Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

trze...

mam dreszcze, i trzeszcze
i bardzo sie mecze gdy wciagam powietrze
a gdy wypuszczam je znowu w przestrzen
zaczynam myslec o wielkiej ucieczce

i gdy tak uciekam niesiony na wietrze
niepatrze juz nigdzie,
sie wreszcie rozpieprze...





sci sci sci...

odrealniony od szpiku kosci
do granic mozliwosci
trace poczucie rzeczywistosci
brak tu milosci
brak wiary-godnosci
jest za to poscig
za bialym kroliczkiem w mej podswiadomosci
szkielet wartosci osobowosci
skryty pod gruba warstwa proznosci
stworzonej z nicosci
w nieskonczonosci
to nieskonczonosc nabiera ostrosci.
lezacy stos kosci. byl
kremacja calosci. pyl...




nocnych marzen moc...

w krainie wiecznej mgly
gdy rozum ludzki spi
zapada znowu noc

wampirom blyszcza kly
a maly chlopczyk sni
nocnych marzen moc

w nich potwor straszny, zly
sie slini, dyszy i
rozdziera krzykiem noc

juz chlopcu leca lzy
czuje cisnienie krwi
a pot przesaczyl koc

lecz slonce juz z nad mgly
rozdziera ciemnosc i
to juz sie konczy noc





cztery pory roku z nia...

blyszcza jej oczy brazowe jak orzech
a wlosy jej miekkie w kasztanow kolorze
lekko opadaja na powieki senne
slonce juz zachodzi
jest pieknie i tak jesiennie

ostatni promien slonca
zloci sie na wodzie
chwilo! trwaj bez konca!
i wracaj do mnie co dzien


jest wciaz pieknie, mimo ze pora zimowa
sie zakochuje codziennie od nowa

ha! wciaz! wciaz jest tak pieknie
i wciaz zimowo
te wszystkie cudne chwile wracaja na nowo

swiat zanurzony w bieli
srebrzy sie i skrzy
a posrod tej jasnosci najjasniej swiecisz Ty




wiosna nadchodzi, minelo pol roku
jakby pol zycia, zycia w uroku
potezna to magia, to cud jest prawdziwy
swiat sie do zycia budzi, ja wciaz jestem zywy.
dopiero teraz naprawde szczesliwy


znow miejsce to samo, znow slonce zachodzi
znow promien slonca sie w wodzie rozchodzi
a my tacy sami, patrzymy szczesliwi
znalazlem sens zycia, juz wiem o co w nim chodzi
bysmy je z soba, razem przezyli










to by bylo na tyle....

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @TTL Idealne ukazanie przemiany z kochającej kobiety na zniszczoną przez złe doświadczenia femme fatale, z silnie narcystyczną osobowością. Czytając ten utwór, przypomniałem sobie siebie… młodego, niedoświadczonego, który był w stanie poświęcić, oddać siebie… bezgranicznie.    Pozdrawiam serdecznie.
    • @wiersze_z_szuflady dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Najprzedniejszego wina kropelka, Wypadłszy z nachylonego złotego kielicha, Spłynęła po brodzie dumnego króla, Dziwiąc się pięknu jego oblicza,   Gdy tak bezładnie spadała, Zachwycając się pięknem królewskich szat, Całą jego sylwetkę ujrzała, Widokiem tym do głębi poruszona,   W jednej krótkiej chwili, Ujrzała wszystkich znakomitych gości, Monarchów i dostojników z całej Europy, Królów i arcybiskupów dostojnych,   I wielkim zapłonąwszy zachwytem, Ujrzała całą odświętnie przystrojoną izbę, Skąpaną w blasku niezliczonych świec, Okraszoną szczęśliwych biesiadników nastrojem,   Na suto zastawionych stołach, Nie zabrakło najwyszukańszych potraw, Uginały się pod ciężarem mięsiwa, A królowała niepodzielnie dziczyzna,   Widząc kunsztowne złote korony, Zdobiące je krwistoczerwone rubiny, Tak bardzo zapragnęła być jednym z nich, Towarzystwa czystego złota zażyć,   Widząc lśniące królewskie płaszcze, Najokazalszym futrem podszyte, Być któregokolwiek z nich najmniejszym włoskiem, Ośmieliła się zamarzyć skrycie,   Widząc wielkie złote misy, Zachwycona blaskiem ich skrzącym, Zapragnęła w sobie go odbić, Lecz uniemożliwił to rozmiar jej mikry,   Widząc śnieżnobiałe obrusy, Pozazdrościła im ich bieli, Zamarzyła którykolwiek z nich splamić, By na zawsze pozostać tylko z nim,   Lecz mim drgnęła króla powieka, Skończył się krótki jej czas, Była bowiem zbyt maleńka, By dłużej niż króciutką chwilę trwać,   Gdy na posadzkę spadła, W okamgnieniu się rozprysła, Przez nikogo niezauważona, Krótki żywot swój zakończyła…   Nie unieśmiertelnił jej swym piórem kronikarz, Nie znalazła się na kronik kartach, Lecz by nie pozostała zapomniana, Skreślił wiersz o niej skromny poeta...    

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Uczta u Wierzynka, obraz Bronisława Abramowicza z 1876 roku.        
    • [w odpowiedzi na wiersz "[kiedy to wszystko się wreszcie skończy]" autorstwa Michał Pawica]   kiedy to wszystko się wreszcie zacznie jeśli kiedyś się w końcu zacznie/skończymy z oduczaniem milczeniem/się od końca   bo język, który został wyrwany z tobą wciąż liczy, że jest w pełni autotomiczny odrośnie jak jaszczurce ogon: gładki, syczący, dwujęzyczny, czerwony bez białej patyny z całym arsenałem smaczków   <za/pomni o czymś takim jak ageuzja>   posmakuje ziemię - znaczy: skosztuje owoców pracy własnych rąk, które były skłonne po/święcić nienaganną aparycję pa/paznokci - to one drapały ziemię po grzbiecie z  którego za/rosło kiedyś inter/pol/e makami z surową rybą i środkiem usypiającym   po/smaku/je słowo z/ja/wy jawa - nie-sen jawa - wyspa java - język post/rzeczy/wistości ob/jawy: cisza jak makiem zasiał   od/smakuje słowo am-am ale brzmi ono jak ostatnia wola skazanego wykrzyczana za/żądana za/rządzana ost/tatni po/osiłek z maka   więc nie pytam o czym/jest ten wiersz jest jak... "zzz" bz/z/zyczenie muchy z/z/zająknięcie snu z/z/zszargane nerwy z/z/zmowa milczenia niech poezja mówi sama za siebie, niech z/z/z poetą dobierze się jak w korcu maku
    • @Berenika97 piękne! dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @LessLove szarmanckie
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...