eXecutor Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Mimo niezbadanych czarnych głębin nieodzajemnionych promyków światła jak powietrze wdycham Ciebie nieustannie odlatując delikatnie nucąc twą melodię Jestem takim sobie kamykiem mijającym pustą butelką po piffie wypitą gdy tak na mnie promyk pada nieoczekując od Ciebie niczego chciałbym wszystko to zatrzymać czuć bezprzerwy świało blasku choć wiem, że to kiedyś minie ty odejdziesz, a ja zginę chciałem przyjść niepamiętanego przez mnie dnia z fenomenem "czegoś" wspaniałego przez fajnego...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się