Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wiersz inspirowany :)

świat jest ogromny
ludzie mają głowy
niebo niebieskie
a słońce żółte

widzę to dokładniej
i potrafię porównać
serce jest czerwone
jak róża lub jak krew

reszta mnie nie interesuje
wybiega to ponad farbki szkolne
którymi maluje i nazywam to liryką
podobnie jak siebie poetą

a Sokrates w przestworzach chichra się
bo znowu Dyzio położył się na łące
i marzy...

  • Odpowiedzi 40
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano
świat jest ogromny
ludzie mają głowy
niebo niebieskie słońce żółte

widzę to dokładniej
potrafię porównać
serce czerwone
jak róża lub krew

reszta mnie nie interesuje wybiega
ponad farbki szkolne
nimi maluję i nazywam to liryką
podobnie jak siebie poetą

a Sokrates w przestworzach chichra się
bo znowu Dyzio położył się na łące
i marzy...


/

doza zabawy i przeźroczystości / przyjemnie
może skorzystasz z moich cięć / mimo to zabawa jest potrzebna daje oddech /

tomek
Opublikowano

wiersz inspirowany :)

świat jest ogromny bzdura dla mnie mały
ludzie mają głowy----stwierdzenie faktu
niebo niebieskie-----//------------------
a słońce żółte-------//------------------ literacka wata dziecko o tym wie

widzę to dokładniej
i potrafię porównać
serce jest czerwone
jak róża lub jak krew-----bzdura róże są nie tylko czerwone zaprzeczenie faktu

reszta mnie nie interesuje---to widać w tym wierszopisie
wybiega to ponad farbki szkolne kto? wybiega!
którymi maluje i nazywam to liryką ----wiadomo ,że farbkami się maluje wata
podobnie jak siebie poetą --- podobnie , czy rzeczywiście? nonsens

a Sokrates w przestworzach chichra się, ,,chichra się" to nie poetycki język
bo znowu Dyzio położył się na łące--- plagiat z ,, Dyzio marzyciel" Tuwima
i marzy...


analfabetyzm z pominięciem tytułu, gdyż dobrze napisany, jak masz na myśli mój wiersz ,,

,,Wolności dodaj mi skrzydła"

otwórz przestworza
tam dom Sokratesa--------- to tam była zawarta myśl odnośnie głupoty. Nie popisał się Pan nawet inspiracja nie pomogła, do następnej grafomani


nocnik

szacuneczek

eta

Opublikowano

Tomasz Biela - to jest wiersz z kluczem :)

Magda Tara - jestem śmiertelnie poważny

wanesa ciska - peel jest ubogi ;)

bestia be - jako inspiracja dajesz mi kolejne tematy do polewki :) Ale mam pytanie - skąd ty bierzesz pomysł na taką interpretacje, która się nie trzyma kupy? Chociaż tyle, że już długo nie pociągniesz ze swoją klozetową "krytyką".
:))))

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Sokrates się chichra, widzisz widzisz jaki to język nieliryczny
powiedziała ci bestia :)
to nie jest liryka, tylko twój żarcik chyba

reszta mnie nie interesuje
wybiega to ponad farbki szkolne
którymi maluje i nazywam to liryką którymi maluje ---kto liryka reszta :)))czy ty?
podobnie jak siebie poetą


stajesz się upiorny
niestety

i mieszasz dodatkowo w to Dyzia ,
wiesz, ja nie wiem, ale coś tu nie tak
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Sokrates się chichra, widzisz widzisz jaki to język nieliryczny
powiedziała ci bestia :)
to nie jest liryka, tylko twój żarcik chyba

reszta mnie nie interesuje
wybiega to ponad farbki szkolne
którymi maluje i nazywam to liryką którymi maluje ---kto liryka reszta :)))czy ty?
podobnie jak siebie poetą


stajesz się upiorny
niestety

i mieszasz dodatkowo w to Dyzia ,
wiesz, ja nie wiem, ale coś tu nie tak

"Język nieliryczny" - weźcie mnie nie rozbijajcie...
:)))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




heh powiedziałem Panu albo Pan będziesz pisał , albo dalej brak Panu literackiej kultury, jak w pisaniu , tak ogólnie

,,która się nie trzyma kupy"?---czego sie nie trzyma?:):):_):):):)

,,Chociaż tyle, że już długo nie pociągniesz ze swoją klozetową "krytyką".--ładnie tak pisać w gronie literatów, umniejszasz Pan mi godność a tutaj też wiersze czytają dzieci , jak moja córka, czy Pan myśli, co ona czuje?, jak czytelnicy , co mnie znają? Zastanowił się Pan, co Pan wypisuje na ogólnym forum
Niech Pan dalej pisze grafomany , ale zachowaj Pan takt

szacuneczek

eta
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




heh powiedziałem Panu albo Pan będziesz pisał , albo dalej brak Panu literackiej kultury, jak w pisaniu , tak ogólnie

,,która się nie trzyma kupy"?---czego sie nie trzyma?:):):_):):):)

,,Chociaż tyle, że już długo nie pociągniesz ze swoją klozetową "krytyką".--ładnie tak pisać w gronie literatów, umniejszasz Pan mi godność a tutaj też wiersze czytają dzieci , jak moja córka, czy Pan myśli, co ona czuje?, jak czytelnicy , co mnie znają? Zastanowił się Pan, co Pan wypisuje na ogólnym forum
Niech Pan dalej pisze grafomany , ale zachowaj Pan takt

szacuneczek

eta

Naturalnie, nawet podpisuje się pod tym. I chyba masz świadomość, że dopóki tych swoich bzdetów tutaj nie zakończysz, będziemy się często czytywać.
A twoje "nocniki" to co? Dulszczyzna, oj dulszczyzna... Fuj!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




heh powiedziałem Panu albo Pan będziesz pisał , albo dalej brak Panu literackiej kultury, jak w pisaniu , tak ogólnie

,,która się nie trzyma kupy"?---czego sie nie trzyma?:):):_):):):)

,,Chociaż tyle, że już długo nie pociągniesz ze swoją klozetową "krytyką".--ładnie tak pisać w gronie literatów, umniejszasz Pan mi godność a tutaj też wiersze czytają dzieci , jak moja córka, czy Pan myśli, co ona czuje?, jak czytelnicy , co mnie znają? Zastanowił się Pan, co Pan wypisuje na ogólnym forum
Niech Pan dalej pisze grafomany , ale zachowaj Pan takt

szacuneczek

eta

Naturalnie, nawet podpisuje się pod tym. I chyba masz świadomość, że dopóki tych swoich bzdetów tutaj nie zakończysz, będziemy się często czytywać.
A twoje "nocniki" to co? Dulszczyzna, oj dulszczyzna... Fuj!

nocnik nikomu nie ubliża , jak P Lectera kosz
,,Z kim przystajesz takim się stajesz"
krótko i na temat, lecz ja Panu przedstawiam dlaczego?
NOCNIK , gdyż z tych 2 wierszy w W nic Pan nie zrobi i szkoda analizy na grafomanie, ponieważ to wiersze o niczym , wiec tylko puste słowa, pewnie że się spotkamy ,bo tutaj jest warsztat ale bardzo mi przykro nic Pan z ,,Gniotów" nie zrobi, gdyż poezja to ARS

do następnego ,,gniota" pańskie słowa , ja tylko cytuję:):):):):):):)

szacuneczek

eta
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Naturalnie, nawet podpisuje się pod tym. I chyba masz świadomość, że dopóki tych swoich bzdetów tutaj nie zakończysz, będziemy się często czytywać.
A twoje "nocniki" to co? Dulszczyzna, oj dulszczyzna... Fuj!

nocnik nikomu nie ubliża , jak P Lectera kosz
,,Z kim przystajesz takim się stajesz"
krótko i na temat, lecz ja Panu przedstawiam dlaczego?
NOCNIK , gdyż z tych 2 wierszy w W nic Pan nie zrobi i szkoda analizy na grafomanie, ponieważ to wiersze o niczym , wiec tylko puste słowa, pewnie że się spotkamy ,bo tutaj jest warsztat ale bardzo mi przykro nic Pan z ,,Gniotów" nie zrobi, gdyż poezja to ARS

do następnego ,,gniota" pańskie słowa , ja tylko cytuję:):):):):):):)

szacuneczek

eta

Tak to sobie tłumacz.
A "analfabetyzm"? Moja babcia to przeczytała i posmutniała aż.
Przejdź sobie do działu debiutów, ale nie do poezji współczesnej, bo twoja grafomania z poezją nic wspólnego nie ma. Proste.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



nocnik nikomu nie ubliża , jak P Lectera kosz
,,Z kim przystajesz takim się stajesz"
krótko i na temat, lecz ja Panu przedstawiam dlaczego?
NOCNIK , gdyż z tych 2 wierszy w W nic Pan nie zrobi i szkoda analizy na grafomanie, ponieważ to wiersze o niczym , wiec tylko puste słowa, pewnie że się spotkamy ,bo tutaj jest warsztat ale bardzo mi przykro nic Pan z ,,Gniotów" nie zrobi, gdyż poezja to ARS

do następnego ,,gniota" pańskie słowa , ja tylko cytuję:):):):):):):)

szacuneczek

eta

Tak to sobie tłumacz.
A "analfabetyzm"? Moja babcia to przeczytała i posmutniała aż.
Przejdź sobie do działu debiutów, ale nie do poezji współczesnej, bo twoja grafomania z poezją nic wspólnego nie ma. Proste.

Moją poezje sławy polskie oceniały, wiec kiedyś Panu powiedziałem nie te progi:
):):):):)

Żegnam

eta
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Tak to sobie tłumacz.
A "analfabetyzm"? Moja babcia to przeczytała i posmutniała aż.
Przejdź sobie do działu debiutów, ale nie do poezji współczesnej, bo twoja grafomania z poezją nic wspólnego nie ma. Proste.

Moją poezje sławy polskie oceniały, wiec kiedyś Panu powiedziałem nie te progi:
):):):):)

Żegnam

eta

Wmawiaj tak sobie dalej.
A ja publicznie piszę że to miernota i grafomania. Zwołuj te swoje "sławy", niech prostują, bo JA mam tutaj pewność, że to szmira. I co?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Moją poezje sławy polskie oceniały, wiec kiedyś Panu powiedziałem nie te progi:
):):):):)

Żegnam

eta

Wmawiaj tak sobie dalej.
A ja publicznie piszę że to miernota i grafomania. Zwołuj te swoje "sławy", niech prostują, bo JA mam tutaj pewność, że to szmira. I co?

Widzisz tym ujmujesz nie im , lecz sobie godność, ktoś napisał tak:

Kto pod kimś dołki kopie
sam w nie wpada----------------:):):):)

recenzje wierszy już mam od kilku lat Panie Krzywak, a tutaj mam przyjaciół i lubię ludzi : kulturalnych , mądrych , szlachetnych itp, a tacy właśnie tutaj przebywają z pominięciem chorobowych osobowości. Nie trafił Pan na laika ja mam dokonania nie tylko w poezji szanowny Panie artyzm znajduje się we krwi. Kto ma sławę jej nie szuka, kto ma pieniądze ich nie potrzebuje , ale od właśnie ludzi z Warsztatu nauczyłem się bardzo wiele, gdyż ktoś powiedział ,,nauka to potęgi klucz"

Żegnam

eta
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Wmawiaj tak sobie dalej.
A ja publicznie piszę że to miernota i grafomania. Zwołuj te swoje "sławy", niech prostują, bo JA mam tutaj pewność, że to szmira. I co?

Widzisz tym ujmujesz nie im , lecz sobie godność, ktoś napisał tak:

Kto pod kimś dołki kopie
sam w nie wpada----------------:):):):)

recenzje wierszy już mam od kilku lat Panie Krzywak, a tutaj mam przyjaciół i lubię ludzi : kulturalnych , mądrych , szlachetnych itp, a tacy właśnie tutaj przebywają z pominięciem chorobowych osobowości. Nie trafił Pan na laika ja mam dokonania nie tylko w poezji szanowny Panie artyzm znajduje się we krwi. Kto ma sławę jej nie szuka, kto ma pieniądze ich nie potrzebuje , ale od właśnie ludzi z Warsztatu nauczyłem się bardzo wiele, gdyż ktoś powiedział ,,nauka to potęgi klucz"

Żegnam

eta

Uogólnienia. Zresztą ja się pańskich "sław" nie boję. I nie będziesz mnie tutaj uczył oceniać wierszy. Podobnie obrażał.
Powtarzam po raz enty - te twoje wiersze to dno. I ja nie mam zamiaru bawić się w kolegów, bo daję sobie rękę uciąć, że jakbym ci dawał plusy, to byś pod moimi wierszami piał w wniebogłosy.
Twoje wiersze są puste, to zlepek tendencji, kopia zużytych metafor, nieudolna próba ułożenia czegoś w sens. Jakbyś nie wiedział, to po Sokratesie powstała szkoła cyników, a cynicy do twojego wierszyka o puszczach i łąkach pasują jak ty do działu Z.
I mnie tutaj nie szantażuj "polskimi sławami", bo jakoś nie bałem się i bać nie będę.
Opublikowano

herezja na stos na stos ;] banał ;] nie wiem o czym to miało byc lepiej przestań pisac ... :] dobrej nocki
M. Krzywak alem sie usmiał jak ja bym ci dałplusy to by było tak samo...
a zauważyłeś ze ponoć jestes nauczycielem ale "analfabetyzm" to ciebie tutaj dotyczy też, bo np:
ty masz argumentów całe 1 a a my całe 20 na to ze twoja poezja to dopiero gniot... a z Bestia sie zgadzam sławy polskie ja kwas widza to im tylk ogłowami pozostaje kręcić. Wy się nie znacie a innych próbujecie uczyć nie wiem tylko czego bo taki jak wy nei chce być ;]
jak bym wam wpisał wiersz Szymborskiej i sie podpisał jako autor to bym widział komentarze ze dno kosz itp.. a jakby dał to Lecter albo ty to by było, że śmiały eksperyment. To jest śmieszne lepsiejsze niż kabarety ;] ;] hahaha
szacun !!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • SŁOWA, W KTÓRE CIĘ KOCHAM JUŻ NIE

      reż. Serge Gainsbourg

      MINITEL: 6996
      (Hier Schiphol Port)

      Kocham cię tak
      O, jak w locie ptak!
      Ja ciebie też nie

      Och, miła ma...
      W fal odwieczny cień
      Idę i wchodzę wnet
      W lędźwie twe 

      Bo ja
      Kocham cię Kocham tak
      O tak, kocham cię!
      Ja też nie
      Och, miła ma...
      Ty to fala,  ja ziemi trud 
      By, wpłynąć na  brzeg
      Mych zeschłych ud

      Więc ja
      Na spotkanie biegnę ci
      Kocham Cię Kocham Cię
      Ja też nie

      Och, miła ma...
      W fal odwieczny cień
      Idę i wchodzę wnet
      W Twój lepki mrok 

      Wstrzymuję krok 
      Ty bijesz o mój szczyt
      Czubek miłości mej 
      Idę, by hołd złożyć ci
      Złożyć perły dżdżu 
      W dolinie Twych ust
      A Ty idziesz w mój ślad 
       - Kocham Cię Kocham Cię
      O tak, kocham na wznak!
      Ja też nie

      Miłośi ciał  zamknięty pas
      Lecz ląduję i tak 
      Gdzie twego  łona port
      Chcę orczyk ściągnąć, poziom zerr
      Lecz to Ty trzymasz ster 
      Nachodzi, ziemi fort...
      Nie! Terra... terr!
      Terrain ahead, pull up!
      Przyziemienia spaz..

      Je t'aime de pluie
      Moi non plus
      Je te kiffe 
      Même diff...

      RICHARD 1004
      (Tu i tu, i tam)

      Kochał  pałac tak
      (Boga palec mniej)
      Że porwał go żelazny ptak, 
      W las antycznych ciał...
      I w ostry historii cień
      Wbił dziób swój, w ziemi krew

      Więc wzbił się w dech małpiej mgły
      W pagonów, tóg werbli rytm 
      Stary wilk wciąż dzierżył ster, 
      Lecz w dziobie niósł Elbrusu cień

      O konia dam na sławy żer!
      My też nie
      Och, ziemio ma...
      To tylko zakłócenia fal, przecie wciąż kochasz mnie

      Chcę wpłynąć znów w Victorii dal
      Więc zlecę tu, gdzie tylko chcesz,
      By Vox Populi skrył mnie deszcz
      Osiodłam znów mit krwistych burz...
      Czy wyjdziesz na spotkanie  mi?
      Wciąż kocham tak Twój blado-krwawy róż,
      Dam kres swym dniom, by być miłym ci..

      Och, miła ma...
      Na fali twej
      Ulecieć chcę nawet tam,
      Gdzie Aerofłot 
      Wstrzymuje lot

      Biję w wąwozu szczyt,
      Lodowej góry Twej 
      Idę, by hołd złożyć Im
      I łożyć perły  ciał 
      Na ołtarz tronu łez

      O miła ma, zetnę tysiąc brzóz
      By wpiąć je w dolinę Twych ust
      Jeśli Ty też nie trafisz w pas
      W mój kurs i szlak

      "Nie zostawiaj mnie
      Nie zostawiaj w tym tu
      Nie zostawiaj, chcę...
      Nie zostawiaj: Mu

      Obiecuję ci
      Wyssać perły krwi 
      Z ciebie l ziemi tej,
      Gdzie pada żelaza deszcz
      I z najkrwawszej z ziem
      Wycisnąć choć metr 
      Stopę... Stop tlen,
      Skryłem ciało swe
      W całun błót,w martwy liść

      Kocham Cię Kocham Cię
      O daj mi znak
      Kocham je
      Leżę tam, gdzie znak...
      My przez chwilę też tak

      Miłości ciał zamknięty pas
      Lecz ląduję i tak
      Jak te jedwabne drzwi
      Gdzie mój ostatni port
      Orczyk ściągam, poziom sto 
      Lecz ster trzyma On;
      "Pо правильной дороге.
      Na верном пути"
      Sixty , fifty, fort...
      Nie! Ziemia...ziem!
      Kur!!!
      Uniżenia dno (w dur)
      Wniebowzięcia dreszcz...
      Pравильнa дорогa.
      Na верно
       Pути..."

      Wiary dochowałem, ukończyłem lot
      Wzbiłem się w Majestatat Flot
      Wstrzymałem dech
      Wbiłem w wąwozu szczyt
      Zdradzony świt
      Góry Kości tej
      Kur piał (X3)

      Я люблю тебя, туман.
      И я.
      Я сошёл с ума,
      Я сошёл c телa
      Я, туман.

      YFD: 0-911
      (Sullied van)

      Kochał  tak przygody smak
      (I inshallah też)
      Że porwał go żelazny ptak
      W tumult szklanych wież  ...

      "Yes;  the book and orders were onboard,
      Quite quiet men, and riot squads 
      His cutting edge was not stored
      And  came quite handy down the road;
      Tak; księgę i przekaz na pokład wziął,
      Ludy niemyte, i ICE w gorącej krwi,
      I ostry wzrok, co niejeden róg ściął
      I był poręczny w zręcznym locie tym;

      His learning did not go as far
      As safely getting to the quai: 
      He only sought to know how to start;
      The rest, he'll discover on the fly"

      Nauka ma nie zaszła dalej, niż w ten las,
      Nie porywa go, jak znaleźć bezpieczny port
      Chciałem tylko wiedzieć, jak zerwać  czas:
      Nocy nie zrywałem, by wejść w ten lot

      I w szklany sufit  historii się wbić 
      I wyspy podbrzusze spowić w 2x piał Kur
      I Ziemię Zer  zatopić  we krwi 
      I paszczę przymknąć Ul. Mur

      By betonu konkret wspiął się w poezji mgłę 
      Epoletów belki wzniosły w rytm oddechu serc
      Morskiemu wilkowi odebrać ster,
      A rufę mu wszedł  morza Hudson cień

      Wlatuję w dolinę wąwozu wrażych wież
      Tej Sodomy muru, co niesie śmierć.
      Złożę je, jak ściany, gdzie Rzece w paradę wchodzi Brzeg
      Złożę perłę ciała, gdzie króluje Wieprz

      Daj skrzydlatego konia, by los  pożywił się!
      W zero ziemii, jedność z tym co jeden jest

      To tylko wzburzenie fal, jak w majowy dzień
      Uleciałem zburzyć płaczu mur 
      Rozciałem, gdzie On wezwał mnie  
      Żeby Vox Dei deszcz ognia spuścił z chmur

      Czy wyjdzie, by spotkać nas, gdzie seraju próg? Wciąż tak bardzo kocham Twą zieleń i biel,
      Oddam chętnie życie, jeśli tak chce Bóg…

      Panie zielonooki mój spełniłem Twój cel
      Lecz na mych kompanów wciąż czeka Air Virgin 95
      ...


      Na ołtarzu tronu łez. Brzeg
      O, mój drogi, powalę tysiąc wież,
      Aby przywiązać je do doliny twoich ust,
      Na mojej ścieżce i za mną,

      „Nie zostawiaj mnie,
      Nie zostawiaj mnie tutaj,
      Nie zostawiaj mnie, chcę…
      Nie zostawiaj mnie,

      Obiecuję ci,
      Wyssać perły krwi,
      Z ciebie i z tej ziemi,
      Gdzie pada żelazny deszcz,

      I z najkrwawszych krain,
      Utrzymać choćby metr,
      Stopę… Zatrzymać tlen,
      Ukryłem moje ciało,

      W całunie z błota, w martwym liściu.
      Kocham cię, kocham cię
      Och, daj mi znak
      Kocham je


      CHAR 0:  ELEB 1997
      (Paparazzo a Pariggio)

      Tak bardzo kochała blichtr 
      (I Charlie'go dryg)
      Że wyniósł ją żelaza cykl 
      Ciężkiego niby Mig...

      Tak dobrze kreślili śmiech
      (Przecież to nie grzech)
      Że poniosło ich chyba trzech
      W pieca miech

      Tak mocno śpiewali śmierć
      Że śmierć wniosła eich skład Zejść 
      I w ich metalu śmieć 
      Doniosła -126

      Wynieśli się w rytm diesla mgły,
      W Staccato AK-33
      Solingen  ostateczny sztych
      Jak kiedyś ja i ty

      Czy w szykach togi od chez Dior
      Czy w czerni Crayon d'Or
      Czy w logo Revenge of Thor
      Peu importe: ils sont morts;

      Wpadł im z rąk życia ster,
      Kierownica w odcień camembert, 
      Podkład dla wrażliwych cer,
      Kredka  marki 0.0 

      Same diff, they have deferred bardzo kochała blichtr 
      (I Charlie'go dryg)
      Że wyniósł ją żelaza cykl 
      Ciężkiego niby Mig...

      Tak dobrze kreślili śmiech
      (Przecież to nie grzech)
      Że poniosło ich chyba trzech
      W pieca miech

      Tak mocno śpiewali śmierć
      Że śmierć wniosła eich skład Zejść 
      I w ich metalu śmieć 
      Doniosła -126

      Wynieśli się w rytm diesla mgły,
      W Staccato AK-33
      Solingen  ostateczny sztych
      Jak kiedyś ja i ty

      Czy w szykach togi od chez Dior
      Czy w czerni Crayon d'Or
      Czy w logo Revenge of Thor
      Peu importe: ils sont morts;

      Wpadł im z rąk życia ster,
      Kierownica w odcień camembert, 
      Podkład dla wrażliwych cer,
      Kredka  marki 0.0 

      Same diff, they have deferred
      Czy dosiedli Rossiniego niższych sfer
      Czy Rossinanta La Manche
      Czy Rossinskiego plansz 

      Liczy się, że są jak Edam ser
      Ziemia, tu planeta Metal Mars 
      Tu patria Allah en marche
      Tu księstwo  Mówisz i Masz

      Gdziekolwiek, trzy muchomory w barszcz
      Czy podburzone karykatury szkło
      Czy wzburzenie a la Monroe 
      Czy mur zburzony Behemotha czcią

      Non importa, sono senza brio...
      Czy krwawego bata klan 
      Czy czarno-biały ilustracji plan
      Czy arabski z drugiej ręki flan

      Egal, alle sind raus aus dem Lebens Autobahn  
      Ech, życie, kocham cię, kocham cię życie nad
      Och, wskaż mi szlak.
      Kładę się tam, gdzie jest znak…

      Ciała miłości zamknięte są
      Ale i tak ląduję, gdzie jest mój dom
      Jak te  bramy w jedwabny ton
      Gdzie mój ostateczny port?

      Wyciągam kabel pogłębiarki, poziom sto
      Ale to On trzyma ster, poker la pobiera cło
      „Na właściwej drodze. „Wierną Ścieżką swą”
      Sześćdziesiąt, pięćdziesiąt, od i do…

      Nie! Ląd… ląd! Kogut!!! Na dach
      Głębia pokory (durowych shal)
      Dreszcz Wniebowzięcia…i strach
      Ścieżka sprawiedliwości wiedzie w dal 

      Na wiernej ścieżce jak bezpański kot
      Dotrzymałem wiary, ukończyłem lot
      Wzniosłem się w majestacie flot


       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




×
×
  • Dodaj nową pozycję...