Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 55
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.





i ja czoła tu pochylę
aby moją krotochwilę
jako koment (czy to gwara?)
przeczytała Magda Tara

a mi ciśnie się na usta
- skoro w środku nie jest pusta
więc okazja się nadarza
byś mi liścik od rzeźbiarza,

który jeszcze pachnie gliną
przeczytała dziś dziewczyno
w jakiejś cichej kawiarence
i bym zerknąć mógł na ręce,

uwiecznione fotografią
bo chcę wiedzieć czy potrafią
rzeźbić owej Lizy postać,
która później chciałbym dostać.

Pozdrawiam serdecznie - HJ
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nie otwieram prawdziwych listów, poza rachunkami i wyciągami bankowymi
:)))))))))))
"otworzyłam" je na życzenie KKK, w swojej pamięci

miło Cię widzieć Paro od Tary
dziękuję za podobanie
:))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



:))))))))))))))

Rzeźbił
słowem
aż wyrzeźbił Lizę
w Kabarecie
Tara
w glinie
w krynolinie dama
na kopercie
Kawiarenka?
z miłą chęcią!
czemuś tak nieśmiały?
Lecę, Heniu
z listem w dłoni
za mną cień...
Pan Biały!

dziękuję za wierszyk śliczny
:*
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



:))))))))))))))

Rzeźbił
słowem
aż wyrzeźbił Lizę
w Kabarecie
Tara
w glinie
w krynolinie dama
na kopercie
Kawiarenka?
z miłą chęcią!
czemuś tak nieśmiały?
Lecę, Heniu
z listem w dłoni
za mną cień...
Pan Biały!

dziękuję za wierszyk śliczny
:*


Nieraz zdarza się poecie
bywać także w kabarecie
i na sali i na scenie
a to dzięki twórczej wenie,

która biegnie z listem w dłoni
szybciej niźli tabun koni
gdyż poeta bez tej weny
nigdy by nie zdobył sceny

bo wiadomo wszystkim przecie,
że poeta jest jak dziecię,
które łaknie wciąż słodyczy
a gdy nie ma ich to ryczy,

tupie nogą i grymasi
albo się poddańczo łasi
byle dopiąć, dopiąć swego
może więc i ja dlatego

choć slogany to wytarte
wciąż ramiona mam rozwarte
i w nie łapię tak jak w sieci
muzę, która do mnie leci.


z pozdrowieniami dla Weny - HJ

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
    • @.KOBIETA.     dziękuję wszystkim

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      tak …spokój wewnętrzny bez czynników zewnętrznych ! Buziaczki
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...