Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Rozciągam ręce wzdłuż i wszerz

chcę zmierzyć mój świat
pionowo i poziomo

na wskroś
od środka i od zewnątrz

nie ma miary

bez opanowania
poddaję się przeczuciu

jeszcze - albo - już
nie nazywam

degustuję
jak stuletnie wino wyczekane

oszałamia swoją mocą
mnie...
wytrawnego pijaczka

bezbronnie
przytulam mocno do siebie

Opublikowano

Czytałem kilka Twoich wierszy i zaczynjają mi wpadac w oko, ucho oraz te bardziej duchowe organy. Tworzysz naprawdę fajny klimat w swoich dziełkach. Nie zajmuję się liryką więc trudno mi je oceniać pod względem budowy, ale poprawiają mi nastrój. Pozdrawiam. Waldek

Opublikowano

Obiecałam i z jakąż przyjemnością spełniam tę obietnicę :-)
Kolejne cacuszko w Twoim wydaniu.
Piękny!
Serdeczności
J.

Opublikowano

Waldku,dziękuję za odwiedzinki. Miło mi a nawet szepnę więcej...ciszę się, że moje pisanie poprawia Ci nastrój... Tak de facto to chyba o to chodzi. Pozdrawiam serdecznie.

Jolu, rozpieszczasz mnie. A jak się przyzwyczaję?;) Wielkie dziękować.Serdecznie.
Joanna

Opublikowano

To jest wiersz, gdzie smakujesz nie obraz a jego składowe. Uporządkowany. Usunąłbym słowo "wyczekane". Ogółem nie pogrążył mnie w jakiejś szczególnej zadumie, nie uniósł mnie wyrafinowaniem, ale walory, o których wyżej są naprawdę cenne. Ok.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka Dziękuję za serduszko.
    • @Nata_Kruk   Niech Bach nam przygrywa, niech trzeszczą parkiety, Jesteśmy jak vintage - same zalety! I choć nas nie kupią już w żadnym markecie, To najtrwalsza glazura w całym wszechświecie.
    • @Poet Ka Dziękuję za serduszko.  
    • @Poet Ka     to nie  ma sporu między nami dla mnie surrealizm to dwa stany. 'hiperprecyzyjny ” kojarzony np. z Salvador Dalí. chłodną ostrośc, niemal fotograficzny detal i zamrożenie sceny. ale to tylko część obrazu. surrealizm ma też drugą, mniej " twardą” linię  bardziej organiczną, płynną, bliską halucynacji i procesom naturalnym. tutaj bliżej byłoby do Joan Miró gdzie formy: rozpływają się, tracą kontur, przechodzą jedna w drugą, działają bardziej jak materia niż przedmiot. to co nazywasz " środowiskiem wodnym”, mozna ująć trochę bardziej analitycznie , chociazby jako efekt dyfuzji barwy i rozpuszczenia granic figury, czyli odejścia od stabilnej formy na rzecz procesu. I tu dochodzimy do sedna - Twoja interpretacja nie tyle stoi przeciw surrealizmowi, co: przesuwa akcent z symbolu  na materię i percepcję na sposób istnienia obrazu. a to jest bardzo ciekawe, bo sugeruje, że obraz działa nie jak " lamigłówka symboliczna”  tylko jak zjawisko fizyczne tj. optyczne -   coś co się wydarza, a nie coś, co się odszyfrowuje. gdybym miał to uporządkowac, powiedziałbym tak: klasyczny model surrealizmu: to precyzja + niepokój + symboliczna zagadka to, co opisujesz: płynność + rozpad formy + percepcyjna niepewność i  to drugie można spokojnie czytać jako miękki, organiczny surrealizm, albo wręcz zahaczający o abstrakcję nurt badający ciągłosc materii i światła, Twoje porownanie do rozchodzenia się koloru w wodzie jest szczególnie trafne, bo wprowadza czas i proces, a to właśnie coś, czego w "zamrożonym” surrealizmie czesto brakuje . to tyle się nagadałem. a tak naprawdę to jestem zakochany w impresjonizmie!!!   @Poet Ka   zachwycasz mnie tym co piszesz:)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...