H.Lecter Opublikowano 16 Października 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Października 2009 co było ważne przeczekać chwilową czerwieni nieskończoność wypiszą się źródła w ziemię spopielałą deszcz dopije do ostatniej kropli dzwonów dopóki słowa starczy wiersza jeszcze oddech ostatni kwietnia powód stu lat samotnych czterolistna ciemność
f.isia Opublikowano 16 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 16 Października 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. eh Lecter, znowu gadasz sam ze sobą ;) tekst prowokuje do rozczytania (a każde słowo zdaje się być ważne, niepokojące), "śledztwo" ogranicza mi luźna znajomość Enrique - Hannibala muszę zatem zawierzyć intuicji ;) w drugim wersie II strofy zastanawiałam się nad "jeszcze" -czy konieczne, ale tak, konieczne, bo II strofa jest tak spiętrowana przerzutniowo, że przestawienie lub pozbycie czegokolwiek zubaża znaczenia, ( np."jeszcze" aktualnie układa mi się w westchnienie ;) natomiast w pierwszej strofie mam propozycję: co było ważne przeczekać chwilową czerwieni nieskończoność źródła wypiszą się w spopielałą ziemię deszcz dopije do ostatniej kropli dzwonów
Leszek_Nord Opublikowano 16 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 16 Października 2009 szukałem tutaj mojego Kolumbijczyka, jak go pamiętam. Może nie ma tu magii ale jest niesamowita intensywność, próba wypisania się źródeł, w dużej części udana. Nie rozgryzłem fragmentu "oddech ostatni kwietnia", czterolistna ciemność intryguje ale czy się za nią coś kryje? Pozdrawiam. Leszek
H.Lecter Opublikowano 16 Października 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Października 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. eh Lecter, znowu gadasz sam ze sobą ;) tekst prowokuje do rozczytania (a każde słowo zdaje się być ważne, niepokojące), "śledztwo" ogranicza mi luźna znajomość Enrique - Hannibala muszę zatem zawierzyć intuicji ;) w drugim wersie II strofy zastanawiałam się nad "jeszcze" -czy konieczne, ale tak, konieczne, bo II strofa jest tak spiętrowana przerzutniowo, że przestawienie lub pozbycie czegokolwiek zubaża znaczenia, ( np."jeszcze" aktualnie układa mi się w westchnienie ;) natomiast w pierwszej strofie mam propozycję: co było ważne przeczekać chwilową czerwieni nieskończoność źródła wypiszą się w spopielałą ziemię deszcz dopije do ostatniej kropli dzwonów Gadam sam ze sobą ale niekoniecznie/ nie tylko o sobie... ; ) Jeszcze - ma swoją ciężką robotę do wykonania, ziemi - może rzeczywiście za dużo. Dzięki, fiś. : )
H.Lecter Opublikowano 16 Października 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Października 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Może " ostatni kwietnia powód "... : ) Jeżeli chodzi o czterolistną ciemność, poszedłbym tropem czterolistnej koniczyny... Dzięki, Leszku. : )
H.Lecter Opublikowano 16 Października 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Października 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Szanowny Panie Lecterze, zaczęliśmy od co, conieco za mało na dobry początek, conieco za co-dziennie na wiersz, conieco za podle na słowo. szyk przestawny w tym wykonaniu kompletnie pomylony, niczemu nie służy, nie pachnie i nie wygląda. dwa razy ziemia się rozstąpiła pod samą sobą i to pod rząd. kropla dzwonu usiłuje ją unieśc, ale ze skutkiem odwrotnym. z ostatniej strofy zostaje w pamięci tylko jakaś zadyszka i czterolistna ciemność na okrasę. chmm.. siedzę i myślę, czy Pan oby sobie z nas nie kpi. Z poważaniem /b " chmm.. siedzę i myślę " Życzę dalszych sukcesów... ; )
Leszek_Nord Opublikowano 16 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 16 Października 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Może " ostatni kwietnia powód "... : ) Jeżeli chodzi o czterolistną ciemność, poszedłbym tropem czterolistnej koniczyny... Dzięki, Leszku. : ) teraz zajarzyłem, wszystko mi się poukładało! podoba się...
paper_doll Opublikowano 16 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 16 Października 2009 łojezu, ale dużo inwersji ;) nie podoba się :P buziaczki, Patu :)
Jan Januszewski Opublikowano 16 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 16 Października 2009 Hm... Sens tak głęboko ukryty, że aż niedostrzegalny. A ostatnia zwrotka to prawdziwy kwiatuszek na grafomańskiej łączce :( Mz oczywiście. Sorry, ale nie jest to odwet za Twoje komentarze. Więcej treści i prostoty formy, mniej epatowania udziwnieniami - to moja dobra rada.
otto m Opublikowano 16 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 16 Października 2009 coś mi buja Marquezem i brakiem szansy
H.Lecter Opublikowano 16 Października 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Października 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Może " ostatni kwietnia powód "... : ) Jeżeli chodzi o czterolistną ciemność, poszedłbym tropem czterolistnej koniczyny... Dzięki, Leszku. : ) teraz zajarzyłem, wszystko mi się poukładało! podoba się... Układanka czterolistna... : )
H.Lecter Opublikowano 16 Października 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Października 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Patu, z inwersji spowiadam się sumiennie, co miesiąc ale grzesznik ze mnie zatwardziały... : ) Dzięki.
H.Lecter Opublikowano 16 Października 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Października 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie mam nawet cienia wątpliwości, dotyczących czystości twoich intencji. Skąd to przypuszczenie... ; ) Dziękuję za dobre rady, tym razem nie skorzystam. Pozdrawiam. : )
H.Lecter Opublikowano 16 Października 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Października 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. " chmm.. siedzę i myślę " Życzę dalszych sukcesów... ; ) ta szczeniacka riposta nie świadczy dobrze o Panu, ser Lecter. nie potrafi Pan przyjmować krytyki i odpowiada atakiem na komentatora. przykro widzieć. życzę więc dalszych sukcesów w owijaniu banału w bandaże zbędnych słów. taka kurczę mumia wychodzi, niestety. /b Jednak wolę paskudną Kaśkę, niż jej nieudolną podróbkę...
H.Lecter Opublikowano 16 Października 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Października 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dobrze buja a na samotność ( zwłaszcza długą ), szansa jest zawsze... ; ) Dzięki.
paper_doll Opublikowano 17 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 17 Października 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Patu, z inwersji spowiadam się sumiennie, co miesiąc ale grzesznik ze mnie zatwardziały... : ) Dzięki. echhh, nawet rozgrzeszenie nic nie daje ;) P.
paper_doll Opublikowano 17 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 17 Października 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ta szczeniacka riposta nie świadczy dobrze o Panu, ser Lecter. nie potrafi Pan przyjmować krytyki i odpowiada atakiem na komentatora. przykro widzieć. życzę więc dalszych sukcesów w owijaniu banału w bandaże zbędnych słów. taka kurczę mumia wychodzi, niestety. /b Jednak wolę paskudną Kaśkę, niż jej nieudolną podróbkę... :D:D:D leżę :D
Lena Achmatowicz Opublikowano 17 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 17 Października 2009 deszcz dopije - ładne. i fonetycznie nawet. chwilowo zbyt daleko stoję od poezji, żeby ocenić całość.
Franka Zet Opublikowano 17 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 17 Października 2009 Lecterze, czytałam kilka razy. Te inwersje odczytuję jako wchodzenie w magiczny, poplątany, wielowątkowy świat Marqueza. A jednak, może dlatego, że tak lubię tego pisarza, czegoś brakuje w tym wierszu. Kwestia mrugnięcia okiem, lekkiej rozwiązłości ? Zdecydowanie nie podoba mi się "spopielała ziemia". Pozdrawiam jesiennie, spadając z drzewa; macham do okna, przelatując obok :)) franka szwajcarska ;), a nawet franca ;)
H.Lecter Opublikowano 17 Października 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Października 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Patu, z inwersji spowiadam się sumiennie, co miesiąc ale grzesznik ze mnie zatwardziały... : ) Dzięki. echhh, nawet rozgrzeszenie nic nie daje ;) P. Napisałem, że się spowiadam, o rozgrzeszeniu - ani słowa... ; )
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się