Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ciekawy tekst, takie trochę pourywane zdania, strzępy rozmowy - zdają sie pokazywać różne "ciężkie" emocje tykające w wierszu, targające nim, od zniechęcenia, po rezygnację, a może nawet ulgę (?), współodczuwane przez bohatera - kobietę.
Cała końcowa kursywa dobrze wpisuje się w samo wejście we frazę: "mydło", co pozwala zmyć z siebie "brud", cokolwiek by to miało znaczyć i zapewnić pozorne "zewnętrzne" oczyszczenie, jakieś quasi-katharsis...
Teraz "już po wszystkim" (po związku?, które załatwiła na amen rutyna i inne konformizmy jego interesariuszy, bo raczej nie partnerów) -ta cała opowieść ma formę klamry spinającej poszczególne obrazy, czy też właściwie raczej takie szkice, migawki, stopklatki układające się w logiczną i dającą do myślenia całość.
Wiersz godzien powrotów /przynajmniej jak dla mnie/. Pozdrawiam.
T.

Opublikowano

W tym wypadku stopień pourywania jest dla mnie zbyt duży. Domyślam się, że chodzi o relacje kobieta-mężczyzna (ależ ja jestem nietolerancyjny! a może kobieta-kobieta, mężczyzna-mężczyzna?), jednak gdy zbyt wiele znaczeń mogę podstawić pod słowa, przestaje mi się to podobać. Podoba mi się zaskakująco pełne i składne zakończenie.

Arek

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Marek.zak1 @Marek.zak1 Absolutnie się z Tobą zgadzam. I na szczęście troszkę, podkreślę troszkę, nie aż tak dużo, mało wręcz, ale powiedzmy, że doświadczyłem tych relacji. Tak jakoś fajnie było. I w sumie bardzo normalnie :) Lubiliśmy tez, bardzo lubiliśmy przegadać to we własnym przyjacielskim gronie. A to z kolei rozszerzało ten krąg, bo jakby zbiorowo doświadczaliśmy tych zdarzeń w pewien sposób. I niby - mówi się - że plotkować się nie powinno, ale mieliśmy mnóstwo z tego fanu. A potem człowiek starzeje się i nawet jeśli wybrankę zabierze nie wiem na jacht, to i tak jakby już nie to samo. A potem jeszcze z tych dawności chcieli mnie rozliczać jakoś przesadnie, ale nie do końca mogli złamać w tym zakresie, bo zawsze mogłem i mogę do dzisiaj iść do kumpli z tamtych lat i oni w sumie znają każdą z historii z tamtych lat. Młodzieńcze przyjaźnie i miłości są bardzo ważne w życiu każdego człowieka. One naprawdę radują i ratują. @MIROSŁAW C. Fajnie, cieszę się :))
    • @Omagamoga mi się ta miniaturka bardziej skojarzyła z Mistrzem Jedi i słynnym -„niech moc bedzie z wami”
    • A ja myślałam, że tu piszą sami młodzi, a starszyzna to już najczęściej haiku :)
    • Dzisiaj dzień walki z depresją i użyłaś dwóch  słów: próg i zanikanie. Zsunięcie się z progu w otchłań zanikania bywa podróżą w jedną stronę, autodestrukcji. Niestety znam kilka osób z mojego pokolenia, ale także pokolenia moich dzieci, które tam się osunęły na amen, albo wróciły poharatane fizycznie i mentalnie. Dobrze, że o tym dzisiaj wspomniałaś.  Pozdrawiam serdecznie 
    • @Magdalena   tak jest.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...