyt zapanował jakiś obok tego podniecenia)
zdrówko,
Jimmy

Opublikowano

Jimmy, według Ciebie krawędzie ostrokrzewu to nie zgrzyt? Czemu mówisz o erotyce? Oj, chyba się nie rozumiemy:) Ale przecież nie musimy. Już wiem, że moje wiersze Ci się nie podobają. Szkoda;( Dzięki za odwiedziny. Cieplutko, Para:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Ten fragment jest bardzo fajny  Na nim można by było zbudować super narrację  Ja przynajmniej widzę w nim spory potencjał  Tu też jest ciekawa gra słów  Można by było dalej pociągnąć ten słowotok  Wyrzucić znak zapytania i wolnym nurtem dać słowom płynąć    Mam wrażenie że bardzo wiele chcesz przekazać i rwiesz ten wiersz  Czasami lepiej napisać mniej a i tak słowa wybrzmią    To tyle ode mnie mam nadzieję że nie uraziłam Cię swoim komentarzem  Pozdrawiam serdecznie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Mogę patrzeć i widzieć. Dane mi jest słuchać i trwać, Podążać na gapę ścieżką Prowadzącą w cud, Spoglądać w pąki serc I doświadczać rozkwitu. Praca jak praca. Wzloty i upadki. Gorzkie poranki i księżycowe noce. Misja jednak niezwykła. Bezbronny uśmiech, Motyle oczu, Pragnienie obecności, Kod, który łączy, a nigdy nie oddala. Brak pytań. Poczucie spełnienia. Wiara w sens.
    • @Kwiatuszek Prawdziwie "W hołdzie Brzechwie", z podobną radością i błyskiem w oku.
    • @Berenika97 @Jacek_Suchowicz @viola arvensis @wierszyki Dziękuję Wam za każde słowo — za to, że zatrzymaliście się przy tym wierszu i poczuliście jego ciężar. To dla mnie bardzo ważne, że ta historia zostawia ślad i porusza. Niestety to temat wciąż aktualny — i może właśnie dlatego tak boli. Czasem wystarczy jedno spojrzenie, jedno pytanie… żeby coś zmienić. Pozdrawiam serdecznie.
    • @Kwiatuszek Jest w tej ślicznej rozmowie coś bardzo znajomego dla mnie. Jesteśmy historiami swoich uczuć, które (w związku) postanowiły pisać dalszy ciąg razem, ale "pre-historyjki" zostawiły w nas ślady aksamitnych łapek lub pazurów, może iskierek, z Twojego wiersza. Są prawdziwe, inaczej nie zachowałyby tego błysku, ale leżą na półce "po drodze do ciebie". Były konieczne, żebyśmy My się odnaleźli razem. Bardzo ładnie piszesz, jakbyś malowała delikatnym pędzelkiem pastelami :-)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...