Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

O, bardzo dobry wiersz! Podoba mi się stylizacja na gwarę wschodnią, zabużańską (czy Babcia była z Wołynia, czy z Wrocławia?). ;-)
Świetny też rys obyczajowości tego kręgu kulturowego.
Bardzo lubię dobre wiersze etniczne.
No i przesympatyczne wspomnienie bliskiej Osoby. Ja też strasznie kochałam Babcię.

Opublikowano

Oxy;) Babcie pochodzi spod Tarnopola, osiedliła się po powrocie z Syberii na Dolnym Śląsku;) Była bardzo mądra i taka pogodna mimo wszystko;))) Czasem przychodzi we śnie! Babcie tak mają;) Dzięki za " bardzo dobry wiersz". Cieplutko, Para:)

Opublikowano

Ano właśnie, czyli droga życiowa mniej więcej taka, jak przypuszczałam - wschód, a po wojnie Dolny Śląsk.
Moja Babcia odwrotnie: urodziła się w Częstochowie, potem mieszkała w Katowicach, a po wojnie w Warszawie.
I też wiele razy mi się śniła. Teraz już coraz rzadziej. A szkoda.

Opublikowano

Wiersz kompletny: klimat, soczysta, oryginalna fraza, dosmaczenie konkretem i szczegółem obyczajowym, i podskórna, jedyna w swoim rodzaju mądrość, dana starym ludziom, którzy potrafili dogadać się z życiem...
Świetne.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...