Przyniosłam Ci wszystko co miałam,
lecz wybacz, że znów tak niewiele.
Nie umiem zawierzyć do końca
i pragnień od życia oddzielić.
Więc w dłoniach zanoszę jak bukiet,
litanie prośbami związane,
z nadzieją co nocą upada,
a świtem, niezmiennie powstaje.
błękitu nieba
wystarczy dla wszystkich
wiosna tak hojnie
znów się dzieli
słońcem
nie zepsuta
władzą
nie zrażona gniewem
ofiaruje życie
najmniejszej biedronce
@[email protected] dziękuje Grzegorzu:):)
@Sylwester_Lasota Bardzo Ci dziękuje za ten i inne miłe komentarze pod moimi wierszami:):) Ciepło pozdrawiam:)