Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

jestem w kropce
mam pragnienie ogrzać komplementem komentarza
ale boję się że Para do reszty wyparuje
nie mam serca (ani podstaw) mrozić krytycznym słowem
które uwięziłoby Parę w stałym kryształku
może Parze nie do twarzy bez Pary
niech trwa i snuje się wokół nas
jak zjawiskowa lekka mgiełka

poniosło mnie?
ale to efekt czytania dobrych tekstów
jam niczemu nie winna

posdrawią

Opublikowano

znalazłbym cię wszędzie
nawet w końcu świata
i piłbym jak wodę
bo Para ulata

ale małe ale
moja Beatrycze
zabrakło mi czasu
więc wciąż tylko ryczę... :)

Paro, bardzo ładnie piszesz, sercem, tęsknotą, ale zegary nie "chodzą " do tyłu, ani się nie oglądają za siebie. To rzeka bez powrotu, trzeba łapać to, co nurt niesie i prosić Boga, żeby kamizelka ratunkowa wytrzymała... hm...
Pozdrawiam cały za-Paro-wany i łagodny, jak mydełko fa, upuszczone przez nieuwagę na śliską posadzkę... hahaha :)

  • 1 rok później...
Opublikowano

"ja przecież nie istnieję" - to jakieś szczególne, i szczególnie smutne, a przecież niemożliwe w każdym sensie, zwłaszcza jeśli chodzi o Parę.
A te strofki są piękne jak to: sewixx.wrzuta.pl/audio/4cpsF2RKzDF/tadeusz_wozniak_-_odcien_ciszy , lub piękniejsze.

Opublikowano

Agnieszko:

Cieszę się, że wędrujesz sobie po moich wierszach. Odżywają we mnie, wyjęte z lamusa... Tak kiedyś pisałam. Przyznam, że dziś tak nie umiem. Moje to, takie śliczne? ;)

Dziękuję Ci bardzo. I znów mnie wzruszasz...

Para:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Wierzyć jeszcze, że grają ludzie.  Pzdr.
    • Te dni, które jak serca nieruchome w pierś gniotą, są tylko nocą i tęsknotą, i ziemią, która uśmierca.   Te sny, które na skroni ciążą jak zakrzepy krwi, to cierń wkłuty w powieki, ból zdjętych z krzyża dłoni.   A my z prochów urodzeni na kilka oddechów, na sen, na kilka nocy, na dzień, na profil cmentarnych kamieni.
    • @Radosław dziękuję!  @Rafael Marius dziękuję! @Myszolak dziękuję!  @iwonaroma dziękuję! @APM dziękuję! @Łukasz Jurczyk dziękuję! 
    • Anioł stróż, z którym trwa się ramię w ramię. We wspólnym pokoju, w prawie jazdy, w pierogach ruskich. W wymyślonych słowach, w fantazyjnym świecie i w rozmówkach wieczorowych. Raz przedszkole, raz gimnazjum, raz matura. A potem ramię w ramię - w obce miasto.   Jest w tym jakaś oczywistość, odwieczne status quo - nigdy przecież nie było inaczej i trudno wyobrazić sobie "inaczej", bo czym ono właściwie miałoby być? Tak już jest - i kropka. A stałość ta jest tak zuchwale pewna, jak pewny jest śnieg zimą, obiad u mamy i amen w "Ojcze nasz".   Aż przychodzą dwudzieste czwarte urodziny. Zwyczajne na oko, jak to urodziny - zasypane życzeniami, pachnące świętem, winem i czekoladą. Ale połowiczne. Ale już niewspólne.   Nie ma już śniegu, nie ma już obiadów, nie ma już amen. Wracasz pod wieczór - jak zawsze. Jak zawsze przekręcasz klucz i zdejmujesz buty. Jest sufit - jak zawsze - i są drzwi, a w nich szklana szyba, a za nimi bałagan. Jak zawsze. I jak nigdy - nie ma już brata.   7 IV 2025
    • @JuzDawnoUmarlem teraz peel musi znaleźć w sobie siłę, aby dopłynąć do brzegu...Fajna miniatura!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...