Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Bardzo podoba mi się Twoja osobista refleksja Krysiu. Z doświadczenia wiem że po każdym końcu coś się zaczyna. Bardzo prawdopodobne, że w tym przypadku też tak jest ;))
Dzięki serdeczne. Pozdrowienia przedwiośniane :))
  • Odpowiedzi 48
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

kawałek DNA

ten wiersz mogłabym wpisać w okrąg
albo w pierścienie połączone ze sobą zbiorami
jego istota
nie ma początku ani końca


minuty przechodzą w godziny
godziny w doby
doby w tygodnie
tygodnie w miesiące
miesiące w lata
lata w życie
życie w śmierć
śmierć w minuty
minuty przechodzą w godziny


,,Po pierwszym czytaniu miałam to samo. Coraz bardziej się do niego przekonuję. Serio."

I masz rację, gdyż

1 odwołanie do Jezusa----nie ma początku itd lub Boga
2 reinkarnacja
3cykle natury
4inny wymiar rzeczywistości
5 nieznana biologia

ta wyliczanka tyle ma w sobie wątków, co ciekawsze nie ma podmiotu lirycznego, TY jako autorka nim nie jesteś
Czas tutaj nie jest podmiotem, gdyż podmiot jest ukryty, tytuł jest połączony z wierszem ale on mówi wiele , gdyż DNA jest wszędzie, ,, kawałek" tym bardziej
Co zaskakuje, gdyż czytelnik musi najpierw odnaleźć sens , a w nim podmiot, taka konstrukcja dla mnie jest nowatorska, ale oryginalna, gdyż wiersz nie istnieje bez podmiotu , a zdanie bez orzeczenia, więc nie cacy, cacy , bo to Agata, ale tym mnie zaskoczyłaś.
SUPER i się nie przekonuj, bo ja wiem , że to bardzo wartościowy wiersz, gdyż inny

BYSTRZACZKU----- masz talent w ręku:):):):):):) aha ,,najgorszy krytyk"

szacuneczek

bestia

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jeśli Czytelnik w taki sposób broni wiersz i autora, bo autora też broni to pełnia szczęścia.
Dzięki serdeczne Panie Be :)))
Bardzo ciepła pozdrówka.

zAgadko ! tylko nie Panie wyginęli w czasach rozbiorów:):):
):):)

szacuneczek

be
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nie no, litości. Albo weź przeczytaj chociaż jedną książkę o budowie wiersza, albo już uwieszę się ciebie po końce wszech czasów. Ja po prostu czegoś takiego czytać nie mogę. Toż to największe brednie, jakie czytam od dłuższego już czasu...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nie no, litości. Albo weź przeczytaj chociaż jedną książkę o budowie wiersza, albo już uwieszę się ciebie po końce wszech czasów. Ja po prostu czegoś takiego czytać nie mogę. Toż to największe brednie, jakie czytam od dłuższego już czasu...

Mogę Cię prosić Michał o opinię na temat wiersza, bo się pogubiłam co jest co ;)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nie no, litości. Albo weź przeczytaj chociaż jedną książkę o budowie wiersza, albo już uwieszę się ciebie po końce wszech czasów. Ja po prostu czegoś takiego czytać nie mogę. Toż to największe brednie, jakie czytam od dłuższego już czasu...

Mogę Cię prosić Michał o opinię na temat wiersza, bo się pogubiłam co jest co ;)

No ja też - jak w wierszu nie ma "podmiotu lirycznego"? Gdzie "wątki" w wierszu? I na koniec - jak w wierszu, gdzie nie ma podmiotu, odnaleźć podmiot?
Ja już po prostu wymiękam jak czytam rozbiory wiersza przez bestie be... Po prostu nie mogę...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Mogę Cię prosić Michał o opinię na temat wiersza, bo się pogubiłam co jest co ;)

No ja też - jak w wierszu nie ma "podmiotu lirycznego"? Gdzie "wątki" w wierszu? I na koniec - jak w wierszu, gdzie nie ma podmiotu, odnaleźć podmiot?
Ja już po prostu wymiękam jak czytam rozbiory wiersza przez bestie be... Po prostu nie mogę...

wiesz czego nie możesz ,zazdrości znieść i nigdy nie będziesz miał takiej wiedzy, ale cóż?
Polonisto pokarz mi tutaj podmiot?

Pytanie za 100 pt

szacuneczek

,,Pojedynczy wątek może dotyczyć np. miłości, zdrady" tutaj dot ,,czasu" ale to nie liryczny podmiot

be

wiesz gdzie jest podmiot w naukach już 1 przez Ciebie dostał bana prowokujesz mnie
Czekam na podmiot w tym wierszu

Podmiot po głębokiej analizie odnajdziesz w? Widzisz nauka , to potęgi klucz, będziesz za mną biegał jednak jak w realu, tak w necie mam powodzenie.
Jednego nie rozumiesz Czas idzie do przodu nie stoi w miejscu i wszystko się zmienia nawet w ars poetica czego nie wiesz i nie będziesz wiedział skoro nie masz klucza
Jest analiza wiersza , a ,,rozbiory" człowieku, daj mi żyć
Czep się kogoś o podobnych zainteresowaniach, gdyż poezja nie jest Twoim?????
Opublikowano

,,gdyż wiersz nie istnieje bez podmiotu , a zdanie bez orzeczenia, "

jeszcze jedno, to moje słowa w komentarzu do Agaty poczytaj najpierw dokładnie mój komentarz, gdyż już powoli to mnie drażni.

Teraz , co zrobisz? Jak powiedziałem P Lecterowi, co zrobi, jak mnie zabraknie?
Agata właśnie tak napisała wiersz iż podmiot jest w wierszu, tylko kim , lub czym on jest.
Tego nie rozumiesz, a kto powiedział iż podmiot musi być czytelny:):)::), a nie ukryty, TY tak sądzisz to daleka droga w świat polskiej filologii

Sorki Agata , że pod Twoim wierszem ale ten człowiek nie daje mi żyć, jak innym. sobie upatrzonym ludziom i P Krzywak tak jak powiedziałem kiedyś zostaniesz sam w tym forum przez swoje zachowanie

czekam na podmiot , bo już Pan pokazał mi zakres swojej wiedzy, ale może Agata pozna ten zasób polonistyki

szacuneczek

,,BARDZO MĄDRA BESTIA" :):):):):):) CÓRKA PISAŁA:):):)::):)

be

Opublikowano

Dajcie spokój. Ostatnio znów bojowo zrobiło się na orgu i zaczyna mi to "dyndać" - nieładnie mówiąć.
Uważam, że każdy ma trochę racji.
Rozumiem co chciał powiedzieć do mnie Bestia Be, rozumiem co chciał powiedzieć Michał K.
Dla mnie cenna jest każda opinia. Czy to jest młody Czytelnik, ekspert czy starszy krytyk.
Czasem nawet nie musi to być Ktoś Kto pisze wiersze. Tak jest w przypadku mojego syna, który (oględnie mówiąc) nie przepada za poezją, uwielbia natomiast przedmioty ścisłe.
Tu właśnie pojawiła się kolejna miła niespodzianka - wiersz mu się bardzo spodobał, rozmawialiśmy o nim chyba przez godzinę i to jest najfajniejsze.
Pozdrawiam wszystkich ciepło i serdecznie życząc dobrej nocy.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



I o to chodzi, bo piszesz po prostu bzdury.
Weź sobie zapamiętaj, że podmiot liryczny występuje w KAŻDYM wierszu, a dopiero potem myśl,czy jest to liryka pośrednia, czy bezpośrednia, czy inwokacyjna, czy chóralna, czy taka czy inna.Czy podmiot jest zbiorowy, czy jest to "ja komunikujące" - to ZAWSZE jest podmiot.
To jest jak abecadło. To jest "przedmiot ścisły" dla kogoś, kto chce choć dwa zdania napisać o wierszu.
Brrr...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



I o to chodzi, bo piszesz po prostu bzdury.
Weź sobie zapamiętaj, że podmiot liryczny występuje w KAŻDYM wierszu, a dopiero potem myśl,czy jest to liryka pośrednia, czy bezpośrednia, czy inwokacyjna, czy chóralna, czy taka czy inna.Czy podmiot jest zbiorowy, czy jest to "ja komunikujące" - to ZAWSZE jest podmiot.
To jest jak abecadło. To jest "przedmiot ścisły" dla kogoś, kto chce choć dwa zdania napisać o wierszu.
Brrr...

Zadałem proste pytanie, o podmiocie, a teraz skoro już talent polonistyki się ukazał w Twoim wywodzie, więc w wierszu Agaty jaki gat liryki wystepuje, kto jest adresatem lirycznym w wierszu, jakich srodków stylistycznych użył Autor itp?

Czekam na proste odpowiedzi z zakresu analizy wiersza

szacuneczek

be,

Jak zawsze piszesz , aby znów odwrócić kota ogonem , ale na pytanie się odpowiada już z racji własnych przekonań.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



I o to chodzi, bo piszesz po prostu bzdury.
Weź sobie zapamiętaj, że podmiot liryczny występuje w KAŻDYM wierszu, a dopiero potem myśl,czy jest to liryka pośrednia, czy bezpośrednia, czy inwokacyjna, czy chóralna, czy taka czy inna.Czy podmiot jest zbiorowy, czy jest to "ja komunikujące" - to ZAWSZE jest podmiot.
To jest jak abecadło. To jest "przedmiot ścisły" dla kogoś, kto chce choć dwa zdania napisać o wierszu.
Brrr...

Zadałem proste pytanie, o podmiocie, a teraz skoro już talent polonistyki się ukazał w Twoim wywodzie, więc w wierszu Agaty jaki gat liryki wystepuje, kto jest adresatem lirycznym w wierszu, jakich srodków stylistycznych użył Autor itp?

Czekam na proste odpowiedzi z zakresu analizy wiersza

szacuneczek

be,

Jak zawsze piszesz , aby znów odwrócić kota ogonem , ale na pytanie się odpowiada już z racji własnych przekonań.

Nie ma czegoś takiego jak "gatunek liryczny" i nie ma czegoś takiego jak "adresat liryczny", a stylistyka od XX w. to typologia i wyjaśnienie ekspresji językowej (czyli m. in poetyka) i nie wiem, czy chodzi ci o szkołę genewsko-francuską, czy o rosyjską szkołę formalną, czy chodzi ci o estetykę Crocego, czy może o kierunek reprezentowany przez Winogradowa, czy może M. Riffaterrea, czy może jakiś naszych badaczy.
Po raz kolejny sorki, ale na twoje pytania nie da się odpowiadać, po raz kolejny zachęcam do przeczytania jakiejś książki, w twoim wypadku nawet byle jakiej.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Zadałem proste pytanie, o podmiocie, a teraz skoro już talent polonistyki się ukazał w Twoim wywodzie, więc w wierszu Agaty jaki gat liryki wystepuje, kto jest adresatem lirycznym w wierszu, jakich srodków stylistycznych użył Autor itp?

Czekam na proste odpowiedzi z zakresu analizy wiersza

szacuneczek

be,

Jak zawsze piszesz , aby znów odwrócić kota ogonem , ale na pytanie się odpowiada już z racji własnych przekonań.

Nie ma czegoś takiego jak "gatunek liryczny" i nie ma czegoś takiego jak "adresat liryczny", a stylistyka od XX w. to typologia i wyjaśnienie ekspresji językowej (czyli m. in poetyka) i nie wiem, czy chodzi ci o szkołę genewsko-francuską, czy o rosyjską szkołę formalną, czy chodzi ci o estetykę Crocego, czy może o kierunek reprezentowany przez Winogradowa, czy może M. Riffaterrea, czy może jakiś naszych badaczy.
Po raz kolejny sorki, ale na twoje pytania nie da się odpowiadać, po raz kolejny zachęcam do przeczytania jakiejś książki, w twoim wypadku nawet byle jakiej.

człowieku:

Nie mam już sił , patrz i się ucz na naukę zawsze jest czas i daj już mi Żyć

2) Czy wiersz posiada motto (jak np. w balladzie Adama Mickiewicza "Romantyczność"), jaka jest jego rola?

3) Jakiego gatunku lirycznego użył autor? (np. hymn, fraszka, bajka, elegia, sonet, pieśń, psalm, oda, tren itp.).


4) Jaki to rodzaj liryki? (np. bezpośrednia, pośrednia, inwokacyjna, apelu, podmiotu zbiorowego, refleksyjna, patriotyczna...)



5) Kto jest podmiotem lirycznym w wierszu? Ważne: podmiot liryczny a autor to nie są tożsame osoby!


6) Kto jest adresatem lirycznym w wierszu - czyli do kogo skierowane są słowa utworu?

Ty Panie M Krzywak , tylko tego się naucz, by naprawdę Pana minusy nie były banalne na tym kończę , a nie trafił Pan na laika

szacuneczek

be
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nie ma czegoś takiego jak "gatunek liryczny" i nie ma czegoś takiego jak "adresat liryczny", a stylistyka od XX w. to typologia i wyjaśnienie ekspresji językowej (czyli m. in poetyka) i nie wiem, czy chodzi ci o szkołę genewsko-francuską, czy o rosyjską szkołę formalną, czy chodzi ci o estetykę Crocego, czy może o kierunek reprezentowany przez Winogradowa, czy może M. Riffaterrea, czy może jakiś naszych badaczy.
Po raz kolejny sorki, ale na twoje pytania nie da się odpowiadać, po raz kolejny zachęcam do przeczytania jakiejś książki, w twoim wypadku nawet byle jakiej.

człowieku:

Nie mam już sił , patrz i się ucz na naukę zawsze jest czas i daj już mi Żyć

2) Czy wiersz posiada motto (jak np. w balladzie Adama Mickiewicza "Romantyczność"), jaka jest jego rola?

3) Jakiego gatunku lirycznego użył autor? (np. hymn, fraszka, bajka, elegia, sonet, pieśń, psalm, oda, tren itp.).


4) Jaki to rodzaj liryki? (np. bezpośrednia, pośrednia, inwokacyjna, apelu, podmiotu zbiorowego, refleksyjna, patriotyczna...)



5) Kto jest podmiotem lirycznym w wierszu? Ważne: podmiot liryczny a autor to nie są tożsame osoby!


6) Kto jest adresatem lirycznym w wierszu - czyli do kogo skierowane są słowa utworu?

Ty Panie M Krzywak , tylko tego się naucz, by naprawdę Pana minusy nie były banalne na tym kończę , a nie trafił Pan na laika

szacuneczek

be

Gatunki masz takie - literackie, mieszane (synkretyczne), mowy, pograniczne. W liryce (bo to jest rodzaj literacki, jeden z trzech) masz odmiany. Oczywiście sonet, hymn itd.. jest gatunkiem, ale my mówimy o wierszu Agaty, prawda?
adresatem jest zawsze odbiorca działa literackiego (chyba, że masz realną osobę wymienioną w tekście literackim, z imienia i nazwiska), "adresata lirycznego" - powtarzam, nie ma.
Podmiot liryczny w wierszu też jest jeden, od wieków.

Nie rób sobie już jaj.
Opublikowano

A jako, że muszę iść do pracy, a to, co zerżnąłeś z wikipedii, przeczy mojej tezie, zostawiam ci zadanie domowe - jak zauważyłeś, źródło to Kulawik. W tymże, na stronie 271 jest rozdział "gatunki literackie" i tam dowiesz się, skąd pytanie o "gatunek liryczny" w tym miejscu jest nieprawidłowe i dlaczego chodzi mi o odmianę (dam ci podpowiedź - określ wiersz Agaty gatunkowo!)

Opublikowano

Brrr, sam się zakręciłem. Chodzi mi o to, że w tym wypadku wiersz Agaty nie jest "gatunkowy", (czyli nie jest ani hymnem, ani sonetem, itp. itd...) czyli pytanie o gatunek w tym momencie jest po prostu błędne. A ja napisałem że "gatunek liryczny nie istnieje" - powinno być dopisane "w tym wypadku".

Sorki Agato za dyskusje pod wierszem, ale muszę wyprostować pewne kwestie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • sytuacja najgorsza

      znów piszę słowa 

      niech zechcą się rymować 

      niech wpadnie metafora i porównanie by poezja popłynęła a nie tylko szczekanie jak pies na pianie 

      wścieklizną się pojawie w twoim śnie 

      będę bał się wody która oczyścić potrafi ciało i krew a przede wszystkim serce i duszę 

      będę pompował w krwi obiegu gęsta ciemną maź

      nie krew bo ubogą w cały tlen 

      duszę się w twoim śnie 

      i płuca nie napełniają się w zyciodajną materię czyli (powtórzenie cholera ale inaczej sie nir da) z powietrza (jeszcze nie terwz uciekłem tym słowem ale zaraz padnie co w niedawnym wersie i oto jest juz tuz po nawiasie) tlen

      tlen 

      tlen 

      tlen 

      tlen (razy pięć widzisz to rymuje się ze sobą to samo słowo czy off)

      potrzebuję oddechu a jedyne co mam to dym z papierosów którym wśród czterech ścian oddycham i oddychałbym wszędzie tym nikotynowym szczęściem 

      na plaży i w lesie ale tam nie niesie mnie krok

      do monopolowego to jo

      ale nie dalej

      tylko gdy drobne uzbieram wyżebrać się uda na flachę 

      w kieliszek polane ale to niewystarczająca ilość 

      leję tani twardy alklhol w szklankę i wlewam w ryło 

      wuda do ryja

      vvdvdoryjv 

      czarnego skrzydła motyla

      zgubiony w pseudonimach 

      niesiony na skrzydłach 

      znikam

      by zasnąć w sen wieczny jako bezimmirnny

      i to moja nagroda 

      nie do wiary jaki jestem zjebany

      i przeklinać mogą niby inteligentni mówią słowa przysłowia ale prawdziwie mądrzy potrafią nie rzucić kurwą w stronę chama ggdy odpierdala bo w sercu mają miłość Pana i idą w jego słowa by na raj w życiu po sądzie ostatnim zapracować 

      a ja

      odchody piekła 

      robactwo co go diabeł się wyrzeka

      utopiony w rynsztoku z fekalii demonów i grzeszników z kotłów 

      po prostu 

      po kieliszku w szklance się żale 

      szczekanie a na pysku kaganiec

      zeby niepełne w szczęce i dziurawe

      nie obawę a odwagę wykarzesz gdy w twoim śnie będę nawiedzał cię 

      i eutanazję jak się należy z nabitej srebrem strzelby wymierzysz między oczy i nic nikogo tu nie zaskoczy 

      wyzionę tedy ducha i uleci w pył rozbita przez grzechy dusza i opuści atmosferę jak nikt mnie nie chce bo zrobiłem co mogłem by trafić w serce i zdradzić zaufanie i kolejną szansę zamienić na te ostatnie wzruszanie ramionami na nie

       

      czyli tak

      ja to pies 

      ja to pies chory na wściekliznę 

      za późno na ratunek należy ubić podłe złe zwierzę zagrożeniem jestem 

      oto nke pytam dziś pod koniec dziwnego tekstu kim jestem 

      bo wiem że dzięki nim (Oni) udało mi się dojść do błędu 

      obłędu w jakim tkwiłem

      sprawdź sobje wielbłada jako metafore w arabskich tekstach 

      ja nie jestem Nim

      demon z piekła mnie opętał 

      można powiedzieć 

      ale to nie inne byty kierowały mną a winnego mam siebie 

       

      to nie żale 

      to nie ku chwale

      to ku przestrodze dla ciebie żebyś widział dalej 

      niż ja widziałem 

      mimo okulara szkiełka tylko czubek własnego nosa dostrzegam 

      mimo uszu pełnych miodu nje słyszę szeptow innych niz krzyki ego które mi wmawia że jestem okej

      o jej

      olala 

      paczeko (fonetycznie z portugalskiego tłumaczy się na wysoko ale w niematerialnym sensie tylko wyniesion jakos tak nie wiem jak ci to wytlumaczyc sputaj w Hiszpanii) 

      ego 

      nie niosę światła myślę o sobie 

      ja jestem światłem 

      mów mi słońce 

      mówię o największej gwiezdzie którą znam też na b jak imię i ksywa które nadała mi rodzicielska decyzja i ksywka którą sobie sam potem wymyślam 

      b b b b b

      lubię choć nie wolno mi lubić nic tylko do siebie czuć wstręt i hejt jak nienawiść 

      czemu nie potrafię się zabić 

      skoczyć i skończyć 

      wybrać gałąź i owinąć szyję w pętle i runać niczym nazisci i skończyć jak Hussein tylko w pewności zostawić że napewno winny 

      zabiję cię 

      a to ja zasługuje na śmierć 

      przystaw mi broń do głowy i kurwa mać strzel

      niemetaforyczne jak liryczne zabójstwo tylko elektryczne krzesło ku ulgom 

       

      hau hau buda i łańcuch i kagancu na pysku a nie mi tu bazyliszku 

       

      oto ściana słów które nic nje znacząc cóż skąd miód i mleko i ze srebra zastawa na stole komus kto nie doceni nigdy bo jest matolem

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Nie wiem co źle robię Ale ciągle myślę o sposobie Jak pokochać siebie Jak czuć się jak w niebie   Chciałabym być prosta jak kartka papieru Cienka idealna pełna manieru   Na kartce piszą da się ją przeczytać A ja jestem zamkniętą jak zszywacz   Chciałabym być otwarta i nic nie ukrywać A tak naprawdę muszę zgrywać Że jestem idealna i szczęśliwa jak pies Zawsze gdy ktoś mnie widzi nie wie co mi jest   Nie wie co czuję co się ze mną dzieje Ale co w tym dziwnego jak tylko się śmieje?   Kartka jest prosta czysta jak niebo gdy tylko ktoś na niej długopisem napisze  Brudzi się tylko od niego…
    • @Mitylene tak owszem, zawsze  takie majestatyczne:) dziękuję ci:) pozdrawiam serdecznie:)
    • @brt chce wypić to co ty poproszę namiary kompoty browary dzięki stary
    • @violetta zapach tulonych płatków przywołuje pamięć z dzieciństwa malując w tej miniaturze ciepłe wspomnienie. Podoba mi się metafora " kipiących bzów"- uwypukla bujność tych kwiatów i ich czarodziejski zapach...
    • No to tak  Co zauważam w tym tekście to ostatnie wers za wersem za wersem trzy razy. Super to ale może zedytuj do pięciu bo to cyfra bez skazy gdy ma się dwie piątki w urodzenia dniach daty to się czuje więź. Super wiersz o monecie i reszcie której nawet nie wyda ekspedienkta bo nie jest podmiot liryczny wart centa choć poleciał na wersach. Złamany grosz to coś jak ruletka którą wygrał ale kasyno no nie było stać go na wypłatę bo swoją wdowią monetą o której nawet nie wiedział postawił poewnie piątkę i spadła kulka na kole na tą cyfę a jak czytamy w słowach księgi Wdowi grosz do bardziej wartościowych należy niż bogacza żetonów stosik, gdzie to nadmiaru kawałek fortuny, I tak cebulka wydobyta z dna pod dnem, rzucona na planszy na znaczek z cyfrą jak pięć udała się przepowiedzieć gdzie wyląduje kula na kole ale ale ale  ale ale ale nieświadomość daru gracza nieświadomość gry nie daje im kasyno wygranej zresztą nie stać ich nawet bo ta resztka dobra w nim głęboko pod zgnilizną duszy generalnie (głuopio rymować generalnie słowem ale jakoś tak wychidzi że w wielu miejscach gdzie nic nie można na szybko sklkelić w rym genrealnie słowo daje ten stan ulgi gdzie sklejasz wers rymem tak tu jerst kumasz mnie czy nie pewnie jedno i drugie to tako mądre jak i głupie to tak samo stoi twardo na nogach ale wie jak to jest upaść i twarda podłoga na własne życzenie leży pod twoim cielem (wymyślone słowo przywilej który grafomanowi się takoż samo należy jak i poetom czyli lp w skrócie kmwtw tak tu jest ma rymować się generalnie wielokrotnie najlepiej bo to wyjebanie fajne usłyszane w przestrzeni wersy mówią mi kiedyś a dziś wiem że jak i religia chrześcijańska jak i licencja poetica powinny być mi przywileje odebrane i na nic amen i na nic rymowanie w tekstu ścianie to już nie fajne gdy dziecko we mnie martwe jak sam je zabiłem monster artowaniem na nieświadomości oczywiście jak to ja oto ja kurwa mać (a przekleństwa karmią szatana ale i jemu należy się strawa bo to dziecko Boże i Stwórca marzy może że i Lucyferowi ostatecznie należy się raj (no koniec wojen niech ta pierwsza przykład da i pogodzi się zbuntowany anioł z SYnem Bożym drugim razem narodzonym wśród ludzi i zbijając piątki skończą terror wrogów ze światów niematerialnie istniejących) (zapomniane główne wątki i co zrobić gdy się leci w te klawisze i nie ma czasu wracać do wcześniej co się pisze i się chce tylko stawiać kolejne litery w słowa sylabami ustawione które się spacjami oddzieli bez interpunkcji bez kropek i przecinków bez kitu tu tylko nawiasy z takich znaków dziewczyno chłopaku ratuj to głowa po mocnych trunkach kończy się flaszka za cudzy pieniądz którą w gardło ze szklanki się wrzuca no kurde (choć rymowałoby się kurwa ale te przekleństwa to taka sprawa jednak niezajebista bo raz że karmią szatana który wciąż chce dla nas piekła jak i drażnią ucho i nieprzyjemna nastroju rozmowy wibracja wpada do mózga przez ucha kanały ślimaki (nieporadzisz na te nawiasy już nawet nie chce wracać do głównej myśli do pierwszych fraz do frazy która ten wyrzyg zaczęła tak tu jest tak się dzieje i to nieraz i się niezmienia oto ja tylko do przodu bez pomyślenia jak gaz do dechy gdybym wsiadł do samochodu za kierownice i pewnie pierwszy zakręt powinien być dla mnie oszukać przeznaczenie cudzym cierpieniem i wciąż niedocenienie dobra wokoło tylko ból i cierpienie, zaufanie do człowieka stracone i wzgarda i hańba (pierwsza myśll mi się przypomina znienacka nagła iskra że to komentarz wiersza o monetach pisałem i wkładzie nieświadomym z cebulki kmwtw generalnie piszę generalnie nielubiąc generalnie ale często gęsto to słowo czyli generalnie rymuje się gdy nie wpada nic lepszego do głowy i można z ulgą rymem z generalnie słowa rymowankę złożyć)  O walucie wiersz spowodował że powstaje ściana z tekstu która bezsensem okazuje się i niepotrzebnie wysłana w komentarzu powinna nie była się zacząć by nie mogła się skończyć ale oto ja w tym czasu się dla pokazu i wyżycia wśród szumu trunku którego spożycia w nadmiarze znalazłem szansę i jakoś tak myśli mam niecodziennie dostępne gdy zaciemnienie na umyśle należne z zamknięciem pyska idące w parze którego pożądanie czuje wśród współpasażerów byłych już przedziału pociągu który wiezie mnie nie na miejsce i nie na odpowiedni przystanek o nieodpowiednim czasie zapowiadane co do minuty dotarcie po krzywych torach po szynach które były złe jak moja osoba. A co do wiersza to super że poezja Ci przyszła wena i wiersz się udał bo w rymach wersach i zwrotkach jest forma podziwiam przy tym dniu a to sobota pa
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...