Nessa Isilra Opublikowano 17 Grudnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Grudnia 2009 błogosławieni którzy nie widzieli a uwierzyli w chłód wschodu kreślonego słońcem esy floresy na płótnie nikt nie widzi szczytów zdobywanych nocą by o brzasku ogrzać ręce i nogi o trawy łamane słońcem co się stale przewraca na drugi bok plecami do nich później harmonijki dzień który wszedł na czworakach
MARIUSZ RAKOSKI Opublikowano 17 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 17 Grudnia 2009 oj, myślałem z początka, że będzie bełkot, a tutaj tak ładnie o różowym niebie zdobywanym ze szczytów i te nogi łamane przez trawę: więcej witaminek i wapna :D pozytywnie.
kasiaballou Opublikowano 18 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 18 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. zdjęłabym "różowe niebo" - rozmydla cukierkowością, a wiersz i tak nie traci, poza tym w trzeciej "słońce" niepotrzebe, wiadomo, bo jest brzask i wyoutowałabym "i" z ostatniego - usta i dzień wejdą w fajny, harmonijkowy związek. ale to Twój wiersz, całkiem fajno dygnięty ;) pozdrawiam kaska.
zak stanisława Opublikowano 18 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 18 Grudnia 2009 kaśka prawdę prawi, fajnie "dygnięty :)) pozdrawiam ciepło
Nessa Isilra Opublikowano 18 Grudnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. oj, myślałam z początku, że będzie sromotna krytyka, a tu takie miłe rozczarowanie ;) Dzięki za pozytyw. dygam ; )
Nessa Isilra Opublikowano 18 Grudnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. zdjęłabym "różowe niebo" - rozmydla cukierkowością, a wiersz i tak nie traci, poza tym w trzeciej "słońce" niepotrzebe, wiadomo, bo jest brzask i wyoutowałabym "i" z ostatniego - usta i dzień wejdą w fajny, harmonijkowy związek. ale to Twój wiersz, całkiem fajno dygnięty ;) pozdrawiam kaska. Faktycznie wepchnęłam je i teraz zdjąć trzeba. Tylko muszę się jeszcze zastanowi jak to sensownie zrobić. Na razie kategorycznie wywalam "i". Fajno, że się podobuje. Odpozdrawiam,oddyguje ; ) e-d: Kaśko, ale słońca z trzeciej to ja raczej nie mogę ruszyć, mimo, że z brzaskiem to takie masło maślane wychodzi. Spaja mi dwa pierwsze, z dwoma ostatnimi, i przewracanie mniej czytelne wtedy by chyba było. Przynajmniej jak dla mnie. o! ; )
Nessa Isilra Opublikowano 18 Grudnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Cieszę się, że przypadł. Dzięki za wgląd. pozdrawiam śnieżyście, żeby się nie roztopiło ; )
Leszek_Nord Opublikowano 18 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 18 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jest coś magicznego w witaniu ze szczytu słońca i ten dzień, który wszedł na czworakach nieoczekiwanie bardzo prawdziwy. Fajnie to pokazałaś. Pozdrawiam. Leszek.
kasiaballou Opublikowano 18 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 18 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. zdjęłabym "różowe niebo" - rozmydla cukierkowością, a wiersz i tak nie traci, poza tym w trzeciej "słońce" niepotrzebe, wiadomo, bo jest brzask i wyoutowałabym "i" z ostatniego - usta i dzień wejdą w fajny, harmonijkowy związek. ale to Twój wiersz, całkiem fajno dygnięty ;) pozdrawiam kaska. Faktycznie wepchnęłam je i teraz zdjąć trzeba. Tylko muszę się jeszcze zastanowi jak to sensownie zrobić. Na razie kategorycznie wywalam "i". Fajno, że się podobuje. Odpozdrawiam,oddyguje ; ) e-d: Kaśko, ale słońca z trzeciej to ja raczej nie mogę ruszyć, mimo, że z brzaskiem to takie masło maślane wychodzi. Spaja mi dwa pierwsze, z dwoma ostatnimi, i przewracanie mniej czytelne wtedy by chyba było. Przynajmniej jak dla mnie. o! ; ) błogosławieni którzy nie widzieli a uwierzyli w chłód wschodu kreślonego brzaskiem esy floresy na płótnie (...) nikt nie widzi codziennie ze szczytów zdobywanych nocą by ogrzewać ręce i nogi o trawy łamane słońcem co się stale przewraca na drugi bok plecami do nich później cud złączonych ust harmonijki dzień który wszedł na czworakach - coś w ten deseń, może? :)
Nessa Isilra Opublikowano 18 Grudnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jest coś magicznego w witaniu ze szczytu słońca i ten dzień, który wszedł na czworakach nieoczekiwanie bardzo prawdziwy. Fajnie to pokazałaś. Pozdrawiam. Leszek. Magiczne to to jest na żywo, ale cieszę się, że moja kulawa wersja przypadła. ;) dygusiam ; )
Nessa Isilra Opublikowano 18 Grudnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Najprościej i faktycznie robi się wieloznaczniej. Dzięki ; )
H.Lecter Opublikowano 19 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 19 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Błogosławieństwo będzie mi odmówione - " esy floresy na płótnie różowego nieba ", to za mało bym uwierzył. " Cud złączonych ust ", wali cukrową maczugą między oczy. Dla siebie wyjąłem tyle : o brzasku ogrzać ręce i nogi o trawy łamane słońcem co się stale przewraca na drugi bok plecami do nich później dzień który wszedł na czworakach
BARBARA_JANAS Opublikowano 19 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 19 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Faktycznie wepchnęłam je i teraz zdjąć trzeba. Tylko muszę się jeszcze zastanowi jak to sensownie zrobić. Na razie kategorycznie wywalam "i". Fajno, że się podobuje. Odpozdrawiam,oddyguje ; ) e-d: Kaśko, ale słońca z trzeciej to ja raczej nie mogę ruszyć, mimo, że z brzaskiem to takie masło maślane wychodzi. Spaja mi dwa pierwsze, z dwoma ostatnimi, i przewracanie mniej czytelne wtedy by chyba było. Przynajmniej jak dla mnie. o! ; ) błogosławieni którzy nie widzieli a uwierzyli w chłód wschodu kreślonego brzaskiem esy floresy na płótnie (...) nikt nie widzi codziennie ze szczytów zdobywanych nocą by ogrzewać ręce i nogi o trawy łamane słońcem co się stale przewraca na drugi bok plecami do nich później cud złączonych ust harmonijki dzień który wszedł na czworakach - coś w ten deseń, może? :) Podpisuję się pod... Pozdrawiam.
Nessa Isilra Opublikowano 19 Grudnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Błogosławieństwo będzie mi odmówione - " esy floresy na płótnie różowego nieba ", to za mało bym uwierzył. " Cud złączonych ust ", wali cukrową maczugą między oczy. Dla siebie wyjąłem tyle : o brzasku ogrzać ręce i nogi o trawy łamane słońcem co się stale przewraca na drugi bok plecami do nich później dzień który wszedł na czworakach Chciałam, żeby było słodko w przedświątecznym okresie; ). Różowych już wywaliłam zg zgodnie z zaleceniami Kasi, usta złączone, to chyba jeszcze za dużo jak na razie. Ciesze się, że podoba Ci się moja ulubiona cześć. Miłego dnia ; )
Nessa Isilra Opublikowano 19 Grudnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Cieszę się. Dygam ; )
Fly Elika Opublikowano 20 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 20 Grudnia 2009 no, no -wybujaałosc tekstu wiersza - świetna w resztę nie wnikam, tytuł dobrze, skapituluzowany :) pozdrawiam
Agata_Lebek Opublikowano 20 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 20 Grudnia 2009 Po wprowadzeniu zmian wygląda znacznie lepiej, ale nadal zakończenie kuleje. "cud złączonych ust" - raczej do wycinki ewent. podmianki ;) Pozdrawiam.
Nessa Isilra Opublikowano 20 Grudnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Cieszę się, że wybujał pozytywnie. pozdrawiam ; )
Nessa Isilra Opublikowano 20 Grudnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Agato, wprowadziłam zmiany. teraz jak Ci się widzi?
Agata_Lebek Opublikowano 20 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 20 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Agato, wprowadziłam zmiany. teraz jak Ci się widzi? Dużo lepiej :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się