Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Odczekałam parę lat
parę upalnych i chłodnych nocy
myślałam, to koniec przypalania chleba
przerzucam się na bułki

nauczyłam się z rana ścielić łóżko
mam więcej czasu na pracę i kawę z mlekiem

Spójrz na moje życie i powiedz, że jestem szczęśliwsza
teraz obejmuje mnie czarno-biała chusta
zagrzewa do walki w pasjansa
- pod rząd nigdy nie wygrałam, ale staram się

zapełnić tę wyrwę
którą zostawiłaś

Opublikowano

Odczekałam parę lat
parę upalnych chłodnych nocy myślałam
to koniec przypalania chleba

nauczyłam się z rana ścielić łóżko
mam więcej czasu na pracę i kawę z mlekiem

Spójrz na moje życie i przyznaj że jestem
szczęśliwsza
teraz obejmuje mnie czarno-biała chusta
zagrzewa do walki w pasjansa
- pod rząd nigdy nie wygrałam
ale staram się

zapełnić wszystkim tę wyrwę w duszy
którą zostawiłaś


/wybacz że nie wpadłem w warsztacie / i wybacz za kosmetykę / wiersz lekko- szorstki i zarazem przyjemny w odbiorze / uszanowanie t /

Opublikowano

Powiedziałabym, że mimo wszystko więcej tu goryczy niż słodyczy. Bułki, racja, miększe, łatwiej się je na starość ;) Smak jednak nie ten, a i chrupiącej skórki brak, nie ma fajerwerków ;) Fajny wiersz. Może ta "wyrwa w duszy" zbyt oczywista, ale podoba mi się.
Pozdrawiam :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



na starość wiele rzeczy trzeba dobrze zamoczyć w wodzie i porządnie przerzuć, żeby przeszło przez gardło
dziękuję i zapraszam do prozy - lepiej na mnie leży

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Jak kra sama tama - sarkaj.        
    • @Berenika97 Bardzo ci dziękuję, przede wszystkim za to, że tak wyrozumiale i empatycznie podchodzisz do tekstu.  Zdusić albo wyrzucić, chyba czasami nie ma nic pomiędzy. Jedno słowo nakręci całą spiralę, jak już się powiedziało a, trudno powstrzymać się od b. Ale zdusić też źle, no bo to oddech zabiera z piersi. Ludzie są ludźmi i często nie ma dobrego wyjścia... rozegranie tego chaosu w głowie może już jest czymś..., tak na bieżąco mi się myśli zbierają. Dziękuję ci za ten komentarz, bo dzięki tobie zobaczyłam mój wiersz od... trochę jakby innej strony, tzn. trafiłaś w punkt, ale ja trochę dryfowałam nad tymi wersami, a ty nazwałaś to co kryło się najgłębiej.    @Nata_Kruk Bardzo dziękuję, cieszą mnie twoje słowa :)
    • @Florian Konrad Dlaczego blackijaż - a nie zwykły demakijaż?   Przyznaję, że pierwszym skojarzeniem był negatyw. W negatywie to, co jasne, zostaje zamienione miejscem z tym, co ciemne. Ukochana świeci własnym blaskiem - w makijażu, bez makijażu, z "blackijażem", nawet w rozumianym przeze mnie blackijażu jako negatywie. Zatem w jakim celu podmiot zamierza zrobić jej blackijaż?   Może dlatego, by w tych nowych ustawieniach sama mogła zobaczyć, jaki wpływ jej wewnętrzne światło ma na zewnętrzny świat - w tym przede wszystkim na niego?   Jednak w tym "odwróconym", lustrzanym świecie to podmiot zakłada ciemne szaty i dźwiga ciężar roli bycia tym złym. Trochę w tym niepowagi, zabawy, niesłowności (braku słów) czy niedosłowności:  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        ALE      - w tym punkcie jaskrawie widać, że nie mamy od czynienia z igraszką, ale wspólnym procesem odreagowania, oczyszczenia, choć dla peela to kobieta jest źródłem tego "uzdrowienia" - i chyba nawet... motywacją to bycia lepszą wersją siebie.    Dopiero po tej dekontaminacji - kiedy bohater czuje się "wystarczająco czysty" - może być mowa o dotyku, czułości, zbliżeniu się do siebie. Jednak ten blask zbyt łatwo umyka, świat "zanieczyszcza" go z powrotem, dlatego woli mieć zamknięte oczy, by pod powiekami ratować się nieskażonym obrazem kobiety, wspomnieniem jej blasku.    To utwór... nietuzinkowy. Nasycony, wielowarstwowy i niejednoznaczny. Nie wiem, czy nie zasługuje na lepszy tytuł, choć ten kadruje plan wiersza pod odpowiednim kątem.   #edit: uwagę o tytule odwołuję. Blaskodajna - czyli blask, który emituje adresatka, jest dla mężczyzny... życiodajny.
    • @Walka z Czernią któż autorowi zabroni ;) taka ta wolność predystynowana jakaś... i ograniczona binarnie ;) 
    • @Clavisa coś czuję, że to jeszcze nie po wszystkim ;) Wasal Krzesimir towar przywiózł więc ArcyMistrzyni czaruje iskry :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...