Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wzbudzę w tobie miłość
zobaczymy jak się zachowasz

będę myśleć i czekać
ważyć każde słowo

będę się rozpływał nad każdą twoją myślą
nad obecnością i brakiem

będę na każde żądanie
na zawołanie i narzekanie

zachęcę abyś okazała
pokazała
rozgłosiła
swoją miłość moja miła

i co byś ze mną
zmaterializowanym zrobiła

rozbiorę twe uczucia na pierwiastki
chcę wiedzieć co w tobie się porusza
lub chwieje i kiedy

jesteś dla mnie badaniem
równaniem
którego wynik znam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


dość żwawo, to aż nadto komplement dla tego utworu. Jak również pośrednio dla mnie biednego.
Też mnie to zdziwiło - spójrz, podobno jest tak, że taki facet zakłada że kobieta jest w nim ten tego. Półsłówkami, zachowaniem swoim i niedopowiedzeniami uzyskuje jakieś jej reakcje, z których wnioskuje, że w istocie -czym potwierdza swoje założenie.
jest to trochę zakręcone, ale cieszę się że temat wywołał żwawą reakcję. I podobno że to się zdarza. Zdrówka!
Opublikowano

No właśnie - niewiniątka nawet! Bezbronne zresztą!
Czuję, że peel wpadł po uszy w tak misternie
przez siebie zastawioną pułapkę, jest bez pamięci
zakochany w obiekcie badań.
Ciekawe; kto - kogo? A wiersz podoba się.
Pozdrawiam
- baba

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dziękuję za przeczytanie, Panie Biały. Jeśli chce się by kobiety pozostały niewinne, nie należy na nich robić perfidnych eksperymentów;)
Chociaż swoją drogą, szczerze mówiąc, uważam, że tak zwana niewinność albo też naiwność jest cechą ciężką i powinna zaniknąć w procesie ewolucji. Zdrówka!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Jak wyżej napisałem już Panu Białemu, niewiniątka kojarzą mi się z jednym - z rzezią niewinniątek. Być niewinniątkiem to okrutny wyrok losu.
Hm, Babo droga, oryginalna interpretacja. Nie utożsamiam się z peelem i nie wiem doprawdy jak się potoczyły jego losy. A kogo? to inna para kaloszy. Cieszy mnie bardzo, że się Tobie podoba. Zdrówka!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



To cecha takich mężczyzn jak my, potrafią wszystko wmówić kobiecie.
Opowiedziała mi to jedna znajoma, podobno chodziło jej o mnie.
Zdrówka!

spróbuj!!!!!!!!!!
:P
niektórym manipulacjom się nie oprzesz, a później widzisz plecy i pa. Nic więcej. Jeśli uważasz inaczej, płakać nie będę Magdo. Zdrówka!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



spróbuj!!!!!!!!!!
:P
niektórym manipulacjom się nie oprzesz, a później widzisz plecy i pa. Nic więcej. Jeśli uważasz inaczej, płakać nie będę Magdo. Zdrówka!

uśmiechnij się!
Łysy!
szkoda łez
:)))))))))))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


niektórym manipulacjom się nie oprzesz, a później widzisz plecy i pa. Nic więcej. Jeśli uważasz inaczej, płakać nie będę Magdo. Zdrówka!

uśmiechnij się!
Łysy!
szkoda łez
:)))))))))))
Ja już łez nie mam, Magdo;) Zdrówka!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka Dziękuję za serduszko.
    • @Nata_Kruk   Niech Bach nam przygrywa, niech trzeszczą parkiety, Jesteśmy jak vintage - same zalety! I choć nas nie kupią już w żadnym markecie, To najtrwalsza glazura w całym wszechświecie.
    • @Poet Ka Dziękuję za serduszko.  
    • @Poet Ka     to nie  ma sporu między nami dla mnie surrealizm to dwa stany. 'hiperprecyzyjny ” kojarzony np. z Salvador Dalí. chłodną ostrośc, niemal fotograficzny detal i zamrożenie sceny. ale to tylko część obrazu. surrealizm ma też drugą, mniej " twardą” linię  bardziej organiczną, płynną, bliską halucynacji i procesom naturalnym. tutaj bliżej byłoby do Joan Miró gdzie formy: rozpływają się, tracą kontur, przechodzą jedna w drugą, działają bardziej jak materia niż przedmiot. to co nazywasz " środowiskiem wodnym”, mozna ująć trochę bardziej analitycznie , chociazby jako efekt dyfuzji barwy i rozpuszczenia granic figury, czyli odejścia od stabilnej formy na rzecz procesu. I tu dochodzimy do sedna - Twoja interpretacja nie tyle stoi przeciw surrealizmowi, co: przesuwa akcent z symbolu  na materię i percepcję na sposób istnienia obrazu. a to jest bardzo ciekawe, bo sugeruje, że obraz działa nie jak " lamigłówka symboliczna”  tylko jak zjawisko fizyczne tj. optyczne -   coś co się wydarza, a nie coś, co się odszyfrowuje. gdybym miał to uporządkowac, powiedziałbym tak: klasyczny model surrealizmu: to precyzja + niepokój + symboliczna zagadka to, co opisujesz: płynność + rozpad formy + percepcyjna niepewność i  to drugie można spokojnie czytać jako miękki, organiczny surrealizm, albo wręcz zahaczający o abstrakcję nurt badający ciągłosc materii i światła, Twoje porownanie do rozchodzenia się koloru w wodzie jest szczególnie trafne, bo wprowadza czas i proces, a to właśnie coś, czego w "zamrożonym” surrealizmie czesto brakuje . to tyle się nagadałem. a tak naprawdę to jestem zakochany w impresjonizmie!!!   @Poet Ka   zachwycasz mnie tym co piszesz:)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...