Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

piszą poeci
pierwszy drugi trzeci
wiersz
panie panowie ludzie
poezji
nie czytają

niechciana moda
na wieczne pióra
refleksy życia
ukryte słowa
między wierszami
krzyczą

gadają ludzie
nie pierwszy
nie drugi
nie trzeci
raz
prozą

Opublikowano

Iryda, masz zdolności do poetyzowania, to widać. Ale pozwolisz, że wyrażę szczere uwagi, dobrze?
Dlaczego w puencie jest: "nie raz"? Co to ma oznaczać? Zresztą cała strofa jest niejasna:
"gadają ludzie
nie pierwszy
nie drugi
nie trzeci
raz
prozą"

Dla mnie zrozumiałe z tego jest tylko to, że "gadają ludzie [...] prozą". Nic więcej, reszta jest niepotrzebnym "bla-bla".
Podobnie zresztą, jak wers o poetach: "pierwszy drugi trzeci' - co to oznacza? - do czego jest potrzebne w wierszu? Bo jeśli tylko do zrymowania, to jest to błąd w sztuce. Najważniejsza jest treść, a forma ma jej służyć - nie odwrotnie.
Dalej znów to samo:
"panie panowie ludzie" - panie i panowie to właśnie ludzie, więc jest to masło maślane, nic ponadto.

Reasumując: jest tu dużo zupełnie niepotrzebnych słów, które należy wyrzucić, bo zaśmiecają myśl zawartą w wierszu; i zrobiłabym kilka przerzutni dla pogłębienia znaczeń:

piszą poeci
wiersz
panie panowie poezji
nie czytają

niechciana moda
na wieczne
pióra refleksy
życia ukryte
słowa
między wierszami
krzyczą

gadają ludzie
prozą


Pozdrawiam serdecznie.
Joanna.

Opublikowano

Dziękuję za konstruktywne komentarze Joanny i Krystyny;)
Wyjaśnię kilka niejasności.
Słowa typu: pierwszy, drugi, trzeci... ( wiersz) oraz: nie pierwszy, nie drugi, nie trzeci raz ( prozą) miały na celu podkreślić ciągłość zdarzeń, jakie ukazałam w wierszu. Chodziło mi o to, że poeci CIĄGLE piszą nowe wiersze, natomiast jest mało ludzi, którzy interesują się poezją i zdarza się ze ludzie nie pierwszy, nie drugi i nie trzeci raz a wręcz przeciwnie w domyśle CIĄGLE- mówią prozą.
Jednak Wasze uwagi zastanawiają mnie;) i być może wyraziłam tę myśl przez niewłaściwą konstrukcję.
Natomiast, teraz zwrócę się do Joasi;)...
chodzi o fragment :
panie panowie ludzie
poezji nie czytają

Chodziło mi w nim o pewną grę słów. Na początku rzuciłam hasło: panie panowie - co może przywołać na myśl wstęp do przemowy; i dopiero potem wyraziłam sedno sprawy połączone z przerzutnią: ludzie poezji nie czytają.

Chciałabym jeszcze wyjaśnić tytuł bo na ten temat nikt nie pisał, a uważam że to istotne i to niejaka esencja mojego wiersza - tytuł: dla ciebie - chciałam połączyć z pierwszym wersem - piszą poeci. - cały moj wiersz jest odezwą poetów do czytelnika, którego traktuję jednostkowo i uważam że wiersze - choćby były rzadko czytane - to powinny być ciągle tworzone chociażby dla małej grupy odbiorców.

Moja przygoda z poezją dopiero się rozkręca dlatego dziękuję za wszelkie uwagi;) i pozdrawiam czytelników moich wierszy:)

Opublikowano

Masz prawo pisać tak, jak chcesz, jak Ci najbardziej odpowiada. Ale warto rozumieć uwagi innych i zastanawiać się nad nimi (tak, jak to zrobiłaś), bo jednak pisze się dla ludzi, nie tylko dla siebie.
Pozdrawiam serdecznie.
Joanna.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Nie zdążyłam skomentować

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      .   Jest też takie powiedzenie, bardzo potoczne, które przyszło mi do głowy po przeczytaniu. Nie przytoczę. :))) I to prawda- trzeba mieć w sobie odwagę i siłę.  Pozdrawiam.     
    • oto historia Marty O. gdy sięgam pamięcią wstecz, różnie o niej mówiono: dla jednych dziwaczka, dla innych wariatka, zakompleksiona pijaczka   urodziła się nad rzeką numer dwa w drewnianej chałupie gdzie wszyscy mieli wszystko,głęboko w dupie   urodziła się milcząc blade wątłe dziecię nie wiedziała wtedy nic o tym zasranym świecie   życie zaczęła wśród mętów i wyrzutków społecznych ojca nie znała wcale -gdzieś po drodze się zgubił matka narkomanka - podobno dawała w żyłę siostra prostytutka - o ile się nie mylę   Marta dorastała w obskurnej melinie paliła ukradkiem skręty kupione w kantynie chodziła do lumpeksów - kupowała ciuchy cała wioska się śmiała z tej dziwnej dziewuchy   chłopaka miała jednego sąsiad z naprzeciwka seksualny kogucik - taka męska dziwka   zdradzał ją co chwila szlajał się nocami pił wódkę pod sklepem z miejscowymi pijakami   pewnego dnia odszedł i nigdy nie wrócił Marta zrozumiała, że ją drań porzucił   wzięła sznur do ręki, poszła do stodoły zawiązała pętlę, stanęła na belce   nie modliła się skacząc wiedziała co będzie   życie się skończyło kostucha zebrała żniwo   ludzie nie płakali Marty już nie było   ziemia pochłonęła zimne wątłe ciało tak skończyła Marta...   przekręcam stronę w gazecie
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Longinus Trafiony, zatopiony, a właściwie - dogoniony i zjedzony....uffff
    • @Natuskaa dziękuję  @Berenika97 dziękuję 
    • @Sylwester_Lasota   Skoro poeta sam pisze takie piękne anty-reklamy samego siebie, to znaczy, że jednak warto zaryzykować. "Pokój wynajęty wśród wierszy" to absolutnie moje ulubione określenie. Wiersz się świetnie czyta. Tyle w nim lekkości. Super! :)))
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...