Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Nie obraź się, ale na video relacji ( jak słusznie zauważył jeden z orgowiczów) jesteś strasznie spięty, tak nie można. Chcesz poduczę cię trochę luzu przed kamerą... ( za darmo)

No spoko, przyjedź.
Po pierwsze, miałeś ze mną więcej nie rozmaiwać, po drugie, w dupie mam twoje zaproszenie, nie zachowuj się jak gansi, którzy kiedyś piali, że nigdy nie zagrają dla Polaków i Żydów. Będę sobie przyjeżdżał, czytał i oglądał Twoje występy kiedy tylko chcę, bez zaproszenia. Tak jak kupuje się książkę.
  • Odpowiedzi 70
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



No spoko, przyjedź.
Po pierwsze, miałeś ze mną więcej nie rozmaiwać, po drugie, w dupie mam twoje zaproszenie, nie zachowuj się jak gansi, którzy kiedyś piali, że nigdy nie zagrają dla Polaków i Żydów. Będę sobie przyjeżdżał, czytał i oglądał Twoje występy kiedy tylko chcę, bez zaproszenia. Tak jak kupuje się książkę.

Ej, piszesz, że mnie poduczysz - to ja chcę. No co ty, nie wiesz, co pisałeś 5 minut temu?
Co za gość...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Po pierwsze, miałeś ze mną więcej nie rozmaiwać, po drugie, w dupie mam twoje zaproszenie, nie zachowuj się jak gansi, którzy kiedyś piali, że nigdy nie zagrają dla Polaków i Żydów. Będę sobie przyjeżdżał, czytał i oglądał Twoje występy kiedy tylko chcę, bez zaproszenia. Tak jak kupuje się książkę.

Ej, piszesz, że mnie poduczysz - to ja chcę. No co ty, nie wiesz, co pisałeś 5 minut temu?
Co za gość...
Coooo...!? O teraz to mnie uraziłeś! gdzie ja napisałem, że przyjadę cię poduczyć? gdzie? Mogę cię uczyć przez net, korespondencyjnie, ale musisz się zapisać do Szkoły Błazna ( darmowa tylko dla orgowiczów) a ty mnie od razu zapraszasz! Sam sobie przyjadę, nie martw się poeto. Sam nie wiesz, co piszesz 4 minuty temu.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ej, piszesz, że mnie poduczysz - to ja chcę. No co ty, nie wiesz, co pisałeś 5 minut temu?
Co za gość...
Coooo...!? O teraz to mnie uraziłeś! gdzie ja napisałem, że przyjadę cię poduczyć? gdzie? Mogę cię uczyć przez net, korespondencyjnie, ale musisz się zapisać do Szkoły Błazna ( darmowa tylko dla orgowiczów) a ty mnie od razu zapraszasz! Sam sobie przyjadę, nie martw się poeto. Sam nie wiesz, co piszesz 4 minuty temu.

No tutaj:
"Chcesz poduczę cię trochę luzu przed kamerą... ( za darmo)"

A ja chcę. Ale widzę, że rura wymiękła, to może jednak pisz dalej te swoje popierdółki dżabalki...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Coooo...!? O teraz to mnie uraziłeś! gdzie ja napisałem, że przyjadę cię poduczyć? gdzie? Mogę cię uczyć przez net, korespondencyjnie, ale musisz się zapisać do Szkoły Błazna ( darmowa tylko dla orgowiczów) a ty mnie od razu zapraszasz! Sam sobie przyjadę, nie martw się poeto. Sam nie wiesz, co piszesz 4 minuty temu.

No tutaj:
"Chcesz poduczę cię trochę luzu przed kamerą... ( za darmo)"

A ja chcę. Ale widzę, że rura wymiękła, to może jednak pisz dalej te swoje popierdółki dżabalki...
Dokładnie tak! poduczę cię, ale nawet tego nie rozumiesz, że na orgu, oficjalnie w Szkole Błazna? Oj ciężko z tobą będzie, mam obawy, taka odpowiedzialność... Pamiętniki kutwa!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



No tutaj:
"Chcesz poduczę cię trochę luzu przed kamerą... ( za darmo)"

A ja chcę. Ale widzę, że rura wymiękła, to może jednak pisz dalej te swoje popierdółki dżabalki...
Dokładnie tak! poduczę cię, ale nawet tego nie rozumiesz, że na orgu, oficjalnie w Szkole Błazna? Oj ciężko z tobą będzie, mam obawy, taka odpowiedzialność... Pamiętniki kutwa!

Eeeee, tutaj to sobie poluj na Wandę.
Ale dżabalki są denne, a że po owocach ich czynów... :)))
3maj się erlinku.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dokładnie tak! poduczę cię, ale nawet tego nie rozumiesz, że na orgu, oficjalnie w Szkole Błazna? Oj ciężko z tobą będzie, mam obawy, taka odpowiedzialność... Pamiętniki kutwa!

Eeeee, tutaj to sobie poluj na Wandę.
Ale dżabalki są denne, a że po owocach ich czynów... :)))
3maj się erlinku.
Na Wandę!? hy........ Dżabala Pamiętnik, motyla noga! Po owocach ich czynów...? Co ty mi tu za cycate cytaty cytujesz? Drzewo zgniło...
Siema niedoszły absolwencie Szkoły Błazna.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Eeeee, tutaj to sobie poluj na Wandę.
Ale dżabalki są denne, a że po owocach ich czynów... :)))
3maj się erlinku.
Na Wandę!? hy........ Dżabala Pamiętnik, motyla noga! Po owocach ich czynów...? Co ty mi tu za cycate cytaty cytujesz? Drzewo zgniło...
Siema niedoszły absolwencie Szkoły Błazna.

Chyba Srabala Smętnik, takie to gówniane.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Na Wandę!? hy........ Dżabala Pamiętnik, motyla noga! Po owocach ich czynów...? Co ty mi tu za cycate cytaty cytujesz? Drzewo zgniło...
Siema niedoszły absolwencie Szkoły Błazna.

Chyba Srabala Smętnik, takie to gówniane.
Siema, arni ztchej stchony... lepszy z ciebie krytyk niż autor...nie zastanawiałeś się nad zmianami w swoim życiu?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



U nas robi to przed zaczęciem studiów...

A co do reszty - 5 lat studiowania, egzaminy, kolokwia itp., po czym dostajemy 900zł.
Jak to mówią - już lepiej zbierać śmieci, niż mieć je na głowie i zarabiać niewiele więcej.

Tak, rząd wie, którą grupę społeczną wydymać. Ostro, bez trzymanki i nie ma, że boli.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @.KOBIETA.    
    • Wszystko wokół niby jest. Dom, rodzina, przyjaźń i pies, a jednak czegoś w domu mniej... Może mnie? Uciekam od świata, umysł otępiam... Jednak czy droga ma na wieki przeklęta?     Nie warto chyba szukać próżności, kiedy czas rozkłada kości. Lepiej życie w salonie gościć, pić z nim kawę, niż tkwić w tym letargu, całe życie pościć. Zbyt cenne jest życie dla mnie, bym non stop myślał o sobie nagannie.      Chcę mieć siłę płynąć dalej, przecież nie pochłoną mnie smutku fale. Wiatr w żagle zawieje, wypłynie na morze jeszcze raz statek, kiedyś zwany Zerem, banderę podmuch rozwieje!      Chować się wszyscy zawistni złodzieje co ich ręce świerzbią na cudzą nadzieję. Wyruszy kapitan po skarb złoty, nie wiedząc, czy pozna wartość tej nagrody.  
    • @Waldemar_Talar_Talar Całkowicie się zgadzam, ale teraz ludzie jakby mniej odporni i niejednemu w / po jednej złej chwili wali się świat. Pozdrawiam
    • @Waldemar_Talar_Talar Nasze życie jest wszystkim, co mamy, a nie jest tylko nasze. Nikt z nas nie zdoła się go dokładnie nauczyć - skoro żyjemy pierwszy raz. Wszystko co nas w nim spotyka jest "przyprawą istnienia", darem - tak cierpienie, jak szczęście. Cieszmy się, że zostaliśmy zaproszeni na tę ucztę... przez Kogoś. Pozdrawiam Serdecznie :-)
    • Molo było niewielkie. Pełne gnilnych glonów,  rozprutych desek  i wymytych przez fale kłód, mających utrzymywać konstrukcję w całości. Czuć było pod gołą stopą  każdą zmianę natężenia wody, każdy silniejszy podmuch wiatru, każdy ruch piasku na dnie. Było mi tu swojsko. Niestabilnie i wrogo. Nawet balustrada była cała we rdzy. Siedziała na niej grupka rybitw. Rozmawiały w ptasim języku, przekrzykując się nawzajem, niczym emerytki osiadłe przez cały dzień na parkowej ławce. Gdy tylko się zbliżyłem ucichły, obrzucając mnie nienawistnym spojrzeniem. Zerwały się do lotu skrzecząc dziko. Rozpostarły swe skrzydła  nad samym lustrem tafli. Dopiero w połowie toni, wzbiły się w nisko osadzone chmury. Zniknęły mi z oczu. Moim żywiołem nie jest woda ani powietrze. Jest nim ogień rozpalający pokłady nieskończonej samotności i odseparowania. Jest nim ziemia. Doskonale zimna i wilgotna. Pokryta mchem, koniczyną i robactwem. Mam nadzieję, że kiedyś mnie przyjmie. Moje zastygłe w śmierci ciało  i bladą, sosnową trumnę. Żaby wesoło rechotały  w przybrzeżnych szuwarach. Czasami ryba wzburzyła wodę, łaknąc w swe skrzela,  dawki ożywczego tlenu. To znów liść zniesiony tu  przez północne podmuchy  osunął się z gracją na falę. Był suchy i martwy a jednak mimo wszystko drwił sobie z tego. Nie zamierzał tonąć. Przeciwnie. Tańczył w tę i z powrotem, próbując się przystosować  do energii i klimatu nowego miejsca. Ważki obsiadły wodne pałki i lilie. Drzemały w cieple sierpniowego upału. Nawet drapieżnikom należał się wolny dzień. Urlop od instynktu zabójcy. Rodzina kaczek podpłynęła bezgłośnie. Zadzierały łepki ku mnie, czekając na porcję suchego chleba. Dla nich to trucizna. A ja nie jestem mordercą. Wyobraziłem sobie siebie w wodzie, patrzącego na Ciebie jak te kaczki. Prosiłbym o koło ratunkowe. Ale dla mnie ratunek to trucizna. Nie potrafię pływać w tej mętnej zupie, którą nazywa się życiem. Utonąłbym na Twoich oczach. Z korzyścią dla obojga. Na plaży opodal zebrał się już mały tłum. Byłaś tam i Ty. Leżałaś na niebieskim kocu, ubrana w piękny dwuczęściowy, biały kostium. Uwielbiasz lato, wodę i słońce. Kochasz życie. Opalanie swych doskonałych krągłości. Błogość zatrzymania chwili relaksu. Kochasz być dopieszczona naturą. Całowana promykami. Muskana letnią bryzą. A mnie dzień boli, nęka, zabija. Wygania mnie w cień, noc  w niespokojny, koszmarny sen. Słońce mnie rani.  Oślepia. Wiatr przynosi podszepty o rychłym końcu. Jak można nie lubić lata? Jak widać. Trupy wolą mgły listopadowe. Przenikliwe, wilgotne zimno. Zamiecie, zawieje i dobrotliwe,  szczere łzy deszczu. Dłonie i stopy kostnieją wtedy na dobre a serce zamiera w piersi. Obiecałem Ci  wieczorny spacer po promenadzie. Kolację, lody i kwiaty. Dla Ciebie te najpiękniejsze. Dla mnie te złe. Są moją obsesją i inspiracją. Piękno które gnije na moich oczach. Wszystko wokół wspaniale gnije, bo życie jest jedynie  skuteczną do bólu trucizną.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...