Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Krzysiu! "Mowę odejmuje"? Super!
Niech Cię "niemego" obejmie Wena i będą nowe Twoje ...przepiękne!
A ja Ci dziękuję za "piękne" a przede wszystkim, że ...wierny jesteś :)))
Serdecznie i ciepło-
Krysia
Opublikowano

jeśli wsparcie bez granic to niezaprzeczalny dowód że... nie trzeba nic więcej
wybacz Krysiu że w komentarzu nie powiedziałam nic więcej niż Ty w wierszu ale Ty powiedziałaś tyle że... nie trzeba nic wiecej
no sama widzisz kluczę wciąż po Twoim wierszu
pięknie Krysiu!
pozdrawiam serdecznie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Widzisz Gabrielu, ja też tak myślę, ale są tacy, co to ..."włos na czworo" :)))
a wystarczy tylko "tak trzymać" i już!
Zazdrościsz? Wiersza czy "wsparcia bez granic"?
Dziękuję, że jesteś.
:))))
Serdecznie i ciepło -
Krysia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Grażynko! Przede wszystkim miło Cię gościć :)
Nie musisz mówić nic więcej, wystarczy, że kluczysz ...
to mówi samo za siebie

dziękuję
:)))
ślę cieplutkie pozdrówki -
Krysia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Jak to dobrze mieć świadomość, że bratnia duszyczka czuwa nocą "gdzieś tam" z weną :))
Dziękuję Aniu.
Cieplutko i serdecznie :))))
Krysia

p.s. jak dotąd Tary ni śladu...czyżby zaspała?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Mój tata zmarł w szpitalu na oddziale neurologicznym. Leżał na sali z pachentami przeważnie w ciężkim stanie. Zdawałem sobie sprawę, że część z nich jest umierająca, ale nie dopuszczałam do siebie, że mój tata z tego nie wyjdzie. Na sąsiednim łóżku leżał wysoki, chudy mężczyzna, o dużych, kościstych dłoniach. Cierpiał on na jakieś schorzenie, które powodowało nieustanne trzęsienie się tych ogromnych dłoni. Pewnego razu, gdy przyniesiono kolację, pielęgniarka zapytała czy mu pomóc.  Odpowiedział, że nie trzeba i zaczął od mieszania herbaty łyżeczką. Kubek się trząsł, łyżeczka dzwoniła, ale jakoś udało mu się zamieszać. Potem podjął próbę napicia się z kubka. Niestety, nieustannie trzęsące się ręce spowodowały, że do ust doniósł niemal pusty kubek. Obserwując tę scenę próbowałem zachować powagę i jakoś mi się to udawało... aż do momentu, gdy po kolacji (która w większości wylądowała na podłodze) postanowił prześcielać sobie łóżko. Gdy zaplatał się w prześcieradło nie wytrzymałem i parsknąłem śmiechem.  Nie czułem się z tym dobrze, bo wiedziałem, że to są umierający ludzie. Życie czasami bywa bardziej zaskakujące nawet od zmyślonych anegdot.
    • Zawilgocenie bardzo wysokie, warunki terrarystyczne, jakiś pająk mógłby w nich żyć, albo gekon bynajmniej jeśliby zachować odpowiednią temperaturę oczywiście. I co? Nie wspomniano w wierszu o temperaturze, więc zakładam, że wiersz jest suchy, jak to było w zamierzeniach :) Zresztą, jak dla mnie... niezwykle udany wiersz.   Pozdrawiam :)
    • Proszę Pani proszę pana ale mają państwo wymagania, Już bilety wyprzedane w tej grotesce sprzedam teatr. Proszę licytacja rozpoczęta 10, 20, 50, 100 Myślę, że próg przekroczony 100 lat biją dzwony Kto da więcej życia za groteskę, Już za chwilę sprzedam Tylko główny aktor przestraszony...
    • @Berenika97 dziekuję
    • oczywistość ma różne konteksty, nie wiadomo też czy podmiot liryczny został uratowany przed upadkiem ciekawe dylematy to co oczywiste dla autora, nie jest dla czytelnika ale w rzeczy samej teatr tylko kto go sponsoruje?  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...