H.Lecter Opublikowano 18 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. "Łzy w deszczu" II ... ;)
Jadwiga_Graczyk Opublikowano 18 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 18 Kwietnia 2010 niepokojące.. hm, co? życie jak sen ulotne pozdr.
Agnes Opublikowano 18 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 18 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie wiem czym jest "wszystko", być może chodzi o to, że wiersz "brzydnie" w końcówce ? Cóż, słowo podąża za autorem i brzydnie wraz z jego myślą... ;) Dzięki, Agnes. Rzeczywiście, nie wyraziłam się precyzyjnie. Miałam na myśli fakt, że 'kupa złomu' jakby nie było, jest wyrażeniem kolokwialnym, jedynym w tym wierszu. Dla mnie zbyt wybija się, psuje stylistykę. Niby kosmetyka, ale w poezji się liczy:) Pozdrawiam a.
H.Lecter Opublikowano 18 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Znając pani słabość do grafomanii, zainteresowanie moim wierszykiem, wzbudza we mnie dyskomfort. Nie przypuszczałem, że jest aż tak źle... :)
H.Lecter Opublikowano 18 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie wiem czym jest "wszystko", być może chodzi o to, że wiersz "brzydnie" w końcówce ? Cóż, słowo podąża za autorem i brzydnie wraz z jego myślą... ;) Dzięki, Agnes. Rzeczywiście, nie wyraziłam się precyzyjnie. Miałam na myśli fakt, że 'kupa złomu' jakby nie było, jest wyrażeniem kolokwialnym, jedynym w tym wierszu. Dla mnie zbyt wybija się, psuje stylistykę. Niby kosmetyka, ale w poezji się liczy:) Pozdrawiam a. Nie ja odpowiadam za jednoczesną wzniosłość i kolokwializm śmierci ;) To jest coś, jak naprzemienne fale zimna i gorąca... Tak czułem, tak zapisałem. :)
Jadwiga_Graczyk Opublikowano 18 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 18 Kwietnia 2010 skoro tak piszesz panie Lecter to naprawdę jest źle z zawyżoną pana samooceną zadufaniem w sobie, ponieważ bardziej wartościowsza jest ocena innych. Żadne arugmenty nie docierają zatem to pana sprawa, każdy ma wolną wolę. Mam jedną słabość tylko do uczciwości wobec innych co do grafomanii to już opłakana pana psychika.
H.Lecter Opublikowano 18 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. "bardziej wartościowsza jest ocena innych" Otóż nie, szanowna pani, tu nie działa automat. Ważniejsze od tego co zostało powiedziane, jest to, kto to powiedział. Pani opinia, po hołubieniu przez panią gniotów bestii czy andrajcha, jest dla mnie bezwartościowa. Nie kupczę swoim zdaniem i nie da się mnie zagłaskać garścią pochlebstw. Zapraszam panią wraz z orgową, grafomańską kompaniją pod mój następny wiersz... ;)
Jadwiga_Graczyk Opublikowano 18 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 18 Kwietnia 2010 Baw się synku z rówieśnikami. Natomiast ja wolę poważnych ludzi takie zachowania ignoruję. Jest takie powiedzenie, że nikt powyżej kolan nie podskoczy.
H.Lecter Opublikowano 18 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Moi rówieśnicy mają siwe włosy panienko ;) Powaga poważnych ludzi, których pani lubi, jest porażająco poważna...
Jadwiga_Graczyk Opublikowano 18 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 18 Kwietnia 2010 odnośnie Pana Besti Be, Andriacha uważam za zdolnych poetów których lubię czytać jak każedego kto dobrze pisze, barszo szanuję tych ludzi. Nie widzę w ich poezji żadnej grafomanii. W ich pisaniu natomiast dostrzegam wiele intelektu, wrażliwości na otaczający świat. Wymienionym Panom życzę wiele sukcesów.
suindra Opublikowano 18 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 18 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Większość się nie klei i co to ma przekazywać? myśli wyrwane z kontekstu, piękne lecz niestety niezrozumiałe z całością. chaos chaos ale nie magiczny poetycki lecz taki zwykły ludzki, za dużo siedziałeś nad tym wierszem chyba bo przekombinowałeś. Jestem na NIE i to duże... proponuje zaglądać do warsztatu i tam podszkolić swoje umiejętności bo chyba za wysoko ktoś się wzbił... i zapomniał jak się pisze. parafraza : przy tej szybkości z wiersza zostaje zazwyczaj kupa złomu - i to się rozumie. ;] gdyby nie było takie pomieszane byłbym na tak puki co kontener Pierdoły... jak sie wyrażasz...
H.Lecter Opublikowano 18 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pierdoły... jak sie wyrażasz... To tak "puki co", jak przestaniesz pukać, to i ja przestanę ;)
Smutek_Jan Opublikowano 18 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 18 Kwietnia 2010 Panie a co to jest u pana grafomania? ciekawi mnie a może na forum by Pan zorganizował jakiś wykład. Byłbym wdzięczny, wiele byłoby chętnych osób. Ja pierwszy się zapisuję. pozdr.
Grażyna_Kudła Opublikowano 18 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 18 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. "przekupić śmierć"- bardzo zdarty ten motyw "Łzy w deszczu" I ... ;) otóż to, łzy w deszczu, tak jak proponowałam i gdyby autor tego się trzymał... a co tu jest: "w twoich dłoniach dojrzewają owoce karmisz nimi ptaki i rzucasz pestki w ziemię"- uzgodnił autor z księżulem, czy tam biskupem, żeby cytować jego tekst rzucony nad trumnami zmarłych w tragedii? przekupić śmierć- wytarte, że już nawet się nie świeci, czarna dziura barczyste, strzeliste, złotowłose- grafomania kupa złomu- kolokwializm nieadekwatny do wytworzonego wcześniej patosu, brr wtuliłaś się w drzewo- to jeszcze do przyjęcia, ale pewnie dlatego autor tak się zachwycił, że aż trzy razy to powtórzył i co zostaje z wiersza, jeśli oddać skopiowaną część klerowi, ohydy grafomańskie wyrzucić, ewentualnie "kupę" zostawić, to mamy: "przy tej szybkości z samochodu zostaje zazwyczaj kupa złomu wtuliłaś się w drzewo" no i do tego jakiś stosowny tytulik w stylu "z raportów drogówki"
Jadwiga_Graczyk Opublikowano 18 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 18 Kwietnia 2010 no i gdzie uczciwość Panie Lecter co udajesz Poetę... niepokojący objaw po komentarzu wyżej szanownej Pani Grażyny. Innych lekceważysz, poniżasz a sam jakie wartości kreujesz. Brr... idę umyć ręce, cofam plusa bo Pan kopiował część klerowi, ludzi wprowadził w błąd. uczył Marcin Marcina a sam głupi jak ...... . Obrzydzenie mnie bierze!
H.Lecter Opublikowano 18 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pan nie wie, bo u pana nie ma...
H.Lecter Opublikowano 18 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. "Łzy w deszczu" I ... ;) otóż to, łzy w deszczu, tak jak proponowałam i gdyby autor tego się trzymał... a co tu jest: "w twoich dłoniach dojrzewają owoce karmisz nimi ptaki i rzucasz pestki w ziemię"- uzgodnił autor z księżulem, czy tam biskupem, żeby cytować jego tekst rzucony nad trumnami zmarłych w tragedii? przekupić śmierć- wytarte, że już nawet się nie świeci, czarna dziura barczyste, strzeliste, złotowłose- grafomania kupa złomu- kolokwializm nieadekwatny do wytworzonego wcześniej patosu, brr wtuliłaś się w drzewo- to jeszcze do przyjęcia, ale pewnie dlatego autor tak się zachwycił, że aż trzy razy to powtórzył i co zostaje z wiersza, jeśli oddać skopiowaną część klerowi, ohydy grafomańskie wyrzucić, ewentualnie "kupę" zostawić, to mamy: "przy tej szybkości z samochodu zostaje zazwyczaj kupa złomu wtuliłaś się w drzewo" no i do tego jakiś stosowny tytulik w stylu "z raportów drogówki" Pierwotny tytuł brzmiał "Z raportów drożdżówki", treść może nie była za głęboka, ale za to ciepła, pulchna i pachnąca ;)
Grażyna_Kudła Opublikowano 18 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 18 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. otóż to, łzy w deszczu, tak jak proponowałam i gdyby autor tego się trzymał... a co tu jest: "w twoich dłoniach dojrzewają owoce karmisz nimi ptaki i rzucasz pestki w ziemię"- uzgodnił autor z księżulem, czy tam biskupem, żeby cytować jego tekst rzucony nad trumnami zmarłych w tragedii? przekupić śmierć- wytarte, że już nawet się nie świeci, czarna dziura barczyste, strzeliste, złotowłose- grafomania kupa złomu- kolokwializm nieadekwatny do wytworzonego wcześniej patosu, brr wtuliłaś się w drzewo- to jeszcze do przyjęcia, ale pewnie dlatego autor tak się zachwycił, że aż trzy razy to powtórzył i co zostaje z wiersza, jeśli oddać skopiowaną część klerowi, ohydy grafomańskie wyrzucić, ewentualnie "kupę" zostawić, to mamy: "przy tej szybkości z samochodu zostaje zazwyczaj kupa złomu wtuliłaś się w drzewo" no i do tego jakiś stosowny tytulik w stylu "z raportów drogówki" Pierwotny tytuł brzmiał "Z raportów drożdżówki", treść może nie była za głęboka, ale za to ciepła, pulchna i pachnąca ;) tysz piknie;)
BARBARA_JANAS Opublikowano 20 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 20 Kwietnia 2010 Wtuliłeś mnie w drzewo...
JacekSojan Opublikowano 20 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 20 Kwietnia 2010 groza dramatu otrzymała artystyczną oprawę, zdejmującą jego dramatyczny wyraz dzięki prostemu zabiegowi przewartościowania: nie było kraksy, peelka "wtuliła się w drzewo" a samo drzewo otrzymało personifikujący portret mężczyzny: "barczyste strzeliste złotowłose"; udało sie przechytrzyć śmierć, skoro peelka nadal "karmi ptaki"; obraz "złomu" zostaje zakwestionowany poprzez jedno słowo: "zazwyczaj"; w tym przypadku obraz zawodzi, obraz złomu - powtórzenie "wtuliłaś się w drzewo" brzmi jak perswazja, a może...jak autoperswazja; pysznie! z maestrią! J.S
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się