Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Feniksem z popiołu Ty się zrodziłaś,
Po latach rozłąki znów dzieci tuliłaś.
Rodziną znowu mogliśmy się nazwać,
Ty Matką naszą najmilszą, jedyną
Oddaną swym dzieciom, córkom i synom.

Mogliśmy patrzeć w Twe piękne oczy.
Ty swą miłością nas mogłaś otoczyć,
Choć byłaś słaba, niedoskonała.
Choć z trzech różnych części swe ciało złożyłaś,
To jednak całość orłem zdobiłaś.

Matko dziękuję, że jesteś już z nami,
Wiem, że już nigdy nie będziemy sami.
Matko ja kocham dziś Ciebie szczerze,
Choć znowu ułomne, wciąż w imię Twe wierzę.

Tyś moją miłością,
Tyś jest mi swojska
I zawsze krzyknę: "Niech żyje Polska!"

Opublikowano

Witaj Gryfie.
Wiersz jak najbardziej na czasie.
Cieszę się, że patriotyzm jeszcze nie umarł.
Pozdrawiam.


Ps.
W wersie trzecim wkradła Ci się drobna literówka -> w wyrazie mogliśmy.
W strofie 3 wers 2 chyba miało być -> będziemy. :)

Opublikowano

Dziękuje przyjaciele. Dziękuję Duksie, faktycznie te literówki psuły układ.
Już poprawione. Krzysztofie, dziękuję i Tobie za ciepłe słowa.
Widzicie, tak mnie dziś naszło, bo naprawdę zdając sobie sprawę, że jestem niemodny
i tak kocham tą niedoskonałą Polskę. Bo ona jest nasza i nikt nam jej nie zabierze.
Pozdrawiam Was gorąco i jeszcze raz dziękuję.

Opublikowano

Cóż mogę dodać do moich przedmówców?
Też nie idę z modą. Brawo Gryfie za temat i wiersz.
Pozdrawiam
J.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Jacku, daje się ubrać, tylko trzeba mieć oczy, które to widzą. Trwa to chwileńkę, tyle co zachwyt. Dobrej nocy :)  
    • Druga, słońca już dawno na niebie nie widać, wszyscy już po imprezie śpią w domach, kończę porządki, ostatniego papierosa dopalam, zamykam altanę, która już wszystko, co ludzkie i nieludzkie widziała.   Kładę się po długim dniu w końcu do łóżka, z boku na bok, na plecy, na brzuch, w końcu zasypiam. Pragnąłem przespać noc tą spokojnie, pojawiasz się bez zaproszenia.   Gesty i słowa zapach włosów i ust smak mimowolnie dostojnie przypominasz mi o sobie.   Spalone pamiątki z popiołu przywracasz kwiat zwiędły nagle ożywa.   Przepraszasz i błagasz      zapomnij o ranach      krwi i bliznach.        Przypomnij mi jeszcze raz      co oznaczają te arabskie słowa      których nigdy nie mogłam zapamiętać.        Opiszmy raz jeszcze      konstelacje gwiazd      liście drzew i siły wiatr.        Wróćmy do siebie ostatni raz.
    • @Benjamin Artur to poezja, co się zowie!
    • @zawierszowana bardzo dziękuję.  Cieszę się, że Ci się spodobał.  @Poet Ka bardzo dziekuje. Zawsze doceniam Twoje komentarze.
    • @wiedźma Dziękuję Wiedźminko, tak ją gorąco skomentowałaś, że chyba wyparuje i stanie się obłokiem :)

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

         Chyba nie rozumiem Violu. Kto, co przywala?   @LessLoveBerenika pisała o sukni z wiatru, a ja dzisiaj w nocy o sukience z wody.  No przecież tafla np. jeziora, przypomina połyskliwy materiał, taki podobny do tafty. Miejscami się marszczy, spływa i chłodzi jak jedwab, wiatr ją kołysze, jest przezroczysta - jeśli czysta, można ją okiem zmierzyć. Ha, można ją nawet rozpruć motorówką. Tak, szycie nie jest mi obce, podobnie jak lanie wody. Pozdrawiam :)  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...