Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zmyślone słowa i cudze gesty
samotne myśli między zdaniami
niechciany uśmiech pachnący szminką
czuły anturaż aż nazbyt znany

nieśmiałe dłonie zmilkły w pół drogi
tysiącem dotknięć już miały mówić
poszły do kąta ukryte grzeszki
pobladłą duszę nadzieją łudzić

na spacer idzie jak cień ze światłem
chuć podkasana na krótkiej smyczy
przemknęła chyłkiem niby na skróty
miast stracić głowę wróciła z niczym

zmyślona miłość wita w nieładzie
prawdziwe kłamstwa choćby i łzami
i śmiechem perli półcień woalki
pod którą błazen króla cygani

zgarbiony pokurcz – reszta z nadziei
ryczy jak jeleń na rykowisku
łanie zniknęły w zielonym piekle
miłość dostała znowu po pysku

www.youtube.com/watch?v=qOLvq6XApWU

Opublikowano

peel się poryczał, miłość dostała po (już gdzieś coś takiego czytałam) pysku i nie wiem; elegia, czy tren to po mi.ości?
i nie wiem; podać peelowi chusteczkę, czy żyletkę?
Emilu; strasznie lubię Twoje komentarze, ale wiersza nie czuję - taka karma.
ale byłam, czytałam.
pozdrawiam serdecznie
kasia.

Opublikowano

no, no Emilu, to żeś prawdziwy przebój wygrzebał. Ho, ho - pamiętam tę
"pościelówę" z niejednej prywatki* :)
Wiersz trochę w stylu, jednak nie za bardzo jest w nim III-cia i V-ta strofa.
Może to i celowy zabieg, ale jakoś psuje ten błogi nastrój O`Sullivana.
A chuć podkasana na krótkiej smyczy hahaha, naprawdę niezła, niestety
trochę oblatana w zwrotach. Ale za to szczerze
się uśmiałem się :))
Niemniej, dzięki za ten wiersz, a szczególnie Gilberta i wspomnienia :)
Pozdrawiam.

* nie wiem, czy objaśniać ;))

edycja:
PS
Świetny tytuł :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Kasik, nic się nie przejmuj, najważniejsze, że byłaś... z dwururki dymi siarą a szrapnel stargał mi wiszącą poetycko grzywkę(wczesny Broniewski, późny Lermontow... hahaha)
Cuś wierszami nie bardzo możemy się dogadać, ale za to w prozie, to ho, ho. No cóż, to oczywisty efekt spotkania pragmatyzmu z romantyzmem. Pragmatyk zajmuje się problemami stosunków między znakami słownymi a osobami, uważając, że prawdziwe są tylko te myśli, które sprawdzają się przez swe skutki praktyczne, natomiast romantyk szuka takich znaków, które by ten stosunek umożliwiły...hahaha. i zaczyna o nich myśleć wtedy, kiedy jest już za późno na myślenie. Dzięki, że wpadłaś do mojego saloonu, dzielna Ballou. Pozdrawiamki i jak zwykle podziwiamki. :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Hm, HAYQ, nie będę Cię za język ciągnął z tymi prywatkami, bo sam się bujałem, jak leniwiec na bananowcu... hahaha. Muzyka, szybkie dziewczyny i piękne konie zajęły mi prawie 10 lat, teraz otwieram bagaże i wyciągam stargane zajączki niespodzianki, które nie chcą zamienić się w gołębice z gałązką oliwną. Kiedyś, to było takie proste. Pozdrawiam i dziękuję za miłą wizytę. :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Kasik, nic się nie przejmuj, najważniejsze, że byłaś... z dwururki dymi siarą a szrapnel stargał mi wiszącą poetycko grzywkę(wczesny Broniewski, późny Lermontow... hahaha)
Cuś wierszami nie bardzo możemy się dogadać, ale za to w prozie, to ho, ho. No cóż, to oczywisty efekt spotkania pragmatyzmu z romantyzmem. Pragmatyk zajmuje się problemami stosunków między znakami słownymi a osobami, uważając, że prawdziwe są tylko te myśli, które sprawdzają się przez swe skutki praktyczne, natomiast romantyk szuka takich znaków, które by ten stosunek umożliwiły...hahaha. i zaczyna o nich myśleć wtedy, kiedy jest już za późno na myślenie. Dzięki, że wpadłaś do mojego saloonu, dzielna Ballou. Pozdrawiamki i jak zwykle podziwiamki. :)

pragmatyzm contra romantyzm? proza? "ho ho"?
Emil; nie wiem, o czym piszesz.
Nie znasz moich gustów, a tym bardziej "upodobań". Uwielbiam lirykę, ale nie trawię kiczu; wykorzystujesz wtórne motywy i władasz archaicznym stylem, przeplatanym nieciekawymi parafrazami znanych powiedzonek i wmontowujesz efekciarską symbolikę - co daje efekt przeterminowanego lepu na muchy. taka poezja mnie nie rusza, ale wcale nie musi. ot, gusta i odmienne poczucie estetyki. naginanie klimatu linkiem nie pomoże i tylko mam dylemat ze szczerością, kiedy Autor jest fajny/elokwentny w komentach, a nie pasi mi Jego pisanie i czasami zaskakująco dwuznaczne poczucie humoru - póki co, moje ciemne czakry biorą górę ;)
po prostu poczekam na inny, albo przemilczę następny - powodzenia.
kasia.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Kasik, nic się nie przejmuj, najważniejsze, że byłaś... z dwururki dymi siarą a szrapnel stargał mi wiszącą poetycko grzywkę(wczesny Broniewski, późny Lermontow... hahaha)
Cuś wierszami nie bardzo możemy się dogadać, ale za to w prozie, to ho, ho. No cóż, to oczywisty efekt spotkania pragmatyzmu z romantyzmem. Pragmatyk zajmuje się problemami stosunków między znakami słownymi a osobami, uważając, że prawdziwe są tylko te myśli, które sprawdzają się przez swe skutki praktyczne, natomiast romantyk szuka takich znaków, które by ten stosunek umożliwiły...hahaha. i zaczyna o nich myśleć wtedy, kiedy jest już za późno na myślenie. Dzięki, że wpadłaś do mojego saloonu, dzielna Ballou. Pozdrawiamki i jak zwykle podziwiamki. :)

pragmatyzm contra romantyzm? proza? "ho ho"?
Emil; nie wiem, o czym piszesz.
Nie znasz moich gustów, a tym bardziej "upodobań". Uwielbiam lirykę, ale nie trawię kiczu; wykorzystujesz wtórne motywy i władasz archaicznym stylem, przeplatanym nieciekawymi parafrazami znanych powiedzonek i wmontowujesz efekciarską symbolikę - co daje efekt przeterminowanego lepu na muchy. taka poezja mnie nie rusza, ale wcale nie musi. ot, gusta i odmienne poczucie estetyki. naginanie klimatu linkiem nie pomoże i tylko mam dylemat ze szczerością, kiedy Autor jest fajny/elokwentny w komentach, a nie pasi mi Jego pisanie i czasami zaskakująco dwuznaczne poczucie humoru - póki co, moje ciemne czakry biorą górę ;)
po prostu poczekam na inny, albo przemilczę następny - powodzenia.
kasia.

No co Ty, Kasiu, pogniewała się? Ciemne czakry... które łączą części? Wolałbym, żeby to była czakra serca. Kolorem czakry serca jest szmaragdowa zieleń, a ta budzi nadzieję. Co tak Tobą tąpnęło? Jezusie, odszczekuję wszystkie tanie chwyty z muzyką i archaiczne bicie serca, ale wracaj! Dwuznaczne poczucie humoru? Nie bardzo mogę to wszystko połapać. Nie omijaj mnie proszę... Pozdrawiam nawet piżamki w misie... :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Przepraszam, Kasiu, ale czytam to, co napisałaś i co widzę? Elokwentny w komentach? Nie wiem, czy piszemy o tej samej osobie, ale jeżeli o Emilu - Trudno mi się wypowiadać na temat jak komentuje gdzie indziej, ale ilekroć go widzę pod moim wierszem, goni w piętkę i odnoszę wrażenie, jakby klawiatura wymknęła mu się spod kontroli. Ślicznie pozdrawiam.

Ado, wymyka się, bo taki jestem na czekoladę pazerny... hahaha. Postaram nie dawać jej wymykać się spod kontroli. Klawiaturze, oczywiście. Pozdrawiam :)
Opublikowano
na spacer idzie jak cień ze światłem
chuć podkasana na krótkiej smyczy
przemknęła chyłkiem niby na skróty
miast stracić głowę wróciła z niczym :)))))))))

zmyślona miłość wita w nieładzie
prawdziwe kłamstwa choćby i łzami
i śmiechem perli półcień woalki
pod którą błazen króla cygani


Rymy, rymy... przestarzałe formy :)))))...a gdzie tam! dla mnie fajnie bardzo i podoba się szalenie! Ukłony Autorowi :)
Opublikowano

Witaj Emilu :)
Nie, no nie jest źle, miejcie serce.
Widzę ogrom pracy jaki włożył w pisanie, dobrze pamiętam początki.
A skoro tak mu idzie, to będzie lepiej, będzie jeszcze cudnie.
Emilu, tytuł kapitalny, rozmazałeś się się też nie gorzej.
Trzymaj się pióra!

Serdeczności :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



pragmatyzm contra romantyzm? proza? "ho ho"?
Emil; nie wiem, o czym piszesz.
Nie znasz moich gustów, a tym bardziej "upodobań". Uwielbiam lirykę, ale nie trawię kiczu; wykorzystujesz wtórne motywy i władasz archaicznym stylem, przeplatanym nieciekawymi parafrazami znanych powiedzonek i wmontowujesz efekciarską symbolikę - co daje efekt przeterminowanego lepu na muchy. taka poezja mnie nie rusza, ale wcale nie musi. ot, gusta i odmienne poczucie estetyki. naginanie klimatu linkiem nie pomoże i tylko mam dylemat ze szczerością, kiedy Autor jest fajny/elokwentny w komentach, a nie pasi mi Jego pisanie i czasami zaskakująco dwuznaczne poczucie humoru - póki co, moje ciemne czakry biorą górę ;)
po prostu poczekam na inny, albo przemilczę następny - powodzenia.
kasia.

No co Ty, Kasiu, pogniewała się? Ciemne czakry... które łączą części? Wolałbym, żeby to była czakra serca. Kolorem czakry serca jest szmaragdowa zieleń, a ta budzi nadzieję. Co tak Tobą tąpnęło? Jezusie, odszczekuję wszystkie tanie chwyty z muzyką i archaiczne bicie serca, ale wracaj! Dwuznaczne poczucie humoru? Nie bardzo mogę to wszystko połapać. Nie omijaj mnie proszę... Pozdrawiam nawet piżamki w misie... :)

się nie gniewam - nic mnie nie "tąpnęło"; ciężko/dyskomfortowo mi się dyskutuje po prostu, kiedy piszę konkretnie o wierszu; dlaczego moim zdaniem nie "Rzym", a Autor, o "Krymie" i o jakiejś kosmo_prozie, o rzekomym pragmatyźmie - poddajesz Emil bezpodstawnej weryfikacji osobę czytelniczki, a nie jej argumentację dot. tekstu/tendencyjnie odbiegasz od tematu i to jest niefajne - wiersz mz słaby, ale wiem, że potrafisz lepiej.

pozdrowionka :)
kasia.
Opublikowano

niech tam mówią, co chcą, a ja powiem po prostu... bardzo trafnie oddałeś osobowość i uczucia romantycznego peela na czele z kapitalnym tytułem /
zaletą wiersza jest możliwość spojrzenia na wiele sposobów - od autentycznego "rozklejenia się" poprzez "przemrużenie oka" do pół/ironii /
jestem za poryczałkiem
:):)
serdecznie i ciepło -
Krysia

ps dodam, że komentujesz uroczo :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dziękuję Dorotko. Wszystko jest względne. Przestarzałość jest pojęciem wieloznacznym. Kto wie lepiej od "przestarzałej" Babci, jak upiec chlebek, czy zrobić świetną konfiturę, która latami stoi i po otworzeniu ciągle jest przepyszna. Znam człowieka, którego mercedes ma 27 lat i on twierdzi, że nigdy nie zamieni go na inny, nawet nowy. Czy tak jest również z poezją? Nie mnie wyrokować.
Dziękuję, że poczytałaś i pozdrawiam serdecznie. :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dziękuję Moja Muzo. Czasami ogrom pracy nie wystarczy na dobry wiersz, ale mnie się on podoba, bo tylko ja wiem dlaczego powstał, a forma, cóż każdy ma swoją do wyrażania uczuć i myśli. Komentujący zaś, też mają swój własny sposób na ocenę i podobanie. Kto poetę chce zrozumieć, musi udać się do jego kraju, do jego świata. Tyle światów ile nas. Stąd wszechświat, bo kosmos jest tylko dziurą i próżnią uczuć. Nieskończonością nieskończoności. My przemijamy. My tworzymy wszechświat, tu na ziemi, bo nie można liczyć na to, że gdziekolwiek indziej istnieje podobne życie, jak na Ziemi.
Pozdrawiam serdecznie i trzymam pióro już w kałamarzu... może zaczniesz pierwsza, bo we mgle czuję się niepewnie... hahaha :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


i ja też tak myslę, a komentarze owszem Emil ma piękne :))))
pozdrawiam ciepło

Dziękuję Zaczku, że odwiedziłaś i głos zabrałaś. Uczyć trzeba się całe życie, nawet pisania wierszy.
To taki malutki ślad na ziemi. Może ktoś znajdzie? Pozdrawiam serdecznie :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • *** Rychły koniec, takiego związku, gdzie rosną prawa, kosztem obowiązków.   *** Gdy przystaję i zawracam, aby nie iść nadaremnie, nadsłuchuję głosu w duszy - bo mądrzejszy jest ode mnie. *** Żeby się podnieść nareszcie i wyprostować pomału, najlepiej zacząć od kroku, który schodzi z piedestału. *** Lubię słowa pełne gracji, czaru, smaku, akceptacji. Jedno wam na ucho powiem - musi stać za nimi człowiek.  
    • @Gosława dziękuję. Staram się :))  @bazyl_prost czasem same się stawiają  @KOBIETA miło mi. Ukłony :))  @vioara stelelor warto pisać dla takich komentarzy :)) @Marek.zak1 tak, też chyba najbardziej lubię w tę nieokreśloność skręcać. Pozdrawiam Marku!  @Mitylene dziękuję. To ja biorę w siebie te słowa i chyba z rozpędu machnę coś w podobnym stylu.  @Waldemar_Talar_Talar dzięki. Fajnie, że zwracasz na nią uwagę.  @piąteprzezdziesiąte to się bardzo cieszę 
    • @Migrena Ten wiersz czytam nie jako historię „przejęcia pałeczki”, lecz jako opowieść o podwójnym widzeniu. Robert jest dla mnie realny - zbyt konkretny w detalach, zbyt cielesny w swojej obecności, by był wyłącznie figurą rozszczepienia. Bardziej czuję, że narrator staje się mimowolnym świadkiem czyjegoś mroku, aż granica między obserwacją a przeżywaniem zaczyna się zacierać. Najbardziej porusza mnie nie młotek ani trofea, lecz ojcowska czujność. Strach o córkę jest prawdziwy, organiczny. To nie brzmi jak głos sprawcy, tylko człowieka, który boi się, że zło może przenikać przez samo patrzenie. „Śniłem o nim. Za niego.” – odbieram jako doświadczenie empatycznego wchłonięcia cudzego ciężaru, a nie jako przyznanie się do czynu. Ten wiersz pokazuje, jak blisko potrafi podejść cudza ciemność, jeśli długo się jej przyglądamy.   Ale orzech do rozgryzienia zostawiłeś  
    • @Berenika97

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Tectosmith Mimo wszystko życzę Ci, żebyś zrobił kiedyś taką kanapkę i zatrzymał się nad nią na chwilę. Tak jak ja nad Twoim wierszem. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...