Wstrentny Opublikowano 26 Października 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Października 2009 Insularny czworokątek trójkątny zapłyca się alkoholowymi wyciągami (wyciąg z barku, wyciąg z portmonetki zapatrzonej wyciąg z jabłek, wyciąg jak najwięcej można) atoli on - przepijający móżdż wspiera się na kikutkach instynktów pierwotnych a że właśnie padają dżdże za oknem tak samo jak w nim kuśtyka krócejącymi nogami drobi drobi drobi zdrobniałe apatycznością Te, zasiedziały, dziab dziab? zapytują drzewce przekrwionymi liśćmi październica drożeje drogami bez celnego zakończenia - tylko patrzeć jak skrócą przedwieczorność o godzinę kiwa głową że dziab, dziab wyciąga wyciąg z barku, wyciąg z portmonetki zapatrzonej wyciąg z jabłek, wyciąg jak najwięcej można Chwilę później leży obolały wspominkami a pusta czacha lęgnie pierwsze gile: kap kap lecą żerować na jeszcze zielonych polach chusteczki
Magda_Tara Opublikowano 26 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 26 Października 2009 no, nareszcie! przykuśtykał "krócejącymi nogami" ! wyciągłęś "jak najwięcej można" zaskakujesz, zatrzymujesz, zastanawiasz witaj, WSTRENTNY! :))
HAYQ Opublikowano 26 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 26 Października 2009 insulinarności pociąg szybko Z denka iLe da się z łabędziem. za diabetes mellitus - Feel (on?) I… renka pod jaworem, z żołędziem. ;) wyciągłem i lesie dało. Postrafiam (twoo-much pshy-shengwy/ vshy-skye yen-zycki)
Almare Opublikowano 26 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 26 Października 2009 :))) Kurcze piórko, podziwiam! Poeto, przypomniałeś wiersz o Dziabągu; próbowałem znaleźć, ale przepadł był gdzieś. Pozdrawiam.
Pan_Biały Opublikowano 26 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 26 Października 2009 fikuśne literki , fikuśne wierszysko a za oknem dżdży nadal i dżdżyć będzie ile to jeszcze, kto raczy wiedzieć? wiem tylko że ktoś na poważnie ukradł nam godzinę z życia, kiedyś odda:) miło było się zapoznać ze słowami autora pozdrawiam r
Oxyvia Opublikowano 27 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Października 2009 He he he! Kapitalne! Właśnie byłam w Otwocku na Turnieju Jednego Wiersza, gdzie w przerwie na obrady żiri pan Andrzej Tchórzewski z ZLP opowiadał swoje wspomnienia, związane z Białoszewskim. Czytaliśmy tez wiersze Mirona. Ale Ty, Wstrentny, Ty go chyba naprawdę przewyższasz! No, w tym wierszu, to moim zdaniem, przewyższasz go tak o kilka centymetrów głowy! Jak babcię kocham! (A kocham). Ale wiesz, czasem też mógłbyś zajrzeć do wierszy innych osób i trochę pokomentować, pogadać z kolegami i koleżankami po piórze. Byłoby miło po prostu. Byłaby rozmowa. Jakaś... Pozdrówa serdeczna. Jołaśka.
teresa943 Opublikowano 27 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Października 2009 Z podziwem i przyjemnością czytam :) Serdecznie pozdrawiam - Krystyna
Rachel_Grass Opublikowano 29 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 29 Października 2009 :) [tylko tile i ażtile]
gęba_w_niebie Opublikowano 29 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 29 Października 2009 po prostu prze :)
Piotr_Płoszaj Opublikowano 29 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 29 Października 2009 Świetny tekst, warty zapamiętolenia ;) Przechycam i pozdrawiam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się