Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

tak kochałabym po staremu tradycyjnie
całowała środek dłoni potem łupinki powiek
poprawiała węzeł krawatów
jak minął dzień pytałabym co wieczór
pisząc nowy jadłospis

milkła nocą żeby patrzeć i słuchać
jak nie śpisz, oddychać razem jednym rytmem
obok nad tobą dookoła ciebie

budziłabym przypinaniem ostrogi
jednym paznokciem rysowała na stole
oceany wiosek z uprawą lawendowych pól
w donicach na parapecie hodowała
czterolistną koniczynę co dnia co dnia co dnia

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Sympatyczny i pachnący miłością wiersz Anno -a te - głupio o którym wspomniał Krzysztof
bardzo na miejscu ponieważ ukazuje jak bardzo można kogoś kochać .
Myślę że się nie mylę i że choć troszkę mam racji .
Tak że reasumując całość na tak .
pozd. i życzę miłego dnia
Opublikowano

Krwawa Marysiu: Proszę bardzo! Cieszę się, że się podoba. Jeśli ostatnia gorsza, coś jeszcze w niej podłubię, ale w zasadzie (przyznam się) nie jest to tekst warsztatowy, więc nie obiecuję, że będzie piękniej;) Cieplutko, Para:) (Mówimy tu sobie per ty;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • racje że racja, a nawet na jej temat wariacja :)
    • A piać    Pan ornitolog w Osace, z kwiatka na kwiatek nie skacze. Przez  brak owych skoków ma problem ów w kroku, że ptak, mi(A)st piać, tylko kracze.
    • Dobre. Wydaje mi się, że teraz byłoby jeszcze trudniej

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Pozdrawiam
    • Wybierają chamów wulgarnych prostaków a tych, którzy myślą inaczej bez słowa żegnają               Odchodzę             Z dnia na dzień znikam             Wczoraj w Twych oczach widziałam niebo             zanim poznałam me alter ego               On chodzi w dresach             wieczorami wódę doi do dna             piję z nim do zezwierzęcenia               On mnie rozumie             uzależnień mi nie wmawia               On nie patrzy na słowa             imponuje mi jego prostota               Jego rozumiem             on nie ubiera słów w zbędne metafory             on tworzy rap             zamiast w poezji energię marnować               Z resztą zawsze Ci mówiłam -             bądź twardy             wiersze są oznaką wrażliwości             słabości               Więc na mój rozum             mężczyzna nie jesteś             jesteś tchórzem             miękkim antyfacetem               Wolę się oddać oblechom             zamiast znów słuchać o gwiazdach             moich oczach nosie i ustach               Wolę brać wszystko, co mam pod ręką             pamiętaj – mogę mieć każdego             nudą mieć partnera jednego               Ja pragnę innych próbować!               Jak możesz mi moralności wyparcie zarzucać             mówić o mnie – nienormalna             żyjesz w innym świecie –             przecież każdy młody smakuje życia!               Powinieneś jak ja, życie garściami brać             a Ty wciąż czekasz na tę jedyną             z którą na ślubnym staniesz kobiercu…
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...