łysy taytanczyk Opublikowano 24 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2010 potrafisz udawać uczucie jak nikt dwie krople współczucia proszę bardzo pół kilo czystej miłości wymieszanej z miłością brudną upadła na podłogę trudno przyjaźń i zrozumienie zawsze jest w cenie nie można tu mówić o rozrzutności dostajesz zapłatę szczodrą dużo uczuć czystych wzbudzasz tęsknych dusz miliony satysfakcja to sam fakt że na zawołanie mogą być pod twoją kontrolą w ten sposób czujesz się odpowiednio nie czuję zazdrości cała tajemnica że wszyscy są dla ciebie tak samo nieważni jak ja
Oxyvia Opublikowano 24 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2010 Brzmi to jak rozgoryczenie na jakiegoś bożyszcza (celebranta, jak to się teraz mówi). A może na Boga? Jest też wiele hipokryzji w większości rodzin; no, ale rodzina to nie są "no name". Dobry wiersz.
Gość Opublikowano 24 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2010 Samopoczucie (bez)wartością ponad, odpowiednio do potrzeb. Ciekawy wiersz. Pozdrawiam.
kasiaballou Opublikowano 24 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2010 wiesz, tak sobie myślę, że miłość i przyjaźń, to uczucia, których nie można traktować jak inwestycji. ale można się przeinwestować. to uczucia - bo mz przyjaźń jest też formą wyższego uczucia, bliskiego miłości, ale chyba nawet bardziej bezwarunkową - a więc to uczucia, które muszą łączyć strony. kochając nie zawsze jesteśmy kochani, chcąć się przyjaźnić, nie zawsze spotykamy się z odwzajemnieniem/lojalnością/uczciwością. iskrzy, albo nie iskrzy. ale jeśli iskrzy - tak naprawdę - tylko z jednej strony (a peelowi się wydawało, że z obu) i jeśli to są autentyczne iskry, nigdy się nie nienawidzi, nie rani, nie wyrzuca żalów, nie ocenia jednoznacznie - jak w tym wierszu. chcę powiedzieć, że się nie manifestuje zaborczo swoich potrzeb. taki wierszyk rozgoryczeniowy, tak, taką gorycz się smakuje; ale wewnętrznie i tak traktuję wiersz - jako wewnętrzy monolog. i jeszcze kwestia napisów; nie każda znajomość jest przyjaźnią, czy miłością, nie każda jest emocjonalnie usankcjonowana, chociaż komuś może się wydawać. - trzeba ważyć słowa. P, czy M nie można żądać, nigdy. wiersz ciekawy, bo skłonił do refleksji i tylu słów, a rozczarowanie po górnolotnych napisach rzeczywiście bardzo boli, pod warunkiem, że napisy rzeczywiście były, bo nie każda empatia/sympatia/kompatybilność, to zaraz P, albo M, no bez przesady :) pozdrawiam i życzę pogody ducha. kaśka
Waldemar Talar Opublikowano 25 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2010 Ktoś - a kto to już czytelnik zadecyduje - faktycznie ostro został potraktowany przez autora wiersza. Ale ta ostrość dobrze brzmi i zmusza do refleksji . Bardzo ciekawy i dobry wiersz Łysku . pozd.
łysy taytanczyk Opublikowano 25 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. tak, Oxyvio, to może być o kimś, kto wykorzystując swoją pozycję, ale niekoniecznie. Może też być o kimś, kto za pomocą delikatnych insynuacji, wiele mówiących niedomówień, czy niezaprzeczeń na wyraźnie postawione pytania, stwarza sieć kłamstewek, nie powiedzianych wprost, ale swoim zaangażowaniem potwierdza ich istnienie na zasadzie prawd. A potem to wykorzystuje i mówi, że ktoś go zarzuca wyznaniami, czy zwierzeniami, które ona, ta kobieta, w zasadzie [u]WYŁUDZA[/u]. I to jest ta hipokryzja. Bo jak ją zapytać, to ona nic - nie widziała, nie słyszała itd. Zdrówka!
łysy taytanczyk Opublikowano 25 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Madziula, słońce! Wiedziałem! Wiedziałem, że docenisz ten poryw szczerości w odruchu! Zdrówka! :)))
łysy taytanczyk Opublikowano 25 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Niestety, Janie, ale taka jest prawda. Niektórzy uważają, że mogą więcej i dlatego uwielbiają się pławić w kłamstewkach, które nierzadko mogą urosnąć do rangi świństewek. Tak się zdarza. Zdrówka!
łysy taytanczyk Opublikowano 25 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Kasiu, Kasiu, Kasiu! Wielce dziękuję za Twój komentarz. Wiele mi wyjaśnił i widzę, że Ty też. A wątpiłem w Ciebie... :) Ja nic innego nie próbuję pokazać - więc bardzo mi pomogłaś. Widzisz - znasz kogoś i mówisz mu, że go lubisz - a on docieka podstępnie wydusza od Ciebie, wcześniej coś słowami półsłówkami i ZAANGAŻOWANIEM PONAD NORMALNYM wywołuje coś w Tobie, co chce uzyskać. Taki ktoś, albo nie potrafi zrozumieć, że jest podstępnym manipulantem, albo manipuluje świadomie. Zdrówka wielkiego!
łysy taytanczyk Opublikowano 25 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję za refleksję Waldemarze, to dla mnie bardzo ważne. Zdrówka!
Magda_Tara Opublikowano 25 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Madziula, słońce! Wiedziałem! Wiedziałem, że docenisz ten poryw szczerości w odruchu! Zdrówka! :))) :D lubię porywy buziak, Łysielu :)))))
kasiaballou Opublikowano 25 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Kasiu, Kasiu, Kasiu! Wielce dziękuję za Twój komentarz. Wiele mi wyjaśnił i widzę, że Ty też. A wątpiłem w Ciebie... :) Ja nic innego nie próbuję pokazać - więc bardzo mi pomogłaś. Widzisz - znasz kogoś i mówisz mu, że go lubisz - a on docieka podstępnie wydusza od Ciebie, wcześniej coś słowami półsłówkami i ZAANGAŻOWANIEM PONAD NORMALNYM wywołuje coś w Tobie, co chce uzyskać. Taki ktoś, albo nie potrafi zrozumieć, że jest podstępnym manipulantem, albo manipuluje świadomie. Zdrówka wielkiego! ej, luzik, ale mnie w boldzie ostro cofa: że co też? - dla mnie temat jak każdy, ogólny bardzo, ale widzę, że Tobie włosy z głowy wyszły, Taytańczyku - się nie egzaltuj, widzisz - żeby wątpić, trzeba wierzyć - Ty mi za koment nie stapiaj świec, bo się ocielę jak złoto - nie daj pióro, nic mi do tego, się trzymaj :D! zdrówki, zdrówki kaśka :)
Baba_Izba Opublikowano 25 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2010 Przeczytałam, wiersz ładny, dobrze sie czyta, zgrabnie napisany, peel z ironią i uczuciem zawiedzenia wypowiada się na temat bliżej nieokreślonej kobiety. Serdecznie pozdrawiam - baba
łysy taytanczyk Opublikowano 27 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Madziula, słońce! Wiedziałem! Wiedziałem, że docenisz ten poryw szczerości w odruchu! Zdrówka! :))) :D lubię porywy buziak, Łysielu :))))) Buziak, Madziu! I zdrówka!
łysy taytanczyk Opublikowano 27 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Kasiu i ty też - Przeciwko mnie;)) Nie denerwuj się. Zdrówka!
łysy taytanczyk Opublikowano 27 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję Babo Izbo za pozytywny komentarz. Zdrówka!
cezary_dacyszyn Opublikowano 27 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 27 Marca 2010 pół kilo czystej miłości .... uczyniło z wiersza sklep masarniczy , a szkoda ....
łysy taytanczyk Opublikowano 27 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. właśnie chodziło o miłość jako towar konsumpcyjny. Zdrówka!
Pan_Biały Opublikowano 29 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. peel ironicznie, tak mi się zdaje, podchodzi do tematu miłości, zazdrości, przyjaźni i boga, a to tematy ważne są jakby nie było "przyjaźń i zrozumienie zawsze jest w cenie" - nie podoba mi się ta wrzuta przeczytałem z uwagą pozdrawiam r
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się