Agata_Lebek Opublikowano 12 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Kwietnia 2010 teraz w twoich oczach czegoś brakuje są jak niebo z czarnymi dziurami spod spuchniętych powiek subtelnia strachu mącicielka wody jesteśmy tylko nowymi użytkownikami tego krańca zbieramy dni jak pszczoły mylimy kielichy z ustami smukłość naszych bander na przeciwległych krawędziach
Sfinks13 Opublikowano 12 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 12 Kwietnia 2010 bardzo ładny wiersz jest nad czym pomyśleć serdecznie 13
Jadwiga_Graczyk Opublikowano 12 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 12 Kwietnia 2010 Bardzo dobrze, refleksyjny wiersz. serd.pozdr.
janusz_pyzinski Opublikowano 12 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 12 Kwietnia 2010 tak,tak Agatko "zbieramy dni jak pszczoły mylimy kielichy z ustami" -"subtelnia" subtelna i piękna pozdrawiam
Agata_Lebek Opublikowano 12 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję. Pozdrawiam.
Agata_Lebek Opublikowano 12 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Serdecznie dziękuję z pozdrowieniem.
Agata_Lebek Opublikowano 12 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję. Pozdrawiam.
Agata_Lebek Opublikowano 12 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Miło, że zajrzałeś Januszu :) Dziękuję. Pozdrawiam.
emil_grabicz Opublikowano 12 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 12 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Myślę, a nawet jestem pewny, że takich ust nie da się z niczym pomylić... hahaha Wiersz bardzo dobry. "Zbieramy dni jak pszczoły..." to kulminacyjny moment ukrytego tutaj piękna. Czytałem z przyjemnością. kiedy usta pachną jak miseczka malin i wodospad włosów wprost na piersi płynie zanurzam się w tobie jak grążele w wodzie a zapach twej skóry tajemnice snuje patrzę w twoje usta miękkością pokryte z cięciwą błyszczącą w zmysłowych kącikach chociaż są tak blisko trudno się napatrzyć i chociaż czekają nie wolno dotykać Smutny wierszyk i nie wróży dobrze peelce, ale dlatego subtelny i piękny. Pozdrawiam, Twój kumpel Emil :) i coś z pogranicza Bollywoodu, ale łapie za serce, niektórych... hahaha to dla peelki, nie dla Ciebie... ups! www.youtube.com/watch?v=MovfthBpQsM
MARIUSZ RAKOSKI Opublikowano 12 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 12 Kwietnia 2010 Ale wierszowi za to niczego nie brakuje! Kompozycja na 5 z plusem - rzecz jasna. Metaforycznie, lirycznie, nieprzegadany - nie jest to zwykłe pisanie celem przekładania myśli, jak dla mnie: to głęboka zaduma nad każdym słowem :) Zabrzmi banalnie, ale tak odbieram: od serca w odpowiednią formę słowa. Światnie Agato. Pozdrawiam Mario :::)
Agata_Lebek Opublikowano 12 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Myślę, a nawet jestem pewny, że takich ust nie da się z niczym pomylić... hahaha Wiersz bardzo dobry. "Zbieramy dni jak pszczoły..." to kulminacyjny moment ukrytego tutaj piękna. Czytałem z przyjemnością. kiedy usta pachną jak miseczka malin i wodospad włosów wprost na piersi płynie zanurzam się w tobie jak grążele w wodzie a zapach twej skóry tajemnice snuje patrzę w twoje usta miękkością pokryte z cięciwą błyszczącą w zmysłowych kącikach chociaż są tak blisko trudno się napatrzyć i chociaż czekają nie wolno dotykać Smutny wierszyk i nie wróży dobrze peelce, ale dlatego subtelny i piękny. Pozdrawiam, Twój kumpel Emil :) i coś z pogranicza Bollywoodu, ale łapie za serce, niektórych... hahaha to dla peelki, nie dla Ciebie... ups! www.youtube.com/watch?v=MovfthBpQsM Mam sentyment do tej piosenki, udało Ci się trafić ;P ale ta wersja trochę lepsza do oglądania: www.youtube.com/watch?v=8mtVVo7OLlM Dziękuję w imieniu własnym i peelki :) w rewanżu Anitka: www.youtube.com/watch?v=-qEPvSdUOro Pozdrawiam.
Agata_Lebek Opublikowano 12 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pięknie napisałeś o wierszu Mariusz. Bardzo dziękuję. Dobrej nocy. Pozdrowienia. P.S. Już jestem uchwytna na gg ;)
Leszek_Nord Opublikowano 13 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 13 Kwietnia 2010 zbieramy dni jak pszczoły - piękne. Leszek.
olek bolo Opublikowano 13 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 13 Kwietnia 2010 tylko subtelnia, mało pozdr
Agata_Lebek Opublikowano 13 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję Leszku. :)
Agata_Lebek Opublikowano 13 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dobre i to ;) Pozdrawiam.
WiJa Opublikowano 13 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 13 Kwietnia 2010 Dla mnie najpiękniejsze z całego wiersza są dwa pierwsze wersy – cudowne porównanie. Dla autorki pewnie wers trzeci i czwarty, skoro nawet stąd zaczerpnęła tytuł wiersza. A największe wątpliwości mam (co) do wersu piątego, ale to detal i pewno tylko mój problem. W strofie drugiej najlepszy jest wers czwarty jeśli patrzyć z literackiej strony, bo jak się przyjrzeć filozoficznie, to podstawową (kluczową dla całego wiersza) wymowę mają wersy pierwszy i drugi (drugiej strofy). Ale prawdziwą zagadką dla mnie jest puenta wiersza, czyli wers piąty i szósty (tejże więc strofy). No bo, któż to tu jest przeciwstawiony sobie, i to jeszcze, w taki sposób: „smukłość naszych bander / na przeciwległych krawędziach”? No, po prostu nie rozumiem tego stwierdzenia, nie wiem czy dla dwojga, dwojgu, dwoje, dwóch, dwu osób taka ważna jest szczupłość bioder, jak ważne jest to, że te biodra są jednak na przeciwległych krawędziach, a chyba nie powinny być. Chociaż, kto tam dzisiaj wie, czy te biodra właśnie nie powinny być na przeciwległych krawędziach, vel krańcach, żeby było tak, jak powinno być (czyli jak najlepiej vel najprzyjemniej). Nie mój to problem, tym bardziej, że dla mnie, jak już mówiłem, najwymowniejszą sentencją dla całego wiersza (a więc poniekąd puentą) jest stwierdzenie: „jesteśmy tylko / nowymi użytkownikami tego krańca”. I koniec. Pozdrawiam
Agata_Lebek Opublikowano 13 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Lubię takie "bajeranckie" komentarze, które potrafią zawrócić w głowie. Dobrze opanowana umiejętność "lania wody" może się bardzo przydać w wielu sytuacjach ;) "Zagadka" nie jest jednak tak trudna do rozwiązania jakby się mogło wydawać ;) Proszę wracać, proszę rozwiązywać ;)) Dziękuję. Pozdrawiam. P.S. Przepraszam za to porównanie z "laniem wody" (lubię wodę), ale od jakiegoś czasu czytam Pana komentarze i tak mi się pomyślało ;))
WiJa Opublikowano 13 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 13 Kwietnia 2010 Tak naprawdę, to nie jest wodolejstwo, tylko ja chciałem zobaczyć w banderach biodra, no to zobaczyłem, nawet jeżeli nie wypada vel nie godzi się tak za bardzo robić, za co zresztą bardzo Cię przepraszam. Ale jeżeli już coś jest na przeciwległych krawędziach, to teraz może być tylko bliżej i bliżej. I z tego należy się tylko cieszyć i cieszyć. Chociaż ja optuję za tym, żebyś zmieniła bandery na biodra i wtedy będzie wytłumaczalna ich smukłość i będzie naturalnie (a nie oficjalne). Jeszcze raz przepraszam za moje nadużycia. A wiersz zresztą jest bardzo dobry, no to się sam broni (przede mną), jak i bronią się same dobre wiersze przed niejednym (nie koniecznie tylko moim) oszczerstwem. Szczerze przepraszam i szczerze pozdrawiam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się