Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

pomiędzy szmaragdem
a turkusowym
złoto skrzące w półcieniach
żywiczna woń preludium

grą świateł piano
pulsuje rytm
allegro moderato

z ochrą jasnozieleń
oranżem zaczyniona
wariuje piano forte

tnie ciszę
ostrzem szaleństwa
misternie igrając
insolacją barw

gramy
na cztery ręce
koncert

*umiarkowanie szybko

Opublikowano

con sentimento, Krysiu, mezzo-forte, ale non tanto...
Pięknie malujesz barwami słowa, chociaż nie mogę się oprzeć wrażeniu, że to czuły erotyczek con variazioni na cztery wszędobylskie łapki... hahaha
Zalotnie i podniecająco zrobiło się między nutkami w półcieniach rzęs, i błyszczących oczekiwaniem karminowych ust...
Hm, i to ostrze szaleństwa, tnące ciszę... piękna ta cisza, marzenie wielu ostrzy... hahaha
Bardzo mi się podoba takie kolorowe nutkowanie słowem...
Pozdrawiam Cię Panno Krysiu... kontrabasista e.g. z turnusu zimowego :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



nie wiem co odrzec
twe granie na moich nutkach
wprawia w zażenowanie
już płoną liczka

i trzepot rzęs
w zawrotnym rytmie
rozdrgany w ciszy
na turnusie zimowym

kusi gorący kontrabas
zapatrzony w jesień
z bukietem kolorów

dołączam w podzięce
pęk jesiennych listów
na adres twych snów
drogi panie

z pozdrowieniami dzięki
za "wyjątkowy" komentarz
i moje zakłopotanie :))

Krysia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


wiersz piękny ale komentarz emila zachwyca...hihi
pozdrawiam oboje
Stasiu, on znany z uwodzenia "kontrabasista" :)) u niego na poczekaniu takowe "granie" :)))
przyznam, że trudno być obojętną i nie "hihać" :)
dziękuję
serdeczne cmoook :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


nie, nie Gabrielu, choć lubię Vivaldiego, to improwizacja własnej inspiracji, takie wejście "w głąb" siebie, zapatrzenie, zasłuchanie i gra ...jesienna :))) po prostu kocham "jesień" :))
dziękuję

serdecznie pozdrawiam -
Krysia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • On, Iwa, dopaja Kazię. Inga jada jagnię. Iza, Kaja poda wino
    • @violetta „Morze jest potężnym duchem, pogrążonym w wiecznym lamencie, przepełnionym nie dającym się ukoić smutkiem, obecnym w nim na wieczność.”   Dziękuję, pozdrawiam. 
    • Andrzejkową noc (wieś nad Tagiłem) Spędźmy razem na wróżbach z Wasylem Grzeje minut piętnaście Cztery znicze i właśnie Wosk się topi wrzeć będzie za chwilę     Drżącą ręką gar trzyma nad kluczem "Dla kurażu gardziołko przepłuczę!" Wosk przez dziurkę się leje W zimnej wodzie tężeje W kształt nieznany rosyjskiej nauce     Patrzy z lękiem na formę pod światło W głowie pusto choć myśli ma natłok Chwyta w garść go pokusa By to posłać do USA Ale grzech no i będzie za łatwo     Myśl się plącze w nadzieji i bulu Czy to nie jest zastygły Zew Cthulhu Pot wyciera rękawem A najlepiej tę sprawę Sprzedać jest dla studentów na KUL-u     Analizę na nowo zaczyna Coś tam coś tam mu już przypomina Jeszcze jeden łyk wódzi Kto na trzeźwo się trudzi? "Ni to głowa ni dupa Lenina"     Eureka! Pomiędzy łykami Gna do mózgu chyżymi krokami Rozwiązanie. Co z tego? Wie że czeka na niego Mandat karny - na bank z odsetkami     Ze zwieszonym nochalem na kwintę Idzie wolno do ściany po flintę Śrut ładuje do broni Broń przystawia do skroni "Stara będzie mieć po mnie choć rintę!"     Kciuk na spuście zamiera. "Nie nada! Huk na pewno obudzi sąsiada Sąsiad starym jest urką W łeb przyjebie gazrurką Nic w tym życiu mi się nie układa!"     Sprzed lat, ale daje radę. :)
    • Był taki teatr pewien, że w scenie Miłosnej spadły naraz kamienie. A na widowni skrajne siedzenia Z gestu pewnego bardziej niż gremia   Zlikwidowane, wyobraź sobie... Naraz są wszystkie tylko środkowe... Nie ma już skrajnej biedy. Przypadku. Nie ma wszystkiego, co budzi skrajne. Nie ma artysty, co w nic nie wierzył. Nic nie jest białe, nic nie jest czarne.   A gdy ktoś sobie na brzeżku siada, Kogo ma dziwić, że się zapada   Myśl, która ledwie wpadła na miny; Sąd ostateczny, czy sprawiedliwy; Cisza, bo lepiej nie odpowiadać; Perłowa barka tam, gdzie perłopław. Nie-Magdalena, włócząc włosami Umoczonymi po pukle w grafit Tam nierządnicą, by przez cokoły Wyrwane z ziemi w miąższ oliwkowy   Cokolwiek zdziałał jeden listeczek. Powiedz choć słówko. Pisz — Aramejczyk.          
    • Dwie małe Angielki  w autobusie, w polskim ścisku, bo zepsuł się. Śpią. Z zimnego, tam śnieżyca, a ścisk taki taje wolno. Ja z panem rozmawiam? Ale nie umiem i pan nie umie chyba też. Dziś tak po polsku  gdzieś zapatrzony. I nie nasz uśmiech odszedł z no problem.   Już wiesz.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...