Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Panom Wojtkęs&Wojtkęs

Bezcelowość to brzmi zachęcająco, wobec tego
idziemy, z przestrzelonego dnia uchodzi światło
(...) więc pobrzękiwać drobną resztką sił,
zachować ten grymas a la Dumas, mrzeć jak
Gwardia, bez podania tyłów i powodów,
gdy bryki przypuszczają atak środkiem Traktu,
nagły swąd i podmuch rani setki osób
(...) asasyn z Testarossy, łowca dup i dusz,
nie oszczędza nikogo i na niczym, przejeżdża
się i po nas, przestrzelony dzień wyjeżdża na noc
(...) co poza tym kadrem? warstwa nieprzejrzystej
folii, która łączy klatki filmu, nocny
upał wciąż wyje na jedną nudę, rtęć
tańczy na pointach
(...) więc obrywać czas,
niedojrzałe owocki minut, pruć pestkami
z parku (ławeczka, karzełki huśtawek,
szum skręca objazdem w Tamkę - przyp. aut.) wtedy właśnie
poczuć, że w każdym z nas jest od początku
Trzech: niemowlę, umrzyk oraz ten środkowy
[napastnik], ten bez dobrej nazwy, bez wyrazu
(...) i jest to przez chwilę myśl dnia lub pomysł nocy,
powód pobytu, lekki lek, transfuzja
trefnych spostrzeżeń, zanim pofruniemy
jako wersja imago (ten pomocny świergot
słownika!) z opcją wspomagania biegu
bez celu, byle dalej od bezpieczeństw doby.

Opublikowano

Więc jestem.

Mikro przede wszystkim w związku z dedykacją (?)

Ale nie tylko dlatego. Również przypis w środku, odsyłacz do boiska, sugestia, by podeprzeć nogę stołu słownikiem, etc.

Fajne jest zaś to, że dzień na kształt balonu albo dętki. Tutaj nawet doszukuję się okruchów ponadczasowości.

Sam zapis, jak zwykle o nieprzyjaznej porze, utrudnia mi czytanie ;)

Pozdrawiam. A.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Panowie Wojtkęs&Wojtkęs to Panowie Wojtkęs i Wojtkęs. Moi Przyjaciele.

Przypisem to komentatorzy na naszym portalu mnie natchnęli - zarzucając mi tworczość prozatorską. No to - rzekłem sobie - precz z zahamowaniami, piszemy prozę! Dziękuję komentatorom :)

Zapis jest niepotrzebnie pokomplikowany. To się zmieni.

Pozdrawiam i dziękuję za chwilę poświęconą "Po zmrokowi...".
Pozdr
MP

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Jacek_Suchowicz :)) Pozdrawiam!
    • @Poet Ka   ja Brychta kiedyś pokochałem i miłość wciąż trwa.   za "suche trawy", za "wycieczka Auschwitz - Birkenau, za " dancing w kwaterze Hitlera", za " opadanie ziemi " itd.   mógbym się z niego doktoryzować:)   kto dziś napisze takie teksty?   jak Nowakowskiego " gdzie jest droga na walne", jak Gerharda" niecierpliwość", jak Tyrmanda " zły", jak opowiadania Steda ?   nikt już nie zrobi pasztetowej jak dawniej!   " ta czaszka już nigdy się nie uśmiechnie".   i tylko mi we łbie dudni Miron Białoszewski z tym swoim:   "dzień wre i huczy  noc nogami powłóczy  uciec by za te lasy góry  głupstwa pleść  kwiatki rwać  kurwa mać"     o filmie pomilczę.... bo się nie znam:)    
    • O ma radościo! Przyjdź już wreszcie po mnie! Niech po mej śmierci dopiero nie pomnie!     Gdy cię nie widzę, brakuje mi duszy, Dziecię rozpaczy nawet się poruszy; Jednakże gdy twe obaczę przeźrocza, Ponęta myśli nagle je uwłocza; Ostatnie głosy słyszę już w mej głowie: Czy ja to widzę? Czy iluzją zowię?   Leci pytanie, lecz bez odpowiedzi, Przez nieba lice światłością przecina; Wtem te obrazy osobą nawiedzi, -Mojej to klęski, klęski moja wina.   Tracę nadzieję, że kiedyś usłyszy, Brak celu życia - jęki słyszę wyszy; Nie będzie szczęścia, duszy ozdrowicia, -Jak ja żałuję mojego powicia.
    • kobieta na łące przypomina babie lato  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      rozanieliłaś się ochoczo no bo czerwcwa pora przyszła leżysz a także chodzisz boso uważaj możesz złapać wilka :)
    • Właśnie wypełzło ze sporych rozmiarów Dostrzegalnej na rozległej powierzchni O barwie zgniłego   Ma niecodzienny wygląd, jakby coś w rodzaju Gdyby spojrzeć od strony   Na przodzie zwisają lepkie, długie Z tyłu, krótkie, okrągłe Po bokach, bardzo ostre Niczym doczepione do drgającego    Wtem dostrzega w oddali słysząc przeraźliwy Podobny do wielkiego, skrzeczącego Jest zmuszony do odwrotu w kierunku    Pomimo szybkiej ucieczki i przeskakiwania czuje na sobie, wstrętnie cuchnące Jednak po jakimś czasie, przestaje być takim    Obraca przód do tyłu i apetycznie atakuje Ma teraz ciało, większe od największego Widzi jasne wyjście, z tego durnego      Właśnie wypełza, ze sporych rozmiarów Dostrzegalnej na rozległej powierzchni      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...