Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Minęło spokojnie jak leniwa woda.
Wystygło. Myślałam, że będzie żal.
Nie ma.
Wraca do mnie czasem tylko słowo
fragment wiersza, kilka nut.

Cóż, że pamiętam twoje imię?
Nawet tembr głosu, gdy się śmiejesz.
Wszystko wygląda tak, jak dawniej,
tylko ten haft jest bez koronek,
burza bez tęczy, ptak bez śpiewu.
Po płaskich kamieniach idę dalej
za łatwo i za jednostajnie.

Opublikowano

Ładnie, ale mam trzy uwagi.

"gdy się śmiejesz" - twego śmiechu

przerwa przed ostatnimi dwoma wersami

Usunąć "po płaskich kamieniach" albo "za łatwo i za jednostajnie". Te dwa zwroty znaczą w przypadku myśli zawartej w liryku niemal to samo. Proponuję usunąć ten pierwszy, by nie kreślił charakteru i odbierał znaczenia tym pozostałym słowom.

Opublikowano

Pierwsze dwie - przyjmuję (drugą najłagodniej), ale przy trzeciej zostaję z uporem. Po pierwsze - oba te wersy jakoś mi brzmią wyłącznie ze względu na formę. Po drugie - mimo, że idę po płaskich niby kamieniach, to jest to bolesne podwójnie - zbyt nudne ale też w towarzystwie rozłąki. Mimo, że jednak idę dalej, to pusta jednostajność niczego nie poprawia. Lepiej bronić wersów nie potrafię i sądźcie. Dzięki i całuski. E.

Opublikowano

Obrona jest zrozumiała... wiedziałem dlaczego zastosowałaś taki zabieg, a teraz to potwierdziłaś. Tym bardziej się cieszę, jednak w tej chwili Twym głównym argumentem na wybronienie takiego zestawienia jest forma. Eluś, nie zatracisz jej piękna modyfikując wedle tego, co pisałem. Wręcz przeciwnie, tchniesz nowego ducha - idę dalej - jakże to surowe, jakże motywujące, a później - za łatwo i za jednostajnie -niesamowita siła takiego dopowiedzenia, w pewnym stopniu sprzecznie z owym "idę dalej"... ale tak jest. Tak jest w życiu. Moje godziny dzisiejszego dnia choćby to potwierdzają... W tym przypadku nie trzeba pakować "podwójnej boleści", bo staje się wręcz odwrotnie. Ktoś, kto pragnie odkryć niuanse, zakocha się w prostocie i wtopi w raz powiedzianą, dobitną frazę, bo:

(JA) idę dalej
za łatwo i za jednostajnie

Wielkie zakończenie. :-)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    •  

      Miłość, jako nieludzka ponad miarę ludzkości,
      gdy uświadamia ci, opróżniając aktywne zbiory,
      kosmetyką nieznanych wejść — nie ma już odwrotu.

       

      Kiedy żyły integruje prądotwórczym pierwiastkiem,
      z nie wiadomo jakiego pochodzenia — tak pomyślisz...
      Na nowy początek pozwalając półkom się obudzić.

       

      Że nadal nie wiesz — jest opór: tej coś świadczy
      w zaprogramowany umysł, ciągątą jałowości do piątki,
      aby zrozumieć prawo jazdy bez trzymanki, ostrożnie!

       

      Kontroluj prędkość, której nie liczy się kilometrem,
      bez opłat za światło płacąc więcej niż pieniądz,
      ale z pożytkiem doświadczenia dla innych w podróży.

      [...]

      Powiedz im, aby za prędko nie wybielali z oka Ziemi...

       

      ________________________________________________________

      __________________________________________________________

       

      Spis treści:

      ***Organiczny intranet

      ***Gdy młodziwo staje się siarką do draski atawizmu

      ***Kiedy dyada wraca na swoje miejsce

      ***Gniazdo

      ***Z cieśniny

      ***Jest ich więcej

      ***Jak cię piszą — nie myśl, że tak samo widzą po dziewięciu godzinach lucydności

      ***Praktyczny oniryzm — metonimia

      ***W najprostszy sposób wytłumaczę

      ***Nad morzem w Rockanje

      ***Z wyjścia na wejście

      ***Medycyna niekonwencjonalna od Enkidu — nie tylko na raka

      ***Komplet uświęcony środkami — dzięki wiedzy MTJ

      ***Wasz tajny współpracownik wciąż działa w ukryciu

      ***Korektą rzeczywistości

      ***Jest twoja moczarka kanadyjska

      ***Ren ku haiku — kokoro no me

      ***Chociaż raz

      ***Saola — jedna z siedmiu strażniczek

      ***Jak rozsypane przekaźniki tworzą inny

      ***Zwińcie klocki

      ***Do wszystkich antenatów

      ***Gdy jeden rok śmiertelnika traktujemy jako jeden dzień Boga

      ***Gdzie jest Bóg?

      ***Niezniszczalna łodyga z bezludnej wyspy wskrzesza stary mikrofon

      ***Poza kompendium wiedzy

      ***FCE

      ***Hermafrodytyzm

      ***Każdy ma swoją Victorię!

       

      Z aktywnej molekuły przypominającej kształt krzyża (świeży tekst)

       

      Edytowane przez Nefretete (wyświetl historię edycji)
  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...