Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

To list otwarty, więc powiem co o tym myślę.
To jest chore, śmieszne i niedorzeczne.
Jak nie masz na co wydawać pieniędzy to wpłać na jakiś dom dziecka, a nie zachowuj się jak pieniacz, pozywanie do sądu za nazwanie "idiotą" to jest idiotyzm, szkoda czasu sędziego, pracowników sekretariatu i chyba nawet Twojego.
Dajcie sobie po mordzie jak mężczyźni, albo w ogóle zachowaj się jak człowiek z klasą i zignoruj takie głupstwa.

  • Odpowiedzi 112
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Cały czas zachowuję się z klasą. Dałem amerrozzo dwa tygodnie, informację również drogą otwartą, sygnał do ugodowego załatwienie sprawy, nie poleciałem do admina jak... ( taki jeden mało męski orgowicz - pse pana, pse pana, a on...!) ale pójdę do sądu jeśli nie będzie chciał załatwić sprawy polubownie! Bardzo dobrze, że jesteś szczera, ale dlaczego nie nazwiesz tak " wejścia" amerrozzo w " mój" wątek? Sądy cywilne zajmują się takimi sprawami, po to je stworzono. Pozywanie do sądu za nazwanie ... to dochodzenie prawa w jego majestacie, jeśli chcesz żyć w państwie bez prawa wyjedź do Somalii.
P.S.
Czy ty mnie namawiasz do pojedynku z amerrozzo? Pierwszego w historii tego portalu? Mogę ci tylko tyle napisać, że ja jestem, czuję się i zachowam ( w razie czego) jak mężczyzna.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Cały czas zachowuję się z klasą. Dałem amerrozzo dwa tygodnie, informację również drogą otwartą, sygnał do ugodowego załatwienie sprawy, nie poleciałem do admina jak... ( taki jeden mało męski orgowicz - pse pana, pse pana, a on...!) ale pójdę do sądu jeśli nie będzie chciał załatwić sprawy polubownie! Bardzo dobrze, że jesteś szczera, ale dlaczego nie nazwiesz tak " wejścia" amerrozzo w " mój" wątek? Sądy cywilne zajmują się takimi sprawami, po to je stworzono. Pozywanie do sądu za nazwanie ... to dochodzenie prawa w jego majestacie, jeśli chcesz żyć w państwie bez prawa wyjedź do Somalii.
P.S.
Czy ty mnie namawiasz do pojedynku z amerrozzo? Pierwszego w historii tego portalu? Mogę ci tylko tyle napisać, że ja jestem, czuję się i zachowam ( w razie czego) jak mężczyzna.

"Czy ty mnie namawiasz do pojedynku z amerrozzo? Pierwszego w historii tego portalu? Mogę ci tylko tyle napisać, że ja jestem, czuję się i zachowam ( w razie czego) jak mężczyzna"

Obstawiam : 2 - 1 dla Erlina ;)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Cały czas zachowuję się z klasą. Dałem amerrozzo dwa tygodnie, informację również drogą otwartą, sygnał do ugodowego załatwienie sprawy, nie poleciałem do admina jak... ( taki jeden mało męski orgowicz - pse pana, pse pana, a on...!) ale pójdę do sądu jeśli nie będzie chciał załatwić sprawy polubownie! Bardzo dobrze, że jesteś szczera, ale dlaczego nie nazwiesz tak " wejścia" amerrozzo w " mój" wątek? Sądy cywilne zajmują się takimi sprawami, po to je stworzono. Pozywanie do sądu za nazwanie ... to dochodzenie prawa w jego majestacie, jeśli chcesz żyć w państwie bez prawa wyjedź do Somalii.
P.S.
Czy ty mnie namawiasz do pojedynku z amerrozzo? Pierwszego w historii tego portalu? Mogę ci tylko tyle napisać, że ja jestem, czuję się i zachowam ( w razie czego) jak mężczyzna.


Zrobimy show :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Cały czas zachowuję się z klasą. Dałem amerrozzo dwa tygodnie, informację również drogą otwartą, sygnał do ugodowego załatwienie sprawy, nie poleciałem do admina jak... ( taki jeden mało męski orgowicz - pse pana, pse pana, a on...!) ale pójdę do sądu jeśli nie będzie chciał załatwić sprawy polubownie! Bardzo dobrze, że jesteś szczera, ale dlaczego nie nazwiesz tak " wejścia" amerrozzo w " mój" wątek? Sądy cywilne zajmują się takimi sprawami, po to je stworzono. Pozywanie do sądu za nazwanie ... to dochodzenie prawa w jego majestacie, jeśli chcesz żyć w państwie bez prawa wyjedź do Somalii.
P.S.
Czy ty mnie namawiasz do pojedynku z amerrozzo? Pierwszego w historii tego portalu? Mogę ci tylko tyle napisać, że ja jestem, czuję się i zachowam ( w razie czego) jak mężczyzna.

"Czy ty mnie namawiasz do pojedynku z amerrozzo? Pierwszego w historii tego portalu? Mogę ci tylko tyle napisać, że ja jestem, czuję się i zachowam ( w razie czego) jak mężczyzna"

Obstawiam : 2 - 1 dla Erlina ;)

Trzeba zadzwonić do Rozalskiego i ugadać warunki walki.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Cały czas zachowuję się z klasą. Dałem amerrozzo dwa tygodnie, informację również drogą otwartą, sygnał do ugodowego załatwienie sprawy, nie poleciałem do admina jak... ( taki jeden mało męski orgowicz - pse pana, pse pana, a on...!) ale pójdę do sądu jeśli nie będzie chciał załatwić sprawy polubownie! Bardzo dobrze, że jesteś szczera, ale dlaczego nie nazwiesz tak " wejścia" amerrozzo w " mój" wątek? Sądy cywilne zajmują się takimi sprawami, po to je stworzono. Pozywanie do sądu za nazwanie ... to dochodzenie prawa w jego majestacie, jeśli chcesz żyć w państwie bez prawa wyjedź do Somalii.
P.S.
Czy ty mnie namawiasz do pojedynku z amerrozzo? Pierwszego w historii tego portalu? Mogę ci tylko tyle napisać, że ja jestem, czuję się i zachowam ( w razie czego) jak mężczyzna.

"Czy ty mnie namawiasz do pojedynku z amerrozzo? Pierwszego w historii tego portalu? Mogę ci tylko tyle napisać, że ja jestem, czuję się i zachowam ( w razie czego) jak mężczyzna"

Obstawiam : 2 - 1 dla Erlina ;)
iiiiiii! Mój pierwszy fan! iiiii!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Cały czas zachowuję się z klasą. Dałem amerrozzo dwa tygodnie, informację również drogą otwartą, sygnał do ugodowego załatwienie sprawy, nie poleciałem do admina jak... ( taki jeden mało męski orgowicz - pse pana, pse pana, a on...!) ale pójdę do sądu jeśli nie będzie chciał załatwić sprawy polubownie! Bardzo dobrze, że jesteś szczera, ale dlaczego nie nazwiesz tak " wejścia" amerrozzo w " mój" wątek? Sądy cywilne zajmują się takimi sprawami, po to je stworzono. Pozywanie do sądu za nazwanie ... to dochodzenie prawa w jego majestacie, jeśli chcesz żyć w państwie bez prawa wyjedź do Somalii.
P.S.
Czy ty mnie namawiasz do pojedynku z amerrozzo? Pierwszego w historii tego portalu? Mogę ci tylko tyle napisać, że ja jestem, czuję się i zachowam ( w razie czego) jak mężczyzna.


Zrobimy show :)
Yy! Cyrk!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jaki Górny Sląsk ?
Nie wiesz gdzie mieszkasz amerrozzo?:P
Ładnie, myślę, że przeprosiny zostaną przyjęte ;)
Coraz bardziej mi się tu u Was podoba :)))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Ha, ha, ale byka strzeliłem! Oczywiście chodziło mi o woj. śląskie, ale z rozpędu napisałem Górny Śląsk. Niewybaczalny błąd. Na swoje usprawiedliwienie napiszę, iż praktycznie codziennie bywam na Górnym Śląsku (Katowice) i może to stąd ;)
Naturalnie Sosnowiec to Zagłębie Dąbrowskie.
Opublikowano

Po piąte: przepraszam Marcina Erlina za ubliżenie.




--------------------------------------------------------------------------------

Dnia: Dzisiaj 18:13:29, napisał(a): amerrozzo
Komentarzy: 1724

Sprawę uważam za zakończoną, jakby jej nigdy nie było. To wszystko. Miło mi, że zrobiliśmy to po męsku. Może inni się czegoś nauczą.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Zatrważa mnie takie zachowanie anonimowego internauty! Dlaczego w tobie tyle nienawiści człowieku, braku miłości, szacunku dla istoty po drugiej stronie łączy?

P.S. A pingwin? Hm...
Co wolno wojewodzie....
Opublikowano

PS W sprawie bijatyki. Ja z Górnego Śląska (konkretnie: Sosnowiec). Jak wyleczę kontuzję (stopa po treningu "siadła", sorry), możemy sobie ustawkę zrobić. Problemu nie ma. Ale do czegoś takiego potrzeba jeszcze sekundanta, bo często jest tak, że jedna osoba dyga i ktoś musi zaświadczyć, jak to rzeczywiście było. Reszta do omówienia na privie. Yo!

Dnia: Dzisiaj 18:13:29, napisał(a): amerrozzo
Komentarzy: 1725


Yo, a mnie się lewe ucho podwinęło po ostatnim treningu tekłondomachaczitsukijajajabadu! I jeszcze nie przylgnęło na miejsce...Szczęściarz z ciebie, że tylko stopa nawaliła, ale tak to chyba bywa przy warcabach...ustawki są nielegalne, co cię tak ciągnie do kryminału?

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Przy biegach przełajowych...

Reszta do omówienia na privie.
Hyyy...mam biegać? Wyścigi po lesie? A jak nie wrócę? Zabłądzę? Wilki mnie zeżrą? Powiem szczerze...dreszcze mnie przechodzą.
Na żadnym privie nie będę rozmawiał, niech ludzie widzę wszystko, pełna otwartość!
Opublikowano

>

Dobra, okej. Każdy w Sieci kozaczyć potrafi. Najpierw się mówi: zachowam się jak man, potem nagle coś o kryminale. Okej, i tak wiedziałem, że nic z tego nie będzie. Ale gdyby jednak: priv. Dojadę do każdego miasta na Śląsku. Nic więcej zrobić nie mogę. Przekrzykiwanie się, kto fajniejszy, też mnie nie interesuje. Czyny, a nie słowa. Aha, nie ja pierwszy wyszedłem z taką propozycją. Ty pierwszy się zgodziłeś, że jeśli trzeba będzie, to...

Poza tym: pierwsze słyszę, żeby z tego powodu, iż dwóch gości chce sobie coś wyjaśnić sposobem, powiedzmy, niewerbalnym, trzeba było miejszać policję.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


To ty zacząłeś mówić o ustawce...moja propozycja...legalna strzelnica w Polsce, sesja dwuosobowa pełny koktajl, broń krótka, długa, ruchome cele. W miarę cywilizowany sposób na udowodnienie męskości...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


To ty zacząłeś mówić o ustawce...moja propozycja...legalna strzelnica w Polsce, sesja dwuosobowa pełny koktajl, broń krótka, długa, ruchome cele. W miarę cywilizowany sposób na udowodnienie męskości...
He, he, okej...

Nie chce już mi się cofać do postów wcześniej, najwidoczniej źle cię zrozumiałem. Dobra, gadka-szmatka mnie nie interesuje. Jestem tutaj i tak gościem, nie chcę więcej czasu tracić. Na razie.

PS Strzelnica? W życiu nie strzelałem, ale... okej! Z tym że strzelnica to nie jest jakaś paląca sprawa. Jednak jeśli jesteś gdzieś z moich okolic, możemy się umówić na taki - jak powiadasz - w miarę cywilizowany sposób na udowodnienie męskości...
Napisz tylko gdzie i kiedy. Hej!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


To ty zacząłeś mówić o ustawce...moja propozycja...legalna strzelnica w Polsce, sesja dwuosobowa pełny koktajl, broń krótka, długa, ruchome cele. W miarę cywilizowany sposób na udowodnienie męskości...
He, he, okej...

Nie chce już mi się cofać do postów wcześniej, najwidoczniej źle cię zrozumiałem. Dobra, gadka-szmatka mnie nie interesuje. Jestem tutaj i tak gościem, nie chcę więcej czasu tracić. Na razie.

PS Strzelnica? W życiu nie strzelałem, ale... okej! Z tym że strzelnica to nie jest jakaś paląca sprawa. Jednak jeśli jesteś gdzieś z moich okolic, możemy się umówić na taki - jak powiadasz - w miarę cywilizowany sposób na udowodnienie męskości...
Napisz tylko gdzie i kiedy. Hej!
Nigdy? Punkt za szczerość, mam dobrą wolę, oto wskazówka, potrenuj, zgłoszę się na pewno:
www.wgry.pl/gra/proffessional_assassin/proffessional_assassin.html
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



amerrozzo, trochę przesadzasz z tym punktem trzecim.

Pomyliły Ci się kodeksy. Marcin Erlin co najwyżej mógłby wytoczyć Ci proces z powództwa cywilnego. Pomijając koszta, Marcin Erlin musiałby udowodnić, że to co napisałeś wyrządziło mu jakiekolwiek szkody (psychiczne: orzeczenia lekarskie, finansowe: zerwanie umów, kontraktów - np. z wydawcą - czy moralne: udowodnienie, że w danej grupie miało się ustabilizowaną pozycję i Twoje słowa znacząco na to wpłynęły. W uzasadnieniu nie może być podane "bo mnie to uraziło"). Gdyby dowiódł, że Twoje słowa spowodowały jakikolwiek uszczerbek na zdrowiu lub kieszeni Marcin Erlin, Sąd musiałby wydać wyrok adekwatny do szkód (nie taki jak żąda "ktoś tam" kwota wzięta z nieba, to nie USA). Na koniec możesz prosić Sąd o zwolnienie ze wszelkich kosztów sądowych (jeżeli zarabiasz średnią krajową - pewne, jak więcej - zapomnij). Jeżeli przegrałbyś żadne wpisy do akt czy do pracodawcy nie idą. Pozostaje Ci jeszcze apelacja. Gdybyś wynajął adwokata i zapłacił za jego pracę 10 tys. i Marcin Erlin by przegrał, to on wtedy ponosi koszty Twoje i Sądowe. Analogicznie, jeżeli Ty przegrasz i Sąd nie zwolni Cię z kosztów procesowych. W przypadku przegranej Pana Marcina, możesz wnioskować o pełną zapłatę kosztów przejazdu (do Sądu, do wglądu akt, cokolwiek związane ze sprawą), noclegu i wyżywienia - ok. 250 zł dziennie jako realne koszta (musisz mieć faktury lub czytelne paragony - bardzo ważne, bo paragony są drukowane na materialne światłoczułym i po 3 miesiącach często są już nieczytelne). O wyrównaniu kosztów wzięcia urlopu na czas rozprawy nie wspominając. Generalnie wszystkie Twoje straty, które poniosłeś.

Ponadto Marcin Erlin musiałby wpłacić 10% kwoty której żąda jako odszkodowania (nieistotne, czy ma iść na dom dziecka czy do prywatnej kieszeni). W przypadku wygranej sprawy odzyskuje ten procent, w przypadku przegranej - traci.

Pracodawca nie ma prawa zwolnić Cię z pracy na podstawie wyroku z powództwa cywilnego. Oczywiście są wyjątki, ale dotyczą one raczej szkody jednocześnie na kogoś tam i firmę, w której pracujesz (jak swoim występkiem narazisz dobre imię pracodawcy, ale kto inny Cię skarży).

Co oczywiście nie pochwalam takiego zachowania. Nazywanie kogoś "idiotą" bo się z nim nie zgadzam, jest dość nieregulaminowe.

a.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 ... nie trzeba  wielu słów  wystarczy patrzeć  i widzieć  babcia wczoraj  wnuczka jutro    a dziś  dziś poczuć  ciepło dłoni     życie trwa ... póki krąży krew  i jest piękne  niezależnie od ... cud wielki dar ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • Fajka   Urodziłem się w Jeziornie-Papierni. Kiedy patrzę na fotografię z dzieciństwa, widzę małego chłopca z dużą głową, w kubraczku z kołnierzem. Zawsze byłem ostrożny i zdystansowany – to właśnie ten dystans pozwolił mi później przetrwać niejeden kryzys. Nasz dom nie był w tamtych czasach patologiczny, choć normą było, że dziecko dostawało po twarzy za odzywanie się przy stole. Matka i ojciec byli religijni. Nikt, kto zna mnie dzisiaj, by na to nie wpadł.   Moje życie od początku podszyte było smutkiem. Ojciec zmagał się z traumą po samobójstwie własnej matki, więc w domu nie zawsze było wesoło. W szkole nie uczyłem się najlepiej, ale też nie najgorzej. Dbałem o fason. Co roku jeździłem z rodzicami i siostrą Katarzyną na letnisko w góry, gdzie bawiliśmy się z góralskimi dziećmi. Jeszcze w okresie szkolnym przenieśliśmy się do mazowieckiego miasteczka, położonego dalej od Warszawy. Tam wstąpiłem do harcerstwa. Przyjaciół za dużo nie miałem, raczej kolegów, ale nigdy nie przyznałem się do tego rodzinie.   To właśnie przez harcerstwo, w szkole średniej i tuż przed maturą, runął mój dotychczasowy świat. Zgarnęli nas. Kiedy gestapo wkroczyło do domu, umierałem ze strachu, że w szufladzie biurka znajdą moją karykaturę Hitlera i rozstrzelają nas na miejscu. Tak się jednak nie stało – trafiliśmy do Oświęcimia. Do obozu wszedłem w jego początkach, jako niespełna osiemnastoletni, chudy, niewydarzony i niski chłopak. Byłem cichy i nieśmiały, ale nigdy nie pokazywałem tego po sobie. Trzymałem fason. Unosiłem wysoko ramiona i odsuwałem je od tułowia, żeby wydawać się szerszym i lepiej zbudowanym.   W tym całym piekle okazało się, że wywieziono tam również moją wielką miłość – Irenkę, daleką kuzynkę. Przed wojną poszliśmy razem na lodowisko i zaczął przystawiać się do niej niemiecki żołnierz. Ja, niby taki spokojny, podciąłem mu nogę i zwiałem na łyżwach. To był mój pierwszy bohaterski czyn podyktowany miłością. Po wojnie los nas jednak rozdzielił – Irenka wyszła za saksofonistę.   W obozie, by przeżyć, trzeba było czasem skorzystać z ludzkiej pomocy. Zaprzyjaźniłem się z Niemcem, Martinem, o którym po latach napisałem opowiadanie do szuflady pod tytułem „Fajka”. Pomagał mi, gdy kapo odwracał wzrok – razem wyławialiśmy zimą z rzeki kamienie i transportowaliśmy je. Bez niego nie dałbym rady. Czasem o życiu decydowały sekundy i szybkie decyzje. Gdy pewnego dnia podzielono nas na dwie grupy – silniejszych oraz słabeuszy – wykorzystałem nieuwagę strażnika i przebiegłem do tej pierwszej. Wtedy znowu zacząłem prężyć ramiona. I robiłem tak już do samego końca wojny.   Po latach ludzie często pytali mnie, jakie było tam jedzenie. Przede wszystkim – było go dramatycznie mało. A że człowiek ciągle chodził głodny, smakowało absolutnie wszystko: gliniasty chleb razowy, marmolada z dodatkiem buraków i wodnista zupa z brukwi. W tym głodzie i chłodzie, stopniowo, z chłopca zacząłem przeistaczać się w mężczyznę.   Z tamtego okresu noszę w sobie sytuację potworną, wręcz niewiarygodną. Do nas, pracujących, przyjechał esesman na motorze. Nie podobało mu się, jak pracujemy, więc zaczął nas po kolei, na oczach wszystkich, topić w rzece. Kiwał palcem, trzeba było podejść, a on przewracał więźnia szpadlem i przytrzymywał pod wodą. Słychać było tylko bulgotanie, a po jakimś czasie wszystko cichło.   Kiedy przyszła moja kolej i znalazłem się w wodzie, zaczął zamierzać się na mnie. Za każdym razem, gdy próbował uderzyć, odruchowo odskakiwałem. Instynkt. Nie umiałem tak po prostu poddać się ciosowi. Gdy esesman zaczął się wściekać i przeklinać, nagle ktoś go odwołał. Podszedł jeszcze raz, popatrzył na mnie z obrzydzeniem, wyjął białą chusteczkę, przetarł buty, splunął na ziemię i odszedł.   Innym razem, kiedy byłem chory, trafiłem na Josefa M. Pewnego dnia poddał mnie jakiejś procedurze medycznej, robiąc zastrzyk i dając do zrozumienia, że to już koniec. Ostatecznie nic mi po tym nie było, więc po latach domyślam się, że mogłem dostać wtedy zwykłe placebo. Długo jednak nie mogłem się po tym otrząsnąć, żyjąc w przekonaniu, że coś mi zrobił. Ten lęk nosiłem w sobie jeszcze długo po wojnie – bałem się, że w jakiś sposób zostałem skażony, że czymś zarażę moją żonę i zaszkodzę dzieciom.   Co najbardziej uderzające, sposób bycia „doktora” zupełnie nie pasował do zbrodni, których się dopuszczał. Był uprzejmy, uśmiechnięty i potrafił przybrać maskę zatroskanego człowieka.   Tak. Moje życie po wojnie było wyłącznie dziełem przypadku.  
    • @Migrena Ale wszystko przed Tobą, któż to może wiedzieć, co Ci przyjdzie jeszcze do głowy i kiedy :)
    • zjadacz znowu jojczy płacze zwłoki jakieś dziwne takie niezły obiad lecz od dzisiaj zobojętniał mu ten smaczek      kiedyś plamy go kusiły tym odorem ślicznie słodkim teraz zerka jakoś smętnie niedojada gryzą troski       skóra mięsko sztucznie zgniłe ciekawego nic nie strawię gdzie te pyszne dawne trzewia chyba siebie zjem niebawem      rozmarzony siedzi w kącie chociaż członki bardziej liche nagle wstaje łypie żwawo podskakuje nawet z życiem    idzie nowe inne danie chociaż obiad jest niecały bo od dzisiaj kremowanie człowiek w urnie usypany        zjadacz strasznie wychudzony a ta nowość bardzo kusi wtem w przełyku popiół suchy ciało swoje wnet zakrztusił         oddech prawie w nim zamiera aż bez zwłoki drgawek dostał zanim skonał chociaż wspomniał kiedyś to był smaczny rozkład
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...