Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

otulone puchem
wiekowe świerki
bielą odświętność
podniosłej zadumy

wśród nocnej ciszy
do żłobu niebawem
pośpieszy kolęda
wraz z pastuszkami

zastępy aniołów
zaśpiewają chórem
niosąc z wysokości
upragniony pokój

dzieląc pod jemiołą
wzruszone drżenie
wigilijnym gestem
posyłam wszystkim

staropolskie
daj Boże za rok
doczekali

Opublikowano

Prawie, jak ucieczka po drabinie tu się znalazłam dzisiaj,
z przypadku zawirowań i chyba ducha co z re... echhh
się obudził i zakrada, i gani mnie a tu na w nie ma szczebla wyżej :))).
Teres nie mogę przed świętami Cię odpuścić :))
życząc wedle powiedzenia dla dobrego ducha z wiersza -
"dasz wiarę" a będzie jak będzie... i Świąt z przemiłym chórem kolędników
Tobie i sobie życzę Krysiu ;-)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Eliko, jak miło, że wpadłaś...dziękuję i wzajemnie życzę spełnienia wszystkiego, czego pragniesz oraz ciiepłej i radosnej atmosfery w przeżywaniu tych pięknych Świąt.
W wigilijny wieczór nie zapomnę o Tobie dzieląc się opłatkiem :))))

A na razie ślę uśmiech specjalnie dla Ciebie :)))))))
Krysia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


trafiłaś w moje ulubione... uwielbiam tę piosenkę :)))))
dziękuję Waneso, że zajrzałaś

wszystkiego najlepszego z okazji przepięknych i bogatych w miłość Świąt :))))
Krysia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



a widzisz...we mnie wciąż żyje "dziecko" :)))) i chyba ono już nigdy się nie zestarzeje :))))
ja już tak mam, że cieszę się "na zapas" a póki co, w ten sposób rozładowuję atmosferę ścisku w sklepach, uff...wszyscy uganiają się za gadźetami, jakby to było najważniejsze...stoję cierpliwie po "niezbędne" i uśmiechając się w duchu nucę kolędy :))))

dziękuję, że zajrzałeś
mam nadzieję, że chwycisz nieco mojej aury...

Wesołych i spokojnych Świąt Rafale :))))
Krysia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


O, Joluś, witaj!
Wiesz, Boże Narodzenie to szczególne święta...przeżywa się je lepiej lub gorzej zależnie od rodzinnej atmosfery... Cóż? Różnie bywa...
A poniedziałków to właściwie nie cierpię...i nawet nie wiem, dlaczego, chyba zostało z czasów szkolnych...po niedzieli tak trudno się zmobilizować do pracy :)))
Dziękuję, że zajrzałaś i znalazłaś "śliczne śliczności"... miło :)))

Serdecznie życzę udanych Świąt tegorocznych :)))
Krysia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


O, Joluś, witaj!
Wiesz, Boże Narodzenie to szczególne święta...przeżywa się je lepiej lub gorzej zależnie od rodzinnej atmosfery... Cóż? Różnie bywa...
A poniedziałków to właściwie nie cierpię...i nawet nie wiem, dlaczego, chyba zostało z czasów szkolnych...po niedzieli tak trudno się zmobilizować do pracy :)))
Dziękuję, że zajrzałaś i znalazłaś "śliczne śliczności"... miło :)))

Serdecznie życzę udanych Świąt tegorocznych :)))
Krysia
_______________./\.
____________ __>_<_> _____________Ѽ.\/ Ѽ
___________;->( ɕѼ Ҩ .
___________@.♥ '(█) ♥ *$
________Ѽ "( ()♥t (Ѽ)o*♥*
_______(█),-♥.-Ѽ _Q@,0 ɕ(█)
____________>o*oѼ @. _________o`-.♥.-@""-Q '♥~@'
______♥.'`Ѽ ♥ *Ѽ ɕҨ ‘♥ @`-.)
____Ѽ o (█). @* '-@Ѽ ’Q.*(█)’Ѽ
__________Ѽ -♥-'Ѽ ♥._ Ѽ DLA CIEBIE JOLKA :))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


O, Joluś, witaj!
Wiesz, Boże Narodzenie to szczególne święta...przeżywa się je lepiej lub gorzej zależnie od rodzinnej atmosfery... Cóż? Różnie bywa...
A poniedziałków to właściwie nie cierpię...i nawet nie wiem, dlaczego, chyba zostało z czasów szkolnych...po niedzieli tak trudno się zmobilizować do pracy :)))
Dziękuję, że zajrzałaś i znalazłaś "śliczne śliczności"... miło :)))

Serdecznie życzę udanych Świąt tegorocznych :)))
Krysia
_______________./\.
____________ __>_<_> _____________Ѽ.\/ Ѽ
___________;->( ɕѼ Ҩ .
___________@.♥ '(█) ♥ *$
________Ѽ "( ()♥t (Ѽ)o*♥*
_______(█),-♥.-Ѽ _Q@,0 ɕ(█)
____________>o*oѼ @. _________o`-.♥.-@""-Q '♥~@'
______♥.'`Ѽ ♥ *Ѽ ɕҨ ‘♥ @`-.)
____Ѽ o (█). @* '-@Ѽ ’Q.*(█)’Ѽ
__________Ѽ -♥-'Ѽ ♥._ Ѽ DLA CIEBIE JOLKA :))
Jolu, wycisnęłaś wzruszone krople...dziękuję bardzo, bardzo :)))))
Krysia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


//niespodzianka.info/94445b7448274d99a7821928d238e2e1

odemnie dla WAS! dla Ciebie Tereniu
Stasieńko, nie mogę otworzyć, ale bardzo, bardzo dziękuję.
Czy to nie chodzi o Twoją zeszloroczną choinkę?
Jeśli tak, to pamiętam. Podziwiałam... ja tak nie umiem...

Radosnych Świąt :)))
Krysia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


_______________./\.
____________ __>_<_> _____________Ѽ.\/ Ѽ
___________;->( ɕѼ Ҩ .
___________@.♥ '(█) ♥ *$
________Ѽ "( ()♥t (Ѽ)o*♥*
_______(█),-♥.-Ѽ _Q@,0 ɕ(█)
____________>o*oѼ @. _________o`-.♥.-@""-Q '♥~@'
______♥.'`Ѽ ♥ *Ѽ ɕҨ ‘♥ @`-.)
____Ѽ o (█). @* '-@Ѽ ’Q.*(█)’Ѽ
__________Ѽ -♥-'Ѽ ♥._ Ѽ DLA CIEBIE JOLKA :))
Jolu, wycisnęłaś wzruszone krople...dziękuję bardzo, bardzo :)))))
Krysia
JOLU WYCISNĘŁAŚ WZRUSZONE KROPLE- a nie mówiłam święta wyciskają mi też :((
a mają być wesołe... pewnie i będą :))
Sredeczności Krysiu pod tą choinką-dla Ciebie.
Opublikowano

"daj Boże za rok
doczekali
" - powtórzę puentę wiersza,
to bardzo piękne życzenie!
Obyśmy Krysiu, nawzajem, obyśmy za rok
znowu obchodziły piękne Święta jak w Twoim
wierszu.
Ucałowania, dzięki za życzenia wierszem
- baba

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Jolu, wycisnęłaś wzruszone krople...dziękuję bardzo, bardzo :)))))
Krysia
JOLU WYCISNĘŁAŚ WZRUSZONE KROPLE- a nie mówiłam święta wyciskają mi też :((
a mają być wesołe... pewnie i będą :))
Sredeczności Krysiu pod tą choinką-dla Ciebie.
Te łzy, to ciepłe i dobre łzy wzruszenia:)))
Dziękuję Jolu.
Życzę dobrej nocki -
Krysia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Odpowiem Ci po staropolsku "Jak Bóg da" :)))
Właśnie tego Tobie i nam wszystkim życzę.
Jestem tu już 3 lata i dobrze mi tu :)))
Dziękuję Izo.
Całuję i ściskam serdecznie -
Krysia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    •   Klaustrofobia podziemi rosła, im bardziej puste okazywały się kolejne pomieszczenia, nagie i ascetyczne w swoich małych pokutach. Brakowało jednego przejścia, aby cały poziom tworzył jeden spójny cykl, krąg piekieł, albo aureolę na głowie kościoła przemysłu. 

        Zderzony z ostatnią ścianą, Karol odwrócił się, żeby spojrzeć na ślady butów wybite w zalegającym prochu. Nie martwiąc się o pobrudzone spodnie, usiadł na ziemi i, aby nie musieć zamykać oczu, wyłączył latarkę. Rozczarowanie. Nienasycenie. Karol był zawiedziony - nawet nie fabryką, lecz samym sobą. Ciemność trzymała go w serdecznym uścisku, ale nadal dało się wyczuć drżenia przestrzeni z każdym przejeżdżającym samochodem, a spomiędzy zawieszonej pleśni przebijał się zapach płynu do prania. Może właśnie o to chodziło? Centrum zniewolenia jesteśmy my sami, próbujemy uciekać w egzotyczne kraje lub kariery, a mimo tego i tak nie możemy nigdzie znaleźć miejsca brutalnie prawdziwego, brudnego absolutu istnienia. Człowieka chowa się czystego, a dopiero jego zadaniem jest samogwałt - wyrwanie ze swoich trzewi czegoś, czym faktycznie można by powiedzieć, że się jest (bo przecież chyba nie ,,piątoklasistą”?). Mały chłopczyk zastanowił się nad zdjęciem z siebie wszystkich ubrań (o zgrozo - ubrań ,,do szkoły”), nad pozbyciem się fetoru higieny. Nie, to nie to, to byłoby głupie - myśli chłopaka wróciły z powrotem pod ziemię.

        Strużki wody zostawiały rude ścieżki spływając powoli po ścianach. Kiedy Karol z rodzicami mieszkali jeszcze w biedzie, w nędznym domku pod miastem, całe dnie upływały mu w jego ,,bazie” - wciśniętej pomiędzy rosnące na działce drzewa a siatkę ogrodzenia. Ze wstydem wspominał do dzisiaj dzień, kiedy grupka dzieci w jego wieku, w czystych ubraniach, na kolorowych rowerach, zapuściła się w jego ulicę (co było na tyle niezwykłą rzadkością, że jest to jedyna taka sytuacja, jaką Karol pamiętał), aż spotkali go, skulonego w swojej kryjówce. Z dziecinną ochotą próbowali z nim zacząć rozmowę, lecz on, jak nieoswojony dzikus, nie był nawet w stanie spojrzeć im w oczy. Speszeni, ruszyli dalej błotnistą drogą, która prowadziła chyba tylko do jakiejś żwirowni (sam Karol nigdy nie zagłębił się w tę uliczkę dalej niż koniec jego działki), najpewniej zapominając o dziwaku już w następnej minucie. Lecz Karol pamiętał to do dzisiaj. Pamiętał, jak po długiej minucie wreszcie dotarł do niego sens sytuacji, rzucił się on wtedy biegiem przez działkę, wyskakując spomiędzy krzaków na otwarte pole, biegł przez wysoką trawę z nadzieją zobaczenia jeszcze błysku ich plecaków, lecz przywarł wreszcie policzkiem do ogrodzenia, a na uliczce panowała absolutna cisza. Karol-dzikus wyrywał się z jakiegoś rezerwatu, wracając teraz na powierzchnię świadomości chłopca, jakby między rurami piwnicznej kotłowni odnalazł komfort zapomnianej bazy. 

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...