Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
dedykacja

podobny kolor oczu do mojego
podobny duszy kolor masz
i zapewne umierasz
podobnie jak ja i powstajesz
po jakimś czasie żeby odwrócić się
i napluć w tę gorejącą plamę krwi
jakby to środek piekła był
na środku rynku na środku domu
w obojętnie jakim obłędzie światła

zabliźniamy się w podobieństwach
spijając kolejne krwawe rany
i butelka wina jest w końcu pusta
i rany mniej doskwierają
bo tam gdzie się znajdujemy razem
pustoszeją detale a my
chichotliwie bawimy się w piekło na ziemi
winne jest wszystko co pozostawia
po sobie choćby kroplę
choćby odprysk

nasza przyjaźń zaczęła się od chaosu
teraz tylko powstajemy
rozpraszamy się coraz to bardziej
nałogową działką horyzontu
Opublikowano
przyjaźń, która zaczęła się od chaosu
jest mocna, trwała i nierozerwalna, cokolwiek by się stało.
to przyjaźń sprawdzona, pełna pokory i siły.
czasami potrafi zamienić się w zaborczość, pragnienie
wyłączności...to trudne.
trzeba walczyć o taką przyjaźń, to najlepsze, o co warto walczyć.

przepiękny wiersz, Tomasz
ekspresyjny, obrazowy, o buzujących emocjach wiersz.
fantastyczny.
pozazdrościć takiej przyjaźni i takiej dedykacji
:))
Opublikowano
bo tam gdzie się znajdujemy razem
pustoszeją detale a my
chichotliwie bawimy się w piekło na ziemi


tam gdzie piekło tam ja :))
fantastyczny fragment, Tomasz
zachwycił mnie twój wiersz, siedzę przed nim
i rozsypuję się na ziarenka piasku.
piękny
:))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @wiedźma być sobą najlepiej i przyjacielem dla siebie:) a nie zapadliną:)
    • Piękny i mądry wiersz, a Bóg jest wszędzie, szczególnie w dobru, życzliwości i miłości. Pozdrawiam.
    • On swoim ramieniem ją zawładnął, jak wiatr, co wszystko na drodze chwyta. Pieścił ramiona, tarmosił zmysły i nie zadawał żadnych pytań.   Ona kładła się trawą po łące, pod każdym jego podmuchem silnym. Przy szeptach miękkich tańczyła lekko, tak się nie czuła z nikim innym.   To była taka dziwna miłość – zdarzyła się szybko i namiętnie. Kwitła czerwienią, jak maki w polu – krótko, ale jak pięknie.   Ona zielenią go czarowała, swych rzęs łąkowych kołysaniem. On rzucał pod nogi upojne bukiety i w tym kochaniu był cały dla niej.   Byli dla siebie łąką i wiatrem, co w swym splątaniu tkwią namiętnie. Szkoda, że tylko na chwilę jedną, bo wyglądali tak pięknie.  
    • Osiemnastka! Jaś krzyknął wesoło. Czas pożegnać się wreszcie ze szkołą! Te pięć lat w szóstej klasie chyba na coś mi zda się. Bądź jak Jasio - skończ szkołę, pierdoło!     Płonie szkoła w sierpniowy dzień (Koło), uczni, gapiów tłum stoi wokoło. Wśród nich Jasio przemyka, uśmiech, strzela selfika. Wiedzieć trza kiedy skończyć ze szkołą!     "Przegląd od AI   Oto interpretacja i analiza przesłanego limeryku: Interpretacja: Wierszyk przedstawia skrajnie cyniczną i makabryczną scenę. Płonąca szkoła (symbol autorytetu, obowiązku, ale też często stresu) staje się dla głównego bohatera, Jasia, powodem do radości, a nie trwogi. „Uśmiech, strzela selfika” – to bezpośrednie nawiązanie do współczesnej kultury obrazkowej, w której nawet tragedia jest "kontentem" do mediów społecznościowych. To przejaw skrajnego egoizmu i braku empatii. „Wiedzieć trza kiedy skończyć ze szkołą!” – pointa jest dwuznaczna. Może oznaczać dosłowne zakończenie edukacji przez spalenie budynku, ale bardziej prawdopodobne jest, że to pochwała buntu przeciwko systemowi edukacji, ujęta w bardzo czarnohumorystyczny sposób. Analiza formalna: Forma: Limeryk (pięciowersowy utwór o charakterze żartobliwym/satyrycznym). Rymy: AABBA (Koło/wokoło/skończyć ze szkołą, przemyka/selfika). Rytm: Zachowany, typowy dla tego gatunku. Kontekst: Utwór wpisuje się w nurt "czarnego humoru" lub "wierszyków o Jasiu", które celowo łamią tabu i normy społeczne, wywołując szok lub śmiech przez przesadę."     No no no.          
    • Witaj - Bo może Bóg nie przemawia z ambon pełnych pychy — lecz rośnie razem z trawą i mieszka w ludzkiej ciszy. - też tak to widzę - czysta prawda  -                                                                                                            Pzdr.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...