janusz_pyzinski Opublikowano 17 Lutego 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Lutego 2010 ścielą się skrzypieniem kół piaszczyste drogi rzeźbione śladami stóp ojca wspomnieniem matki dźwigającej cały ciężar słońca z pszenicznych pól kolczasty drut strzegący tajemnic sadu ostrzący zęby na chłopięce portki kukuryku sługi świtu zabierające głos w niezaprzeczalnej kwestii czasu i stary płot chwytający w pióra pościeli całą radość wiatru na dobry sen kto dziś potrafi wyrzeźbić kłos w jasnym marmurze dzieży magnificat chleba zziajane konie olszyn z rumieńcem czystości pierwszych pocałunków pod zmurszałym zieleńcem słów dziś już nikomu niepotrzebnych bogatsi w pośpiech ubożsi o siwy włos i różaniec z lipowego drewna pod starą kapliczką w której od dawna nie mieszkają święci wczesnym świtem wychodził po rosę fidiaszowe dłuto wykrawało światło tarczy okrągłej jak praca łamało krzyże okien kapłanka domu malwa bezszelestnie trwała na rogu smakowała powrót kiedy przychodził z pszczołami pod próg pasły się w trawie dorodne grusze i jabłonie motyl na szerokich plecach stodoły pielęgnował skrzydła z tej strony już nigdy nie wróciło słońce ubiera się w logikę gramatura cienia cień gdy w mrok odjedzie cóż nam zostanie tylko niemoc
dzie_wuszka Opublikowano 17 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 17 Lutego 2010 bardzo podobają mi się obrazy :) tłuste i opasłe, rzekłabym brzemienne w emocjonalność aż po swoiste przegięcie, ale w takiej stylowości słowa i pewnej jego stylizacji, nie przeszkadza m to, wręcz przeciwnie, jako stara kuchnia polska ociekająca dobrem wszelakim i mnogością jego, słowo tego wiersza gęste i kapiące, bardzo mi pasuje co do jego myśli, jest znana, nienowa, przewidziana i przepowiedziana już wiele razy, ale ubrana w obraz, nie wadzi wtórem, a to jest też coś, czego szukam w pisaniu, opowieści, slowie :)) Pozdrawiam :))
Stefan_Rewiński Opublikowano 17 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 17 Lutego 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Podpisuję się pod Dzie Wuszką, merytorycznie oraz z lenistwa. Pozdrawiam.
bestia be Opublikowano 17 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 17 Lutego 2010 bardzo ciekawa bukolika, podoba się całość serdecznie be
Bernadetta1 Opublikowano 17 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 17 Lutego 2010 Wszystko w zasadzie zostało powiedziane Januszu:)...obrazowosc wiersza urzeka...kreslisz obrazy świadomy siły swoich metafor...pieknie:)pozdrawiam:) Beata
Agata_Lebek Opublikowano 17 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 17 Lutego 2010 Poniżej masz wersy, które podobają mi się bardziej niż bardzo : kolczasty drut strzegący tajemnic sadu ostrzący zęby na chłopięce portki kukuryku sługi świtu zabierające głos w niezaprzeczalnej kwestii czasu stary płot chwytający w pióra pościeli całą radość wiatru na dobry sen fidiaszowe dłuto wykrawało światło tarczy okrągłej jak praca kapłanka domu malwa pod próg pasły się w trawie dorodne grusze i jabłonie motyl na szerokich plecach stodoły pielęgnował skrzydła z tej strony już nigdy nie wróciło słońce ubiera się w logikę gramatura cienia gdy w mrok odjedzie cóż nam zostanie tylko niemoc
H.Lecter Opublikowano 18 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 18 Lutego 2010 kto dziś potrafi wyrzeźbić kłos w jasnym marmurze dzieży magnificat chleba Są tacy co potrafią... Pozdrawiam " rzeźbiarza ". : )
Magnetowit_R. Opublikowano 18 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 18 Lutego 2010 malarsko, dobre rzemiosło.
anton Opublikowano 18 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 18 Lutego 2010 podoba mi się konstrukcja tego wiersza, obrazy w niej zawarte, a także puenta
Aleks Kleks Opublikowano 19 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Lutego 2010 można wyłowić ciekawe metafory, ale jako wiersz przytłacza gęstością wielokrotnie złożone wersy nie pozwalają mu wzlecieć zdecydowanie za tłusta kuchnia pozdrawiam
Grażyna_Kudła Opublikowano 20 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 20 Lutego 2010 Januszu bardzo lubię czytać twoje, tak starannie wyrzeźbione w wierszach myśli podziwiam i pozdrawiam
Leszek_Nord Opublikowano 21 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 21 Lutego 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. W Twoich wierszach każdy może znaleźć swój obraz. Dzisiaj mnie trafił ten "zziajane konie olszyn z rumieńcem czystości pierwszych pocałunków" prosto w serce. Leszek.
Norman_N. Opublikowano 21 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 21 Lutego 2010 nie da się zaprzeczyć krajobraz - przepraszam - wieśobraz jak żywy.:) pozdrawiam
zak stanisława Opublikowano 21 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 21 Lutego 2010 zadumałam się, posmiałam, zachwyciłam, czylio wszystko co trzeba jest w tym wierszu, poznaję uroki dzieicnnych lat :) zabieram. z pozdrowieniami
Beenie M Opublikowano 22 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 22 Lutego 2010 piękny wiersz - bardzo obrazowy, ciepły w przekazie, ubrany w cudne metafory :)
Goliard Opublikowano 22 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 22 Lutego 2010 a kiedy w kapliczce mieszkali święci? :) podoba się retoryczne pytanie w drugiej strofie, ładnie pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się