teresa943 Opublikowano 17 Stycznia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Stycznia 2010 nie zasmucaj gwiazd kiedy spadają z wysoka rozczulony księżyc opowie tęsknotę dni zapatrzone w terminarz odliczają samotność jak ty nie wiem ile starczy cierpliwości zanim nadrobię straty w budowie od nowa trudno kochać z oddalenia przez łzy jutro wyślę pamięć oranżowym ciepłem w prostocie wiersza wystarczą wiara nadzieja i miłość
Baba_Izba Opublikowano 17 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 17 Stycznia 2010 Chcę wierzyć, że gwiazdy spadają dla nas, abyśmy mogli je złapać i zamknąć w dłoniach, albo po to, by spełniać nasze pragnienia. Nie wolno ich nie zauważać, bo wtedy smutne migocą do nas żalem - takie to myśli mi przyszły do głowy, po zarwanej wierszami nocy - po przeczytaniu kolejnego romantycznie - życiowego wiersza. Serdeczności - baba
teresa943 Opublikowano 17 Stycznia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Stycznia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Całkiem piękne i mądre myśli...nocne :) Romantyzm i życie...jedno z drugim ma wiele wspólnego... Dziękuję. Ściskam serdecznie - Krysia
Anna_Para Opublikowano 17 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 17 Stycznia 2010 Ty Krysiu mówisz do mnie wierszami!!! ;) Oj, podoba mi się i przytulam sobie ten piękny wiersz. Ciągle coś trzeba "od nowa", i mieć nadzieję! Oczywista prawda w Twoich strofach nabiera lekkości i pachnie "oranżem". Pozdrawiam piękne, Krysiu:) Para
teresa943 Opublikowano 17 Stycznia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Stycznia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Fajnie czytać taki komentarz o późnej porze. Skoro "trafiam" wierszami, to warto pisać dla takich jak Ty Czytelników. Dziękuję Aniu :))) Serdecznie pozdrawiam życząc dobrej nocki - Krysia
Oxyvia Opublikowano 18 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 18 Stycznia 2010 Ładny wiersz. Smutny i łzawy. Ale życie bywa również wesołe i z przytupem, Krysiu! I życzę Ci, żeby takie było Twoje. :-) A mnie nie wystarczy wiara i nadzieja. Może tylko miłość - o ile jest szczęśliwa i romantyczna. :-) Pozdrówki. Oxy.
teresa943 Opublikowano 18 Stycznia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Stycznia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Oxy, miło Cię gościć. Święta prawda, życie jest "wesołe i z przytupem", choć czasami lubi poczęstować "pigułą" i wtedy boli, ale grunt to wierzyć, że "jutro będzie lepiej", mieć nadzieję, że po burzy wzejdzie słońce i ...kochać, kochać będąc kochaną ...tak na maxa prawdziwie :-) i tego Tobie życzę! Dziękuję. Cieplutko pozdrawiam - Krysia
bestia be Opublikowano 18 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 18 Stycznia 2010 Smutno ale jak zawsze Krysiu u Ciebie nadzieja nigdy nie gaśnie, jak ,światełko w tunelu" podoba sie całość--ładnie piszesz!!!! szacuneczek be
teresa943 Opublikowano 18 Stycznia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Stycznia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. O to to! "światelko w tunelu"...gdyby nie ono, już dawno zabrnęłabym w beznadzieję, a tak "idę do przodu, wciąż idę, nieraz ostatkiem sił ..."w stronę światła", podobnie jak peelka. Cieszę się, że Ci się podoba. Dziękuję. :))) Cieplutko i serdecznie - Krysia
Wiechu J. K. Opublikowano 18 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 18 Stycznia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. trudno kochać z oddalenia przez łzy - wiara, nadzieja i miłość, ale miłość wystarczy na wszystko, taka prosta w wymowie i taka niepojęta w szarej rzeczywistości. pozdrawiam Krysiu :)
teresa943 Opublikowano 18 Stycznia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Stycznia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. trudno kochać z oddalenia przez łzy - wiara, nadzieja i miłość, ale miłość wystarczy na wszystko, taka prosta w wymowie i taka niepojęta w szarej rzeczywistości. pozdrawiam Krysiu :) trafnie czytasz i pięknie mówisz Wiesławie :) prawdziwa miłość i ofiara są nieodłączne, oddalenie kosztuje, więc tym cenniejsze jest kochanie "przez łzy". dziękuję serdecznie pozdrawiam :-) Krysia
Nata_Kruk Opublikowano 19 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Stycznia 2010 Tereso... Wcale nie zasmucasz gwiazd kiedy spadają z wysoka a rozczulony księżyc niech sobie opowiada tęsknotę dni o ile starczy mu cierpliwości... ale czy zdoła nadrobić straty, by przeczytać wszystkie napisane przez Ciebie wiersze... kiedy tak często chowa się za oranżowym ciepłem zachodzącego słońca... Mam nadzieję, że nie gniewasz się za mały mix, za podbudowanie mojego postu, słowami powyższego wiersza. Dużo nadziei w tym wierszu i ciągłej tęsknoty... b.ładnie napisany. Pozdrawiam... :)
teresa943 Opublikowano 19 Stycznia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Stycznia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Właśnie odczytałaś to, co najważniejsze...tęknota pełna nadziei po obu stonach zanurzając się raz po raz w oranżowym cieple wierzy miłości. Gniewać się? No coś Ty? Nie mam powodu, wręcz przeciwnie d z i ę k u j ę! :-) Serdecznie pozdrawiam - Krysia
Wilcza Jagoda Opublikowano 19 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Stycznia 2010 trudno kochać z oddalenia przez łzy oj, tak też się przekonalam :) pozdry:)
M._Krzywak Opublikowano 19 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Stycznia 2010 Ja przyzwyczaiłem się do Twoich liryków, ja bardzo się cieszę, że nie są one jakoś tak sztucznie nadymane, jak niektóre podobne dzieła. Ja bym odcedził 3 wers, 4 wers i 6 wers, ale to ja :) Pozdrawiam.
Sylwester_Lasota Opublikowano 19 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Stycznia 2010 Masz już swój styl Krysiu i potrafisz tworzyć klimaty. Tak, Twoje wiersze są przede wszystkim niezwykle klimatyczne. Taki jest również ten. Myślę, że sam wybór tematu dawał już duże szanse trafienia w czytelnika. Rozłąka, niestety, jest obecnie u nas przypadłością bardzo wielu par. Wręcz powiedziałbym przekleństwem. Myślę, że tylko najsilniejsze związki mają szansę wytrzymać taką próbę. Jednak ryzyko jest tak duże, że myślę, że jeśli, to możliwe, to lepiej nie ryzykować. Myślę poza tym, że temat jest na tyle interesujący, że może być godny kontynuacji. Serdecznie pozdrawiam i kłaniam się nisko :).
Marcin B Opublikowano 19 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Stycznia 2010 Ja parę uwag technicznych, bo doszedłem do tego, czemu pierwsze strofy ciężko mi się czyta. Troszkę dziwny moim zdaniem podział dwóch pierwszych, przez co gubię wątki, zresztą w ogóle motyw księżyca umieściłbym po gwiazdach, a nie pośrodku. Trzeba strofa jest trochę kaskaderska składniowo. Potem dopiero z tego zagubienia sprowadza mnie na ziemię zwrotka czwarta, a dalej już jest gładko i płynnie. Pozdrawiam :)
teresa943 Opublikowano 20 Stycznia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Stycznia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dziękuję Wilcza Jagódko :) serdecznie i ciepło - Krysia
teresa943 Opublikowano 20 Stycznia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Stycznia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jak miło, że się przyzwyczaiłeś :) Są takie jak czuję i odbieram świat. Wymienione wersy mogą wydawać się zbędne, ale ...niech sobie zostaną :) Dziękuję Michale. Serdecznie pozdrawiam - Krystyna
teresa943 Opublikowano 20 Stycznia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Stycznia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Mówisz, że umiem tworzyć klimaty, hmm...Sylwestrze, ja je po prostu czuję i wg tego, co czuję, piszę. Nie staram się pisać na siłę. Zderzam się z rzeczywistością (czyjąś lub osobistą), odbieram sytuację i przeżywam wewnętrznie w obrazach, utożsamiam się z peelem/ką (wchodzę w rolę), a potem to już jakoś tak spontanicznie ...układają się wersy :)) wiersz jakiś czas "leżakuje" w warsztacie dojrzewając technicznie, aby w swoim czasie pojawić się w P. Ot i cały mój "styl" :) Masz rację, powyższy temat jest na czasie. Z powodu bezrobocia ludzie decydują się na rozłąkę, ryzykując rozpad związku. Rozłąka nie jest dobrem. Dziękuję za ciepły komentarz. Serdecznie pozdrawiam :) Krysia
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się