Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Bardzo podoba mi się Twoja osobista refleksja Krysiu. Z doświadczenia wiem że po każdym końcu coś się zaczyna. Bardzo prawdopodobne, że w tym przypadku też tak jest ;))
Dzięki serdeczne. Pozdrowienia przedwiośniane :))
  • Odpowiedzi 48
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

kawałek DNA

ten wiersz mogłabym wpisać w okrąg
albo w pierścienie połączone ze sobą zbiorami
jego istota
nie ma początku ani końca


minuty przechodzą w godziny
godziny w doby
doby w tygodnie
tygodnie w miesiące
miesiące w lata
lata w życie
życie w śmierć
śmierć w minuty
minuty przechodzą w godziny


,,Po pierwszym czytaniu miałam to samo. Coraz bardziej się do niego przekonuję. Serio."

I masz rację, gdyż

1 odwołanie do Jezusa----nie ma początku itd lub Boga
2 reinkarnacja
3cykle natury
4inny wymiar rzeczywistości
5 nieznana biologia

ta wyliczanka tyle ma w sobie wątków, co ciekawsze nie ma podmiotu lirycznego, TY jako autorka nim nie jesteś
Czas tutaj nie jest podmiotem, gdyż podmiot jest ukryty, tytuł jest połączony z wierszem ale on mówi wiele , gdyż DNA jest wszędzie, ,, kawałek" tym bardziej
Co zaskakuje, gdyż czytelnik musi najpierw odnaleźć sens , a w nim podmiot, taka konstrukcja dla mnie jest nowatorska, ale oryginalna, gdyż wiersz nie istnieje bez podmiotu , a zdanie bez orzeczenia, więc nie cacy, cacy , bo to Agata, ale tym mnie zaskoczyłaś.
SUPER i się nie przekonuj, bo ja wiem , że to bardzo wartościowy wiersz, gdyż inny

BYSTRZACZKU----- masz talent w ręku:):):):):):) aha ,,najgorszy krytyk"

szacuneczek

bestia

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jeśli Czytelnik w taki sposób broni wiersz i autora, bo autora też broni to pełnia szczęścia.
Dzięki serdeczne Panie Be :)))
Bardzo ciepła pozdrówka.

zAgadko ! tylko nie Panie wyginęli w czasach rozbiorów:):):
):):)

szacuneczek

be
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nie no, litości. Albo weź przeczytaj chociaż jedną książkę o budowie wiersza, albo już uwieszę się ciebie po końce wszech czasów. Ja po prostu czegoś takiego czytać nie mogę. Toż to największe brednie, jakie czytam od dłuższego już czasu...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nie no, litości. Albo weź przeczytaj chociaż jedną książkę o budowie wiersza, albo już uwieszę się ciebie po końce wszech czasów. Ja po prostu czegoś takiego czytać nie mogę. Toż to największe brednie, jakie czytam od dłuższego już czasu...

Mogę Cię prosić Michał o opinię na temat wiersza, bo się pogubiłam co jest co ;)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nie no, litości. Albo weź przeczytaj chociaż jedną książkę o budowie wiersza, albo już uwieszę się ciebie po końce wszech czasów. Ja po prostu czegoś takiego czytać nie mogę. Toż to największe brednie, jakie czytam od dłuższego już czasu...

Mogę Cię prosić Michał o opinię na temat wiersza, bo się pogubiłam co jest co ;)

No ja też - jak w wierszu nie ma "podmiotu lirycznego"? Gdzie "wątki" w wierszu? I na koniec - jak w wierszu, gdzie nie ma podmiotu, odnaleźć podmiot?
Ja już po prostu wymiękam jak czytam rozbiory wiersza przez bestie be... Po prostu nie mogę...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Mogę Cię prosić Michał o opinię na temat wiersza, bo się pogubiłam co jest co ;)

No ja też - jak w wierszu nie ma "podmiotu lirycznego"? Gdzie "wątki" w wierszu? I na koniec - jak w wierszu, gdzie nie ma podmiotu, odnaleźć podmiot?
Ja już po prostu wymiękam jak czytam rozbiory wiersza przez bestie be... Po prostu nie mogę...

wiesz czego nie możesz ,zazdrości znieść i nigdy nie będziesz miał takiej wiedzy, ale cóż?
Polonisto pokarz mi tutaj podmiot?

Pytanie za 100 pt

szacuneczek

,,Pojedynczy wątek może dotyczyć np. miłości, zdrady" tutaj dot ,,czasu" ale to nie liryczny podmiot

be

wiesz gdzie jest podmiot w naukach już 1 przez Ciebie dostał bana prowokujesz mnie
Czekam na podmiot w tym wierszu

Podmiot po głębokiej analizie odnajdziesz w? Widzisz nauka , to potęgi klucz, będziesz za mną biegał jednak jak w realu, tak w necie mam powodzenie.
Jednego nie rozumiesz Czas idzie do przodu nie stoi w miejscu i wszystko się zmienia nawet w ars poetica czego nie wiesz i nie będziesz wiedział skoro nie masz klucza
Jest analiza wiersza , a ,,rozbiory" człowieku, daj mi żyć
Czep się kogoś o podobnych zainteresowaniach, gdyż poezja nie jest Twoim?????
Opublikowano

,,gdyż wiersz nie istnieje bez podmiotu , a zdanie bez orzeczenia, "

jeszcze jedno, to moje słowa w komentarzu do Agaty poczytaj najpierw dokładnie mój komentarz, gdyż już powoli to mnie drażni.

Teraz , co zrobisz? Jak powiedziałem P Lecterowi, co zrobi, jak mnie zabraknie?
Agata właśnie tak napisała wiersz iż podmiot jest w wierszu, tylko kim , lub czym on jest.
Tego nie rozumiesz, a kto powiedział iż podmiot musi być czytelny:):)::), a nie ukryty, TY tak sądzisz to daleka droga w świat polskiej filologii

Sorki Agata , że pod Twoim wierszem ale ten człowiek nie daje mi żyć, jak innym. sobie upatrzonym ludziom i P Krzywak tak jak powiedziałem kiedyś zostaniesz sam w tym forum przez swoje zachowanie

czekam na podmiot , bo już Pan pokazał mi zakres swojej wiedzy, ale może Agata pozna ten zasób polonistyki

szacuneczek

,,BARDZO MĄDRA BESTIA" :):):):):):) CÓRKA PISAŁA:):):)::):)

be

Opublikowano

Dajcie spokój. Ostatnio znów bojowo zrobiło się na orgu i zaczyna mi to "dyndać" - nieładnie mówiąć.
Uważam, że każdy ma trochę racji.
Rozumiem co chciał powiedzieć do mnie Bestia Be, rozumiem co chciał powiedzieć Michał K.
Dla mnie cenna jest każda opinia. Czy to jest młody Czytelnik, ekspert czy starszy krytyk.
Czasem nawet nie musi to być Ktoś Kto pisze wiersze. Tak jest w przypadku mojego syna, który (oględnie mówiąc) nie przepada za poezją, uwielbia natomiast przedmioty ścisłe.
Tu właśnie pojawiła się kolejna miła niespodzianka - wiersz mu się bardzo spodobał, rozmawialiśmy o nim chyba przez godzinę i to jest najfajniejsze.
Pozdrawiam wszystkich ciepło i serdecznie życząc dobrej nocy.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



I o to chodzi, bo piszesz po prostu bzdury.
Weź sobie zapamiętaj, że podmiot liryczny występuje w KAŻDYM wierszu, a dopiero potem myśl,czy jest to liryka pośrednia, czy bezpośrednia, czy inwokacyjna, czy chóralna, czy taka czy inna.Czy podmiot jest zbiorowy, czy jest to "ja komunikujące" - to ZAWSZE jest podmiot.
To jest jak abecadło. To jest "przedmiot ścisły" dla kogoś, kto chce choć dwa zdania napisać o wierszu.
Brrr...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



I o to chodzi, bo piszesz po prostu bzdury.
Weź sobie zapamiętaj, że podmiot liryczny występuje w KAŻDYM wierszu, a dopiero potem myśl,czy jest to liryka pośrednia, czy bezpośrednia, czy inwokacyjna, czy chóralna, czy taka czy inna.Czy podmiot jest zbiorowy, czy jest to "ja komunikujące" - to ZAWSZE jest podmiot.
To jest jak abecadło. To jest "przedmiot ścisły" dla kogoś, kto chce choć dwa zdania napisać o wierszu.
Brrr...

Zadałem proste pytanie, o podmiocie, a teraz skoro już talent polonistyki się ukazał w Twoim wywodzie, więc w wierszu Agaty jaki gat liryki wystepuje, kto jest adresatem lirycznym w wierszu, jakich srodków stylistycznych użył Autor itp?

Czekam na proste odpowiedzi z zakresu analizy wiersza

szacuneczek

be,

Jak zawsze piszesz , aby znów odwrócić kota ogonem , ale na pytanie się odpowiada już z racji własnych przekonań.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



I o to chodzi, bo piszesz po prostu bzdury.
Weź sobie zapamiętaj, że podmiot liryczny występuje w KAŻDYM wierszu, a dopiero potem myśl,czy jest to liryka pośrednia, czy bezpośrednia, czy inwokacyjna, czy chóralna, czy taka czy inna.Czy podmiot jest zbiorowy, czy jest to "ja komunikujące" - to ZAWSZE jest podmiot.
To jest jak abecadło. To jest "przedmiot ścisły" dla kogoś, kto chce choć dwa zdania napisać o wierszu.
Brrr...

Zadałem proste pytanie, o podmiocie, a teraz skoro już talent polonistyki się ukazał w Twoim wywodzie, więc w wierszu Agaty jaki gat liryki wystepuje, kto jest adresatem lirycznym w wierszu, jakich srodków stylistycznych użył Autor itp?

Czekam na proste odpowiedzi z zakresu analizy wiersza

szacuneczek

be,

Jak zawsze piszesz , aby znów odwrócić kota ogonem , ale na pytanie się odpowiada już z racji własnych przekonań.

Nie ma czegoś takiego jak "gatunek liryczny" i nie ma czegoś takiego jak "adresat liryczny", a stylistyka od XX w. to typologia i wyjaśnienie ekspresji językowej (czyli m. in poetyka) i nie wiem, czy chodzi ci o szkołę genewsko-francuską, czy o rosyjską szkołę formalną, czy chodzi ci o estetykę Crocego, czy może o kierunek reprezentowany przez Winogradowa, czy może M. Riffaterrea, czy może jakiś naszych badaczy.
Po raz kolejny sorki, ale na twoje pytania nie da się odpowiadać, po raz kolejny zachęcam do przeczytania jakiejś książki, w twoim wypadku nawet byle jakiej.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Zadałem proste pytanie, o podmiocie, a teraz skoro już talent polonistyki się ukazał w Twoim wywodzie, więc w wierszu Agaty jaki gat liryki wystepuje, kto jest adresatem lirycznym w wierszu, jakich srodków stylistycznych użył Autor itp?

Czekam na proste odpowiedzi z zakresu analizy wiersza

szacuneczek

be,

Jak zawsze piszesz , aby znów odwrócić kota ogonem , ale na pytanie się odpowiada już z racji własnych przekonań.

Nie ma czegoś takiego jak "gatunek liryczny" i nie ma czegoś takiego jak "adresat liryczny", a stylistyka od XX w. to typologia i wyjaśnienie ekspresji językowej (czyli m. in poetyka) i nie wiem, czy chodzi ci o szkołę genewsko-francuską, czy o rosyjską szkołę formalną, czy chodzi ci o estetykę Crocego, czy może o kierunek reprezentowany przez Winogradowa, czy może M. Riffaterrea, czy może jakiś naszych badaczy.
Po raz kolejny sorki, ale na twoje pytania nie da się odpowiadać, po raz kolejny zachęcam do przeczytania jakiejś książki, w twoim wypadku nawet byle jakiej.

człowieku:

Nie mam już sił , patrz i się ucz na naukę zawsze jest czas i daj już mi Żyć

2) Czy wiersz posiada motto (jak np. w balladzie Adama Mickiewicza "Romantyczność"), jaka jest jego rola?

3) Jakiego gatunku lirycznego użył autor? (np. hymn, fraszka, bajka, elegia, sonet, pieśń, psalm, oda, tren itp.).


4) Jaki to rodzaj liryki? (np. bezpośrednia, pośrednia, inwokacyjna, apelu, podmiotu zbiorowego, refleksyjna, patriotyczna...)



5) Kto jest podmiotem lirycznym w wierszu? Ważne: podmiot liryczny a autor to nie są tożsame osoby!


6) Kto jest adresatem lirycznym w wierszu - czyli do kogo skierowane są słowa utworu?

Ty Panie M Krzywak , tylko tego się naucz, by naprawdę Pana minusy nie były banalne na tym kończę , a nie trafił Pan na laika

szacuneczek

be
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nie ma czegoś takiego jak "gatunek liryczny" i nie ma czegoś takiego jak "adresat liryczny", a stylistyka od XX w. to typologia i wyjaśnienie ekspresji językowej (czyli m. in poetyka) i nie wiem, czy chodzi ci o szkołę genewsko-francuską, czy o rosyjską szkołę formalną, czy chodzi ci o estetykę Crocego, czy może o kierunek reprezentowany przez Winogradowa, czy może M. Riffaterrea, czy może jakiś naszych badaczy.
Po raz kolejny sorki, ale na twoje pytania nie da się odpowiadać, po raz kolejny zachęcam do przeczytania jakiejś książki, w twoim wypadku nawet byle jakiej.

człowieku:

Nie mam już sił , patrz i się ucz na naukę zawsze jest czas i daj już mi Żyć

2) Czy wiersz posiada motto (jak np. w balladzie Adama Mickiewicza "Romantyczność"), jaka jest jego rola?

3) Jakiego gatunku lirycznego użył autor? (np. hymn, fraszka, bajka, elegia, sonet, pieśń, psalm, oda, tren itp.).


4) Jaki to rodzaj liryki? (np. bezpośrednia, pośrednia, inwokacyjna, apelu, podmiotu zbiorowego, refleksyjna, patriotyczna...)



5) Kto jest podmiotem lirycznym w wierszu? Ważne: podmiot liryczny a autor to nie są tożsame osoby!


6) Kto jest adresatem lirycznym w wierszu - czyli do kogo skierowane są słowa utworu?

Ty Panie M Krzywak , tylko tego się naucz, by naprawdę Pana minusy nie były banalne na tym kończę , a nie trafił Pan na laika

szacuneczek

be

Gatunki masz takie - literackie, mieszane (synkretyczne), mowy, pograniczne. W liryce (bo to jest rodzaj literacki, jeden z trzech) masz odmiany. Oczywiście sonet, hymn itd.. jest gatunkiem, ale my mówimy o wierszu Agaty, prawda?
adresatem jest zawsze odbiorca działa literackiego (chyba, że masz realną osobę wymienioną w tekście literackim, z imienia i nazwiska), "adresata lirycznego" - powtarzam, nie ma.
Podmiot liryczny w wierszu też jest jeden, od wieków.

Nie rób sobie już jaj.
Opublikowano

A jako, że muszę iść do pracy, a to, co zerżnąłeś z wikipedii, przeczy mojej tezie, zostawiam ci zadanie domowe - jak zauważyłeś, źródło to Kulawik. W tymże, na stronie 271 jest rozdział "gatunki literackie" i tam dowiesz się, skąd pytanie o "gatunek liryczny" w tym miejscu jest nieprawidłowe i dlaczego chodzi mi o odmianę (dam ci podpowiedź - określ wiersz Agaty gatunkowo!)

Opublikowano

Brrr, sam się zakręciłem. Chodzi mi o to, że w tym wypadku wiersz Agaty nie jest "gatunkowy", (czyli nie jest ani hymnem, ani sonetem, itp. itd...) czyli pytanie o gatunek w tym momencie jest po prostu błędne. A ja napisałem że "gatunek liryczny nie istnieje" - powinno być dopisane "w tym wypadku".

Sorki Agato za dyskusje pod wierszem, ale muszę wyprostować pewne kwestie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    •  

      Miłość

       

      Słowo miłość jest tak powszechne, że nikt przy „zdrowych zmysłach” nie odważyłby się zapytać co ono właściwie oznacza. Gdyby tak wyjść „z głupia frant” na ulicę, z mikrofonem i zapytać, wiele osób wzruszyłoby ramionami i powiedziałoby, że to zbyt oczywiste aby to wyjaśniać. Jednak tak naprawdę każdy rozumie to słowo na swój indywidualny sposób. Nie jeden (nie jedna) myli to pojęcie z namiętnością, inny(a) z erosem wszetecznym (seksem), a tylko nieliczni pojmują je jako sprawę sercową. Jeszcze mniej liczni widzą w nim elementy duszy ludzkiej. Bardzo znamienną cechą miłości jest tzw. „pierwsza miłość” lub inaczej mówiąc „miłość romantyczna”, kiedy to idealizujemy przedmiot i podmiot naszych najwyższych emocji nie dostrzegając żadnych wad. Silne emocje oddziałują na naszą psychikę i często wyobrażamy sobie, że ta „pierwsza miłość” będzie tą jedyną i „na zawsze”. Jak szybko (czasami) „łuski spadają nam z oczu” i dostrzegamy, że ulegliśmy jakiemuś „fatalnemu zauroczeniu” i że ta osoba, którą tak mocno pokochaliśmy ma mnóstwo wad uniemożliwiających powstaniu szczerej, prawdziwej więzi uczuciowej. Dla jeszcze innej grupy osób miłość oznacza rodzaj gry, w której dominuje z góry określona strategia.

       

      Dobrze znaną jest strategia „Don Juana” traktującego uczucia własne i cudze jako rodzaj „sportu”. Niby szuka tej jednej, jedynej i na zawsze ale szybko przekonuje siebie, że to była pomyłka. Ponieważ „życie” nie znosi pustki już wkrótce nasz „Don Juan” kocha się w następnym obiekcie swoich uczuć. Podobną strategię do strategii „Don Juana” znajdujemy u „Latającego Holendra”, gdzie wierna wybranka serca Holendra, wiecznego tułacza, żeglarza, zostaje oskarżona przez tegoż o niewierność w związku i porzucona. Inną strategią jest gra, którą podejmuje „Tristan”. Kocha się w nieszczęśliwej istocie będącej w związku z innym, wysoko postawionym w społeczeństwie, starszym mężczyzną, którego de facto nie kocha ale jest od niego uzależniona materialnie i nie tylko. Oboje z Tristanem czują do siebie, mówiąc kolokwialnie „chemię” (dawniej określano ten stan słowami „czuć miętę”) i szukają rozwiązania swojego problemu aby móc zrealizować uczucie, skonsumować związek. Jeszcze inną strategię w miłości podejmują mężczyźni według wzoru zasugerowanego w „damie kameliowej”. Usiłują podnieść z upadku moralnego kurtyzanę (heterę) oferując jej w zamian nie wynagrodzenie ale prawdziwą miłość, miłość której nie kupuje się za pieniądze czy klejnoty. Wszystkie te miłości są niedoskonałe, ulegające entropii lub skamienieniu.

       

      Ale istnieje miłość ogarniająca całą osobowość człowieka zwana „Agape”. Stanowi ona najdoskonalszą formę emocji uczuciowych na tym „łez padole”. Co więcej, jeśli pokochamy Boga tak, jak tego od nas wymaga i jakiej miłości nas uczy, czyli takiej z jaką kocha małe dziecko, z całą ufnością, bezgraniczną ufnością, otrzymamy w zamian cudownie odwzajemnioną emocję, cudowną Jego Miłość. On nigdy ciebie, bracie, siostro nie oszuka, zawsze jest przy tobie po twojej prawej stronie, zawsze kiedy Jego potrzebujesz. On otworzy ci, na wszystkie sprawy tego świata, szeroko oczy. Da ci takie perspektywy jakich nie można się spodziewać po żadnym człowieku. Jego Miłość sprawi, że zaczniesz zachwycać się całym Jego dziełem stworzenia: kwiatami, motylami, ptakami, słońcem, chmurami, księżycem, gwiazdami, a zachód słońca będzie ciebie wprawiał w bezbrzeżną euforię. Już tu na ziemi będziesz pił napój i spożywał pokarm wiecznego szczęścia swymi ustami. A niewielką stanie się przestrzeń między ustami, a brzegiem pucharu. Każdy dzień w twoim życiu stanie się darem. Jeśli spodobasz się Bogu, swemu stwórcy.

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Miłość   Słowo miłość jest tak powszechne, że nikt przy „zdrowych zmysłach” nie odważyłby się zapytać co ono właściwie oznacza. Gdyby tak wyjść „z głupia frant” na ulicę, z mikrofonem i zapytać, wiele osób wzruszyłoby ramionami i powiedziałoby, że to zbyt oczywiste aby to wyjaśniać. Jednak tak naprawdę każdy rozumie to słowo na swój indywidualny sposób. Nie jeden (nie jedna) myli to pojęcie z namiętnością, inny(a) z erosem wszetecznym (seksem), a tylko nieliczni pojmują je jako sprawę sercową. Jeszcze mniej liczni widzą w nim elementy duszy ludzkiej. Bardzo znamienną cechą miłości jest tzw. „pierwsza miłość” lub inaczej mówiąc „miłość romantyczna”, kiedy to idealizujemy przedmiot i podmiot naszych najwyższych emocji nie dostrzegając żadnych wad. Silne emocje oddziałują na naszą psychikę i często wyobrażamy sobie, że ta „pierwsza miłość” będzie tą jedyną i „na zawsze”. Jak szybko (czasami) „łuski spadają nam z oczu” i dostrzegamy, że ulegliśmy jakiemuś „fatalnemu zauroczeniu” i że ta osoba, którą tak mocno pokochaliśmy ma mnóstwo wad uniemożliwiających powstaniu szczerej, prawdziwej więzi uczuciowej. Dla jeszcze innej grupy osób miłość oznacza rodzaj gry, w której dominuje z góry określona strategia.   Dobrze znaną jest strategia „Don Juana” traktującego uczucia własne i cudze jako rodzaj „sportu”. Niby szuka tej jednej, jedynej i na zawsze ale szybko przekonuje siebie, że to była pomyłka. Ponieważ „życie” nie znosi pustki już wkrótce nasz „Don Juan” kocha się w następnym obiekcie swoich uczuć. Podobną strategię do strategii „Don Juana” znajdujemy u „Latającego Holendra”, gdzie wierna wybranka serca Holendra, wiecznego tułacza, żeglarza, zostaje oskarżona przez tegoż o niewierność w związku i porzucona. Inną strategią jest gra, którą podejmuje „Tristan”. Kocha się w nieszczęśliwej istocie będącej w związku z innym, wysoko postawionym w społeczeństwie, starszym mężczyzną, którego de facto nie kocha ale jest od niego uzależniona materialnie i nie tylko. Oboje z Tristanem czują do siebie, mówiąc kolokwialnie „chemię” (dawniej określano ten stan słowami „czuć miętę”) i szukają rozwiązania swojego problemu aby móc zrealizować uczucie, skonsumować związek. Jeszcze inną strategię w miłości podejmują mężczyźni według wzoru zasugerowanego w „damie kameliowej”. Usiłują podnieść z upadku moralnego kurtyzanę (heterę) oferując jej w zamian nie wynagrodzenie ale prawdziwą miłość, miłość której nie kupuje się za pieniądze czy klejnoty. Wszystkie te miłości są niedoskonałe, ulegające entropii lub skamienieniu.   Ale istnieje miłość ogarniająca całą osobowość człowieka zwana „Agape”. Stanowi ona najdoskonalszą formę emocji uczuciowych na tym „łez padole”. Co więcej, jeśli pokochamy Boga tak, jak tego od nas wymaga i jakiej miłości nas uczy, czyli takiej z jaką kocha małe dziecko, z całą ufnością, bezgraniczną ufnością, otrzymamy w zamian cudownie odwzajemnioną emocję, cudowną Jego Miłość. On nigdy ciebie, bracie, siostro nie oszuka, zawsze jest przy tobie po twojej prawej stronie, zawsze kiedy Jego potrzebujesz. On otworzy ci, na wszystkie sprawy tego świata, szeroko oczy. Da ci takie perspektywy jakich nie można się spodziewać po żadnym człowieku. Jego Miłość sprawi, że zaczniesz zachwycać się całym Jego dziełem stworzenia: kwiatami, motylami, ptakami, słońcem, chmurami, księżycem, gwiazdami, a zachód słońca będzie ciebie wprawiał w bezbrzeżną euforię. Już tu na ziemi będziesz pił napój i spożywał pokarm wiecznego szczęścia swymi ustami. A niewielką stanie się przestrzeń między ustami, a brzegiem pucharu. Każdy dzień w twoim życiu stanie się darem. Jeśli spodobasz się Bogu, swemu stwórcy.  
    • @Poet Ka No właśnie. Nawet nie potrafię się zrewanżować tym samym ... 
    • @Zbigniew Polit

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Poet Ka Jak się robi takie ikonki? Bo jak tu się wypowiadać bez ikonek ... 
    • @Zbigniew Polit

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...