Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Las pochłonął sowi oddech,
Czuć poziomek lekką woń.
W owocowym śnie jak modrzew
Tracą lasy liści toń.

Nie powrócę znów do miasta,
Nasyciłem okiem ruch,
I ja tylko widzę kasztan,
Tylko ja w nim czuję nów.

Nikt prócz mnie,nie ujrzy wiatru,
Miasto nigdy się nie zmienia.
Ojcze, bracie i ty dziadku-
Wy żyjecie jak bez cienia.

Tylko pyłek z drzew strącany,
Babie lato, desant liści,
Przypomina lasów rany,
W nim baterie - u mnie szyszki.

Czyżby można było spostrzec,
Miasta- szare metropolie,
Bez natury, która rośnie,
Kształcąc co dzień drogi polne?

Tylko czas potrafi jeden,
Uformować zmiany w mieście,
To się spali domów siedem,
Lub konsumpcja włoży palce.

Lecz nie lato, ani klimat
Bez natury tutaj nie czuć.
U mnie żywszy jest ten ślimak,
Który zsuwa się na mleczu.

Las pochłonął miasta oddech,
Miejskie dymy i żółć ścieków.
Już nie będzie rosnąć modrzew,
Bo pochłonie wszystko woda.

Kiedyś ludzie oglądali
Białe dni na czarnej chmurze.
Lecz technika już powoli
Podda ludzi swej wichurze.

Opublikowano

Niezły wiersz, mam jednak wrażenie, że pomysł na niego skończył się w połowie. A może zabrakło cierpliwości? W każdym razie 4 ostatnie strofy zarówno rymami, jak i treścią odstają. Co zaś do rymu: nie czuć - mleczu, żeby ten rym wybrzmiał, drogi autorze, trzeba się solidnie potknąć przy czytaniu. Przemyślałbym ten fragment. Pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Księżyc zawsze  ma nieswoją twarz. Czasem stara się odzyskać rysy, zgubić ten profil.   Spogląda na mnie z uśmiechem, mruży któreś oko, ale brak mu życzliwości.   Targany zazdrością żałuje,  że nie skrył się za wzgórzami i patrzył, gdy oddychaliśmy głośniej.          
    • W  Weronie...   stoi dom który  nie jest twoim domem  balkon który nie jest  twoim balkonem nie czeka na  letnie śpiewy w poświacie miesiąca   byłaś Julią teraz nie jesteś  byłaś na balkonie oko błękitu nie było łagodne  a w kawie nie było Norwida  stał dom - dom pobielany bo dwór to nie był    ani gościniec  ani droga do Werony jesteś Julią  w negatywie  bo kochasz na stałe i wciąż jeszcze żyjesz  serce - piosnka Norwida  
    • Przeczytałem, na filmie się pośmiałem, przy wierszyku zamyśliłem. Serdeczności. 
    • Żyjemy by kochać  I być kochanym    A potem umieramy Odchodząc z niczym    Nadzy jak nas  Pan Bóg stworzył    I nie odradzamy się    Może tylko w myślach  Najbliższych nam osób    A zabawa dalej  Gdzieś tam trwa...
    • Słoik z miodem stoi tam, gdzie go postawiłaś. Zaschnięta żółta kropla na gwincie – twój ostatni odcisk palca, którego nie mam śmiałości zetrzeć. To teraz mój relikwiarz. W sypialni zapach jest najgorszy: mieszanka twoich perfum i tej dusznej, słodkawej woni, którą przyniosłem na swetrze z oddziału. Nie wietrzę. Boję się, że jak otworzę okno, to wywieje stąd resztki twojego imienia. Próbuję czytać, ale litery są jak martwe owady. W łazience dwie szczoteczki do zębów – jedna wciąż mokra, druga sucha od tygodnia, sztywna, jakby skamieniała z przerażenia. Patrzę na nią i czuję, jak drętwieje mi szczęka. Nie ma żadnego „ja” ani „to”. Jest tylko numer autobusu, który zawsze spóźnia się o 18:12, i fakt, że kupiłem dwa chleby, choć nie mam kogo karmić. Stoję nad zlewem i kruszę ten nadmiar do kosza, bo nawet ptaki na parapecie wydają się zbyt głośne, zbyt żywe, zbyt pewne jutrzejszego ziarna. Kiedy kładę się spać, przesuwam się na samą krawędź. Zostawiam ci miejsce. Zimna połowa materaca jest teraz jedynym dowodem na to, że kiedykolwiek istniał jakiś porządek świata. Słucham, jak stygną kaloryfery – to jedyny dialog, na jaki mnie jeszcze stać.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...