Ludwik Perney Opublikowano 3 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Kwietnia 2010 Królik, którego przyrządziłaś, był waleczny? Pewnie nie, ale może był waleczny jak na królika? Nieważne, zjem - porozrywam włókna mięsa, zbełtam ze śliną i przełknę. Jego soki wymieszają się z moimi i stanie się mną. Myślę, że królik, nawet jeśli się bał, to był dzielny jak na królika. Będę zdrowy jak królik i sałata – zgarnę sierść z uszu, oczu i czoła, myśli rozbiegną się po świeżym powietrzu, nieskrępowane śmigną między zielone liście - w gówno.
Michał Gomułka Opublikowano 3 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 3 Kwietnia 2010 Szurnięty wiersz, napisany swobodnie, ale... z klasą! Tyle że kwestia - stanie się mną - to taka bardzo wątpliwa. Zakładając, że ukazuje myślenie naiwno-realistyczno-sarkastyczne podm. lir. do zaakceptowania. To tak jakby posłuchać muzyki rockowej płynnie przechodzącej w solidną alternatywę. Ładnie, smacznie, chociaż w gównie.
Ludwik Perney Opublikowano 4 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Kwietnia 2010 podoba mi się taki odbiór wiersza, dziękuję :-)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się