Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Kto decyduje o doborze jury?

Każdy może sobie zostać jurorem? Dzisiaj ten, jutro tamten? Trochę niepoważnie się to odbywa. Skromnym zdaniem mym, jurorów powinno być dwóch, trzech, największych fachowców tutaj, których wybiera angello i tyle. Bo robi się stadko w jury, w przypadku paru nazwisk - samozwańcze.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Pancuś, Ty się czegoś obawiasz, czy tylko siejesz zamęt?

Pozdrawiam
/b

Kulturalnie wyrażam swoje zastrzeżenia, do których mam prawo.
Zależało mi na uczestnictwie - uczestniczę,
ale na 'pobycie' w ów tomiku - już znacznie mniej, zresztą nie mam szans, bo jednak przynajmniej z 10 zajebistych osób się zdecydowało na udział. Toteż niczego się nie boję.

Zamęt tworzę, bo nie rozumiem kryterium doboru sędziów
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Pancuś, Ty się czegoś obawiasz, czy tylko siejesz zamęt?

Pozdrawiam
/b

Kulturalnie wyrażam swoje zastrzeżenia, do których mam prawo.
Zależało mi na uczestnictwie - uczestniczę,
ale na 'pobycie' w ów tomiku - już znacznie mniej, zresztą nie mam szans, bo jednak przynajmniej z 10 zajebistych osób się zdecydowało na udział. Toteż niczego się nie boję.

Zamęt tworzę, bo nie rozumiem kryterium doboru sędziów

no widzisz, a ma być co najmniej 20-tu :)
wyluzuj.

/b
Opublikowano

Miałem solenny zamiar wyjść z konkursu po angielsku aby nie psuć zabawy uczestnikom, ale nie bardzo jest jak, kiedy rzeczywistość skrzeczy. Znamienną rzeczą jest to, że samozwańczym głosem konkursu, jego twarzą, stała się niejaka Bea.2u - człowiek z zerowym dorobkiem twórczym, grafoman, krytyczny dyletant, czołowy orgowy zadymiarz i manipulator. W myśl zasady, że gorszy pieniądz wypiera lepszy, orgowy Dyzma rządzi, dzieli, wypowiada się w imieniu i ( to było ostatecznym powodem rezygnacji ) bierze sprawy w swoje ręce - dostęp do wyników prac jurorów. Nie mam cienia zaufania do tej pani. Kiedy za namową osoby, którą cenię i szanuję, zgodziłem się na udział w jury, miałem złudzenie, że będzie ono wielobarwnym wielogłosem poetyckim, sumą oryginalnych, jednostkowych wyborów. Jednobrzmiący, jedynie słuszny głos obecnej w jury towarzysko - alkoholowej spółdzielni, działającej wg zasady " kto nie z Mieciem, tego zmieciem " - tych złudzeń mnie pozbawił.
Szkoda konkursu, szkoda pięknych nazwisk w jury, szkoda poetów, szkoda poezji...

P.S.
Pomysł Pancolka,jest genialnie prosty ale spóźniony.
Mleko się już wylało...

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Tzn. do Bey nic nie mam, ale między Bogiem i prawdą są osoby, które są bardziej kompetentne niż Ona. Czy to znaczy, że jest niekompetentna? No nie. Mój postulat brzmi: skoro najbardziej poważani i doświadczeni są chętni do bycia w jury, to po co je rozszerzać sztucznie o jednostki, które nie mają takiego autorytetu tutaj. I czemu prawdopodobnie o doborze jurorów decyduje tylko Bea, a reszta się przygląda? Jakieś to dziwne wszystko. Nieprofesjonalne i niezbyt konsekwentne.

2/3 osoby by starczyły, miałyby łatwość komunikowania się i dyskusji. A tak to: jakieś kocie ruchy są wykonywane w czasie trwania konkursu, dopychanie jakichś osób do jury, po co?
ps: Lecter zrezygnował, więc jego nazwisko powinno zniknąć ze strony tytułowej i tyle. Bo ta informacja że został wycofany, czy co tam jest napisane, jest zbędna. Jakaś taka ostentacyjna
Opublikowano

Poza tym: ktoś musiał być na czele. Skoro nikt się nie zgłaszał, a Bea jest w jury, to chwała jej za to, że się za to wzięła. Inni członkowie mieli szansę wziąć sprawy w swoje ręce.
Krytykuję JEDNĄ decyzję, a formy jury nie chcę zmieniać, żeby było jasne - demokratycznie wszyscy się zgodzili na taką, a nie inną liczbę członków ławy sędziowskiej, więc zmienianie tego, byłoby kolejnym bezsensem i pretensjami innego Pancolka.

Nie napadam na Beę, zwracam uwagę na niezrozumiały dla mnie ruch "na górze" i pytam o jego kulisy wewnątrz szacownego składu oceniających.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




a myślałam, że odszedł pan z honorem. unosząc się co prawda własnymi animozjami, ale z honorem. więcej nie mam złudzeń. alkoholowe spółdzielnie ? proszę nie mierzyć innych swoją miarką.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



nie ja decydowałam o formie konkursu ani o składzie jurorów.
ktoś inny wykonał tę pracę.

życzę wszystkim bardziej pozytywnego podejścia do inicjatywy.

Pozdrawiam
/b
Opublikowano

Ale to nie koniec niespodzianek zapewne :)

Ja osobiście już rąk w ten konkurs nie mieszam (ani jury, ani wydawanie), bo z założenia miał to być prosty i spokojny konkurs, jakich w Polsce jest teraz około dwóch milionów. Niestety zamiast ruszać z konkursem od razu (i tutaj mam osobiście żal że to nie poszło ) zaczęto dobierać jury, potem jury do jury i wreszcie nad jury - a to tylko dlatego, że komuś bardzo, ale to bardzo zależało, żeby konkursu nie było. To że jest, mnie osobiście cieszy (nawet wkleiłem tam wiersze, chociaż i tego miałem nie robić), bo przynajmniej wygrał rozsądek - za rok już może być tylko lepiej.
Ale żeby jury się wydawało - to jest jakiś ewenement :)))

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



nie ja decydowałam o formie konkursu ani o składzie jurorów.
ktoś inny wykonał tę pracę.

życzę wszystkim bardziej pozytywnego podejścia do inicjatywy.

Pozdrawiam
/b

Nie odwracaj kota ogonem jak p. Chlebowski ;)
Kto zaaprobował nowego jurora poza Tobą?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Tzn. konkurs jest zajebisty i rozwinął się lepiej, niż sądziliśmy. Wielu jest chętnych i to dobrze. Ale to nie znaczy, że mamy być bezkrytyczni po każdych dziwnych ruchach :]
Opublikowano

Pancolek - właśnie na początku miało być max 5 osób w jury, ale zaczęły się dyskusje, że za mało itd. Więc się powiększyło;) No, ja też uważam, że to zbyt dużo, ale cóż...
Beacie należy się dobre słowo, że się wzięła za sprawy organizacyjno-informacyjne.

Trochę szkoda, że osoby z jury, które biorą udział w konkursie (o ile są takie) nie wklejają wierszy do działu utworzonego specjalnie na tę potrzebę, żeby było jasne kto i co prezentuje, tylko gdzieś tam prywatnie do angella, który wraz z kimś tam będzie wybierał spośród jury, nie wiem, chyba dwóch autorów. Z tym jest trochę zawalona sprawa, moim zdaniem.

Ja osobiście nie biorę udziału w konkursie.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



nie ja decydowałam o formie konkursu ani o składzie jurorów.
ktoś inny wykonał tę pracę.

życzę wszystkim bardziej pozytywnego podejścia do inicjatywy.

Pozdrawiam
/b

Nie odwracaj kota ogonem jak p. Chlebowski ;)
Kto zaaprobował nowego jurora poza Tobą?


Więc nie o skład tu chodzi ale o jednego jurora. Co masz przeciw Wiktorowi Bukowskiemu?
tak, zaproponowałam go, Angello zaaprobował. w czym problem?
Spoko, jak ktoś jeszcze zrezygnuje będzie jedno miejsce wolne. osobiście uważam, że im szersze jury, tym bardziej obiektywna ocena. Co do oceny naszych wierszy, to co ma być, to będzie. nie zamierzam tu robić problemów.

czy już wszystko jasne ?
takie dyskusje powinny mieć miejsce dwa miesiące temu, a nie teraz, bo teraz to mają wyłącznie znamiona dywersji.

czy ja już mogę spokojnie wyjechać?

pozdrawiam :)
/b
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nie odwracaj kota ogonem jak p. Chlebowski ;)
Kto zaaprobował nowego jurora poza Tobą?


Więc nie o skład tu chodzi ale o jednego jurora. Co masz przeciw Wiktorowi Bukowskiemu?
tak, zaproponowałam go, Angello zaaprobował. w czym problem?
Spoko, jak ktoś jeszcze zrezygnuje będzie jedno miejsce wolne. osobiście uważam, że im szersze jury, tym bardziej obiektywna ocena. Co do oceny naszych wierszy, to co ma być, to będzie. nie zamierzam tu robić problemów.

czy już wszystko jasne ?
takie dyskusje powinny mieć miejsce dwa miesiące temu, a nie teraz, bo teraz to mają wyłącznie znamiona dywersji.

czy ja już mogę spokojnie wyjechać?

pozdrawiam :)
/b

Angello jest w jury? Dwa miesiące temu to był czas przed konkursem, teraz konkurs trwa. Takie zmiany są absurdalne i kompromitują jego wartość, po prostu. Śledziłaś kiedyś jak odbywają się konkursy ogólnopolskie?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



U Angello nic nie zginie: On tu jest chyba najbardziej bezstronną jednostką. Wysyłaj, bez problemu ;)
Nie chodzi o to czy zginie czy nie. Jako juror od samego początku nie miałem zamiaru brać udziału w konkursie. Chodzi o przejrzystość. Wiersze jurorów też powinny być "na widoku" dla ogółu, żeby każdy mógł sobie skonfrontować czy dobre zostały wybrane czy nie, tak jak każdy użytkownik będzie mógł ocenić nasz/jurorów wybór.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



U Angello nic nie zginie: On tu jest chyba najbardziej bezstronną jednostką. Wysyłaj, bez problemu ;)
Nie chodzi o to czy zginie czy nie. Jako juror od samego początku nie miałem zamiaru brać udziału w konkursie. Chodzi o przejrzystość. Wiersze jurorów też powinny być "na widoku" dla ogółu, żeby każdy mógł sobie skonfrontować czy dobre zostały wybrane czy nie, tak jak każdy użytkownik będzie mógł ocenić nasz/jurorów wybór.

Chyba Angello ma podobną koncepcję co Ty, Tomek. Jest wątek w okolicach konkursowych. Zerknij

www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=104561#dol
Opublikowano

przepraszam bardzo ale widzę że o mnie tu mowa
ja się do nigdzie na siłę nie pchałem, tak jakoś wyszło, jeżeli ktoś się nie zgadza, w bezsensowny sposób przekręcając co_kolwiek to kij mu w przysłowiowe oko,
niniejszym oświadczam swoją bezstronność co do kąśliwych komentarzy samego pucolka

amen.

i przyżekam na święty krzyż że w ocenie swojej będę jak Salomon sprawiedliwy

chociaż nie o to tutaj chodzi

pozdrawiam serdecznie zainteresowane strony

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Nie chodzi o to czy zginie czy nie. Jako juror od samego początku nie miałem zamiaru brać udziału w konkursie. Chodzi o przejrzystość. Wiersze jurorów też powinny być "na widoku" dla ogółu, żeby każdy mógł sobie skonfrontować czy dobre zostały wybrane czy nie, tak jak każdy użytkownik będzie mógł ocenić nasz/jurorów wybór.

Chyba Angello ma podobną koncepcję co Ty, Tomek. Jest wątek w okolicach konkursowych. Zerknij

www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=104561#dol
O widzisz pojawiły się wczoraj.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • CZARNE ŚWIATŁO

       

      Michał spojrzał na tablicę informacyjną przed największym centrum handlowym w jego mieście.

      Miejsc parkingowych 450

      Miejsc wolnych 0.

      Idą święta!

       

      Michał z ławki ustawionej przy wejściu patrzył na tłum klientów centrum osiągający  stan wrzenia. Pełen wózek - to chwila poczucia spełnienia.

      Bo być to kupić!

       

      W te święta rodzina wyznaczyła ich spotykanie w jego domu. Tak będzie też brat z jego bliskimi. Michał rozmawiał z nim o nadchodzących świętach. Brat wspomniał, że bardzo wiele zmieniło się w jego rodzinie od poprzednich świąt. Mówił o braku porozumienia ze swoim najmłodszym synem.

       

      Michał trzyma w dłoniach kupiony w centrum 1000 elementowy zestaw puzzli. Jest to dla niego najważniejszy tegoroczny jego zakup świąteczny.

       

      Przyszedł je tu kupić po tym, gdy wczoraj przypomniał sobie już odległy czasem obraz, kiedy patrzył na swoją żonę i ich córki bawiące się latem na nadmorskiej plaży. Budowały wtedy zamek z piasku. Obok piaskowego zamku usypały wysoki kopczyk ze znalezionych tu kamyków. Zamek stał u podnóża wielkiej góry. Popatrzył wtedy na usypany przez dziewczynki kopiec kamyków. Były tam kamyki jasne i ciemne.

       

      Na wspomnienie rozmowy z bratem, powróciła do niego tamta myśl:

      Czy można podzielić ten kopiec kamyków na dwa kopce? W jednym miałyby być tylko te jasne a w drugim tylko te ciemne. Pytanie śmieszne. Oczywiście, że tak. Ale jest jeden warunek, że zaprzęgniemy do tego materię i myśl. Myśl może mieć różną postać. Może to być myśl córeczek bawiących się kamyczkami albo myśl mechaniczna, zaprogramowana w czujniku, który potrafi rozpoznać jasny lub ciemny przedmiot i zaprogramowanego, sprzężonego z nim manipulatora, który chwyci i przeniesie kamyk na właściwe miejsce. Jest to myśl mechaniczna będąca jednak owocem myśli człowieka inżyniera, konstruktora robota.

       

      A czy zadanie to można wykonać wykorzystując wszystko, co jest dostępne poza myślą? Wykorzystując na to dowolną ilość czasu, dowolną ilość i postać energii czy zmiany takich parametrów jak ciśnienie, temperatura, wilgotność i temu podobne.

       

      Tamtego dnia snuł dalej swoje rozważania.

      A teraz masz stworzyć strukturę DNA – nośnik informacji genetycznej organizmów żywych. Czy zadanie to można wykonać wykorzystując wszystko, co jest dostępne poza myślą?

       

       Michał zamierza zadać takie pytania swojemu bratankowi, studentowi renomowanej uczelni.

      Planuje tą właśnie kwestię uczynić zasadniczą osią ich świątecznego dyskursu. Dla niego samego, jego osobiste przekonania w tej kwestii, stanowią fundament jego światopoglądu.

       

      Z informacji przekazanych przez brata wie, że codzienne drogi jego syna nie wiodą go już do kościoła, dołączył do wyznawców teorii o nie istnieniu Boga, wyznawców bankructwa wiary i głosicieli potrzeby wyzwolenia się z jej pęt.

       

      Zestaw puzzli jest Michałowi niezbędny ku temu, by bratankowi pokazać przez porównanie z czymś, czego poziom trudności jest sobie w stanie wyimaginować, poziomu złożoności, jaką niósł w sobie proces powstawania na naszej planecie pierwszych struktur DNA – nośników informacji genetycznej organizmów żywych.  Zestaw puzzli jest mu potrzebny po to, by pomóc bratankowi odpowiedzieć na pytanie, czy zadanie ich ułożenia można wykonać przy wykorzystaniu wszystkiego, co jest dostępne, za wyjątkiem myśli? Tak w zamyśle Michała puzzle mają wspomóc wyobraźnię jego bratanka.

       

      Michał wie, że nie musi objaśniać mu różnicy w poziomach skomplikowania pomiędzy tworzeniem struktury DNA – nośnika informacji genetycznej
      a ułożeniem 1000 elementowych puzzli. Michał wymyślił, jak go zapytać o szansę ułożenia puzzli bez wsparcia  ze strony procesu myślenia.

       

      Michał położy je przed bratankiem, poprosi o ułożenie ich a potem wyłączy światło w pokoju. Bratanek ma to wykonać w całkowitej ciemności. W podobnych realiach prawdopodobieństwa zapewne mogły powstawać kiedyś pierwsze struktury DNA, przy uczynionym założeniu o ich powstawaniu bez udziału myśli stwórczej.

       

      Michał patrząc na nie podlegające zasadom zdrowego rozsądku reguły zachowania przedświątecznego tłumu, problemy brata z jego synem, a także zjawiska społeczne, których doświadczał w ostatnim okresie, nabiera przekonania, iż świat jest spowity w strumieniach czarnego światła.

       

      W strumieniach tego fałszywego światła , to co przez wieki było czarnym dziś staje się białym.

       

      Jego optymizmu nie budują oferowane z regałów galerii najnowszej generacji 50 calowe ekrany czarnego światła.

       

      Czeka nas jeszcze finał. A w nim dotrą do nas rachunki latarników czarnego światła, wystawione za chwile iluzji, które nieuchronnie prowadzą nas ku zgubie – pomyślał Michał.

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @DawidMotyka Super  Nie wiem dlaczego nie lubimy pokoju i wybieramy Hitlera, Putina i innych...   Pozdrawiam serdecznie  Miłego dnia  ... gdyby tak ktoś  zwyczajnie przytulił  uśmiechnął się  bez powodu  kotu otworzył  drzwi na wybieg    wojna szukająca łupu by posmutniała    pomyślała  lepiej rozruby szukać  w innym wymiarze nie na ziemi  ...  
    • A Maja jeno z siksą! woła i białowąs. Kiszone jaja ma
    • CZARNE ŚWIATŁO   Michał spojrzał na tablicę informacyjną przed największym centrum handlowym w jego mieście. Miejsc parkingowych 450 Miejsc wolnych 0. Idą święta!   Michał z ławki ustawionej przy wejściu patrzył na tłum klientów centrum osiągający  stan wrzenia. Pełen wózek - to chwila poczucia spełnienia. Bo być to kupić!   W te święta rodzina wyznaczyła ich spotykanie w jego domu. Tak będzie też brat z jego bliskimi. Michał rozmawiał z nim o nadchodzących świętach. Brat wspomniał, że bardzo wiele zmieniło się w jego rodzinie od poprzednich świąt. Mówił o braku porozumienia ze swoim najmłodszym synem.   Michał trzyma w dłoniach kupiony w centrum 1000 elementowy zestaw puzzli. Jest to dla niego najważniejszy tegoroczny jego zakup świąteczny.   Przyszedł je tu kupić po tym, gdy wczoraj przypomniał sobie już odległy czasem obraz, kiedy patrzył na swoją żonę i ich córki bawiące się latem na nadmorskiej plaży. Budowały wtedy zamek z piasku. Obok piaskowego zamku usypały wysoki kopczyk ze znalezionych tu kamyków. Zamek stał u podnóża wielkiej góry. Popatrzył wtedy na usypany przez dziewczynki kopiec kamyków. Były tam kamyki jasne i ciemne.   Na wspomnienie rozmowy z bratem, powróciła do niego tamta myśl: Czy można podzielić ten kopiec kamyków na dwa kopce? W jednym miałyby być tylko te jasne a w drugim tylko te ciemne. Pytanie śmieszne. Oczywiście, że tak. Ale jest jeden warunek, że zaprzęgniemy do tego materię i myśl. Myśl może mieć różną postać. Może to być myśl córeczek bawiących się kamyczkami albo myśl mechaniczna, zaprogramowana w czujniku, który potrafi rozpoznać jasny lub ciemny przedmiot i zaprogramowanego, sprzężonego z nim manipulatora, który chwyci i przeniesie kamyk na właściwe miejsce. Jest to myśl mechaniczna będąca jednak owocem myśli człowieka inżyniera, konstruktora robota.   A czy zadanie to można wykonać wykorzystując wszystko, co jest dostępne poza myślą? Wykorzystując na to dowolną ilość czasu, dowolną ilość i postać energii czy zmiany takich parametrów jak ciśnienie, temperatura, wilgotność i temu podobne.   Tamtego dnia snuł dalej swoje rozważania. A teraz masz stworzyć strukturę DNA – nośnik informacji genetycznej organizmów żywych. Czy zadanie to można wykonać wykorzystując wszystko, co jest dostępne poza myślą?    Michał zamierza zadać takie pytania swojemu bratankowi, studentowi renomowanej uczelni. Planuje tą właśnie kwestię uczynić zasadniczą osią ich świątecznego dyskursu. Dla niego samego, jego osobiste przekonania w tej kwestii, stanowią fundament jego światopoglądu.   Z informacji przekazanych przez brata wie, że codzienne drogi jego syna nie wiodą go już do kościoła, dołączył do wyznawców teorii o nie istnieniu Boga, wyznawców bankructwa wiary i głosicieli potrzeby wyzwolenia się z jej pęt.   Zestaw puzzli jest Michałowi niezbędny ku temu, by bratankowi pokazać przez porównanie z czymś, czego poziom trudności jest sobie w stanie wyimaginować, poziomu złożoności, jaką niósł w sobie proces powstawania na naszej planecie pierwszych struktur DNA – nośników informacji genetycznej organizmów żywych.  Zestaw puzzli jest mu potrzebny po to, by pomóc bratankowi odpowiedzieć na pytanie, czy zadanie ich ułożenia można wykonać przy wykorzystaniu wszystkiego, co jest dostępne, za wyjątkiem myśli? Tak w zamyśle Michała puzzle mają wspomóc wyobraźnię jego bratanka.   Michał wie, że nie musi objaśniać mu różnicy w poziomach skomplikowania pomiędzy tworzeniem struktury DNA – nośnika informacji genetycznej a ułożeniem 1000 elementowych puzzli. Michał wymyślił, jak go zapytać o szansę ułożenia puzzli bez wsparcia  ze strony procesu myślenia.   Michał położy je przed bratankiem, poprosi o ułożenie ich a potem wyłączy światło w pokoju. Bratanek ma to wykonać w całkowitej ciemności. W podobnych realiach prawdopodobieństwa zapewne mogły powstawać kiedyś pierwsze struktury DNA, przy uczynionym założeniu o ich powstawaniu bez udziału myśli stwórczej.   Michał patrząc na nie podlegające zasadom zdrowego rozsądku reguły zachowania przedświątecznego tłumu, problemy brata z jego synem, a także zjawiska społeczne, których doświadczał w ostatnim okresie, nabiera przekonania, iż świat jest spowity w strumieniach czarnego światła.   W strumieniach tego fałszywego światła , to co przez wieki było czarnym dziś staje się białym.   Jego optymizmu nie budują oferowane z regałów galerii najnowszej generacji 50 calowe ekrany czarnego światła.   Czeka nas jeszcze finał. A w nim dotrą do nas rachunki latarników czarnego światła, wystawione za chwile iluzji, które nieuchronnie prowadzą nas ku zgubie – pomyślał Michał.  
    • @Annie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Annie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...