Henryk_Jakowiec Opublikowano 6 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Kwietnia 2010 Poeci ją cenią i piszą o wiośnie z ochotą, zapałem i bardzo radośnie a ja tam nie muszę bo któż wierszoklecie zabroniłby wiosną coś sklecić o lecie a lato nad wiosną ma wielką przewagę bo choć wbrew pozorom gdy stanę na wagę tom lżejszy o ciuchy bo te wiszą w szafie i prężąc pierś nagą powiadam – potrafię gdy zechcę postawić, postawię na swoje a nawet gdy trzeba rygory podwoję i będę leciutki jak puszek – okruszek choć dzisiaj niestety wciąż ciąży mi brzuszek lecz on jest ozdobą i wzorem krągłości i świadczy niezbicie o mej zamożności gdyż często podchodzę do baru i proszę dwa zimne i z pianką – cóż, jestem piwoszem.
Dorota_Jabłońska Opublikowano 6 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 6 Kwietnia 2010 a we mnie się wszystko przewraca i wrze mam dosyć dni zimnych i nagich gałęzi twarz w grona jaśminu i bzu złożyć chcę nie trzeba mi piwka ni wszelakich trunków upiję się pięknem i zapachem kwiatów majową burzą moich pocałunków Serdecznie pozdrawiam ;)
Fly Elika Opublikowano 6 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 6 Kwietnia 2010 Najlepiej rymujesz na tym forum, na Ciebie wszystkie płotki lecą :-))), mam wrażenie, że poza orgiem również, Gdyby tak nie było i jesteś Misiowaty, to daj znać :-) piwoszu Pozdrawiam
Henryk_Jakowiec Opublikowano 6 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Mnie także czasami gdy mam już za dużo odurza moc chmielu – to sygnał przed burzą a raczej przed burą bo moja małżonka gdy wchodzę do domu od progu już chrząka „ty wstrętny piwoszu” lub „ty piwożłopie” - opanuj się wreszcie i nie chlej wciąż chłopie. Serdecznie pozdrawiam ;)
Dorota_Jabłońska Opublikowano 6 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 6 Kwietnia 2010 Lecę Heniu pod koniec maja :)))) Będzie burza pocałunków nareszcie - stąd ta niecierpliwość we mnie przeokrutna :)
Henryk_Jakowiec Opublikowano 6 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie jestem robaczkiem, zanętą czy muchą i chociaż mam haczyk nie łowię na sucho, nie jestem za młody lecz też nie za stary i na mnie nie płotki lecz lecą komary. Do misia mi jeszcze co nieco brakuje lecz wciąż intensywnie i nad tym pracuję bo stojąc przy barze zamawiam wciąż nowe - dwa mocno schłodzone, z wianuszkiem, kuflowe. Znak dałem więc teraz już znasz mnie z profilu a jeszcze dorzucę – już chodzę w cywilu bo z wojskiem skończyłem przygodę przed laty a nawet i wtedy nie byłem smarkaty. Zamilknę więc może lecz jeszcze odsłonię, że mam troje synów i miejsce przy żonie i piję jak inni lecz nie do przesady choć moje gardziołko też nie od parady. Pozdrawiam
Fly Elika Opublikowano 6 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 6 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Mnie także czasami gdy mam już za dużo odurza moc chmielu – to sygnał przed burzą a raczej przed burą bo moja małżonka gdy wchodzę do domu od progu już chrząka „ty wstrętny piwoszu” lub „ty piwożłopie” - opanuj się wreszcie i nie chlej wciąż chłopie. Serdecznie pozdrawiam ;) Przepraszam, sorki Henio, którego miło się czyta, tutaj panienka Magda a w domku żonka szuka bata, i na orgu do tego jakaś małolata do piwosza uderzyła i się rozmarzyła teraz zdekonsternowana Henio jej nie odpowiada Pozdrawiam
Dorota_Jabłońska Opublikowano 6 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 6 Kwietnia 2010 i tak oto tworzą się legendy ;))) Fly, coś pomieszałaś... nic to p.s. płotki to śliczne rybki ;)
Fly Elika Opublikowano 6 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 6 Kwietnia 2010 Doroto, Tak, rzeczywiście coś namieszałam. Henio to postać wielce znana, myślałam, że mi nie odpowie bo nie odpowiadał, przy piwku i wierszyku zakręciło mi się głowie, nie Ciebie nie ależ skądże nie miałam za płotkę, raczej inne, przez takie moje patrzenie manieryczne. A do Henia, To szukam misia w radzie i sposobie, żeby był duży i miał białe coś na sobie ;-))) Tyle razy się już zagubiłam i znaleźć się nie mogę, co chwilka gdy smutno chcę szybko zaginąć. Rodzinka u Pana widać w komplecie zatem i teraz już czas przejdę się po lesie tam zaczekam na jakiego misia-grzybka aż do po lecie. Pozdrawiam serdecznie
Henryk_Jakowiec Opublikowano 6 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie zazdroszczę Ci czekania bo to prawie dwa miesiące a niestety wiem co nieco o czekaniu i rozłące. Sam czekałem wiele razy choć rozłąka krócej trwała a i tak mi ma samotność nieraz w życiu wycisk dała. Z Tobą zgoła jest inaczej Tyś jest w boju zaprawiona a więc cicho, bez szemrania czekasz chwili aż ramiona splotą to co tak odległe i fizycznie niedostępne by zasypać całusami tocząc gry tak zwane - wstępne.
Henryk_Jakowiec Opublikowano 6 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Mnie także czasami gdy mam już za dużo odurza moc chmielu – to sygnał przed burzą a raczej przed burą bo moja małżonka gdy wchodzę do domu od progu już chrząka „ty wstrętny piwoszu” lub „ty piwożłopie” - opanuj się wreszcie i nie chlej wciąż chłopie. Serdecznie pozdrawiam ;) Przepraszam, sorki Henio, którego miło się czyta, tutaj panienka Magda a w domku żonka szuka bata, i na orgu do tego jakaś małolata do piwosza uderzyła i się rozmarzyła teraz zdekonsternowana Henio jej nie odpowiada Pozdrawiam Mnie przepraszać nie ma za co bo nie jestem obraźliwy ale rejestr tych wydarzeń jest w połowie nieprawdziwy bo tu nie ma żadnej Magdy a tym bardziej małolaty prawdą zaś, że żona, dzieci bo od dawna jam żonaty. Nikt się tutaj nie rozmarzał ani też nie skonsternował a jedynie sam piszący jak chciał tak i nasmarował bo on zawsze w takim stylu pisze swoje rymowanki i nie czyha na płoteczki, które tutaj zwą się fanki.
Henryk_Jakowiec Opublikowano 6 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Rybki owszem, apetyczne lecz nie darzę ich miłością a płoteczkę z patelenki łyknę nawet całą. Z ością. Potem włączę jakąś bajkę lub legendę o księżniczce, która to w zamierzchłych czasach miała pałac w puderniczce, którą ponoć dużo wcześniej albo nawet w innej bajce zgubił pirat kuternoga gdy przebywał na Jamajce.
Henryk_Jakowiec Opublikowano 6 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Szukaj w szpitalach, tam pełno misi w białych fartuchach u stołków wisi i ciężko jest ich od nich oderwać a co dopiero fartuchy zerwać więc wciąż na biało i przy nabiale z tymi stołkami na salach bale robią i tańczą tango lub walca trzymając mocno swe stołki w palcach tam pędź dziewczyno za serca głosem lub po zapachu idź za bigosem bo nawet w kuchni kuchty, kucharze chodzą na biało jak w mlecznym barze.
Fly Elika Opublikowano 6 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 6 Kwietnia 2010 Ach dziękuję Henio tyś chyba jasnowidz tak więc podróż mnie czeka przebiorę się za wędrowniczka i w drogę, za zapachem bigosu się udam co najwyżej napotkam kaszankę może to mnie zaprowadzi do żurku z jajkiem i kawałkiem smacznej białej kiełbaski na drugie zjem polskie barowe ziemniaki z kwaśnym mlekiem dobrej nocki Henio dobre rady są w cenie :-)))
Henryk_Jakowiec Opublikowano 7 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Też się kiedyś stołowałem gdy bywałem w trasie a kierowca niczym stangret stawał na popasie Jadłem bigos i kaszankę, ziemniaki i żury wedle regionalnych kuchni oraz receptury. To co było niezjadliwe wrzucałem do kosza bo nie wszystko co jest jadłem strawą dla smakosza. miłego poranka :-)))
Magda_Tara Opublikowano 7 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 7 Kwietnia 2010 Heniu, wierszyk śliczności przeczytałam na stojąco, bo kręgosłup "osiadł był" wierszykiem następnym razem buziak!
Henryk_Jakowiec Opublikowano 7 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Moja Madziu Ukochana buziak wiosną i to z rana? On do życia mnie pobudzi a u innych zazdrość wzbudzi więc na przekór zazdrośnikom malkontentom i „czynnikom”, Madziu, proszę - ust nie żałuj i mnie częściej, częściej całuj. Pozdrawiając Cię serdecznie też całusa tobie kradnę a jeżeli chcesz ich więcej no to do Warszawy wpadnę.
Fly Elika Opublikowano 7 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 7 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Moja Madziu Ukochana buziak wiosną i to z rana? On do życia mnie pobudzi a u innych zazdrość wzbudzi więc na przekór zazdrośnikom malkontentom i „czynnikom”, Madziu, proszę - ust nie żałuj i mnie częściej, częściej całuj. Pozdrawiając Cię serdecznie też całusa tobie kradnę a jeżeli chcesz ich więcej no to do Warszawy wpadnę. To ci dopiero wyjeżdzać mu się zachciewa za Tarą wybędzie pociąciem a ja rymy nadal będę kaleczyć i turkotać za Heniem po torach Henio! do tej sztuki to trzeba tak wciąż wiosłować i wiosłować ?:))) pozdrówki dla Was z przedziałka
Henryk_Jakowiec Opublikowano 7 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Moja Madziu Ukochana buziak wiosną i to z rana? On do życia mnie pobudzi a u innych zazdrość wzbudzi więc na przekór zazdrośnikom malkontentom i „czynnikom”, Madziu, proszę - ust nie żałuj i mnie częściej, częściej całuj. Pozdrawiając Cię serdecznie też całusa tobie kradnę a jeżeli chcesz ich więcej no to do Warszawy wpadnę. To ci dopiero wyjeżdzać mu się zachciewa za Tarą wybędzie pociąciem a ja rymy nadal będę kaleczyć i turkotać za Heniem po torach Henio! do tej sztuki to trzeba tak wciąż wiosłować i wiosłować ?:))) pozdrówki dla Was z przedziałka To dopiero się okaże czy odbędą się wojaże bo choć jestem w dyspozycji nie pojadę bez decyzji, ale kiedy się postara o decyzję Magda Tara i przedstawi ją na piśmie jak to kiedyś w socjalizmie wtedy ruszę bez wahania bowiem do podróżowania mam smykałkę czyli żyłkę - oby tylko nie na zsyłkę. Pozdrawiam :)))
Fly Elika Opublikowano 7 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 7 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To ci dopiero wyjeżdzać mu się zachciewa za Tarą wybędzie pociąciem a ja rymy nadal będę kaleczyć i turkotać za Heniem po torach Henio! do tej sztuki to trzeba tak wciąż wiosłować i wiosłować ?:))) pozdrówki dla Was z przedziałka To dopiero się okaże czy odbędą się wojaże bo choć jestem w dyspozycji nie pojadę bez decyzji, ale kiedy się postara o decyzję Magda Tara i przedstawi ją na piśmie jak to kiedyś w socjalizmie wtedy ruszę bez wahania bowiem do podróżowania mam smykałkę czyli żyłkę - oby tylko nie na zsyłkę. Pozdrawiam :))) Zsyłka to tak znowu rzecz nie taka straszna często trochę głodu za to ciszej i z dala od miasta pakuj swe manatki podaj datę i godzinę oraz imienniki na stacji odbierze Cię lokaj z tabliczką o napisie "Twaje Bieriezniki" Pozdarowinki
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się