Piękny wiersz. I dający do myślenia. Czytam różne komentarze. Ja z kolei w Twoim wierszu odnajduję dawnego siebie: hazardzistę, który od stołu do ruletki wstawał po kilkunastu (!) godzinach gdy portfel był pusty a oczy zamykały się już same. Tylko po to, by nad ranem wrócić do domu, przespać się i... Wrócić. I pewnego dnia spotkałem siebie. Z przyszłości. I zrozumiałem, że to droga do nikąd. Poszedłem na terapię, walczyłem i walczę - i w ten sposób zostałem abstynentem ponad rok już :)
Tak jak napisałem - ja odnajduje w tym wierszu siebie.
PS. Swoją drogą ironią losu że po przeczytaniu wyświetliła mi się reklama Lotto? :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się