Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Sylwester_Lasota

Użytkownicy
  • Postów

    12 940
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    60

Treść opublikowana przez Sylwester_Lasota

  1. Prawda. Jest takie porzekadło. Dzięki i pozdrawiam Różnie chyba z tym bywa. Jeden z moich pradziadków miał ponoć w zwyczaju mawiać, że ludzie dzielą się na krzoki i ptoki. Krzoki zapuszczają korzenie, a ptoki latają po świecie. Dzięki za czytanie. Również pozdrawiam
  2. Oczywiście, że miedzy. Cały czas walczyłem z edytorem tekstu, który konsekwentnie zmieniał mi każdą miedzę na między :))). Jedna umknęła. Dzięki :) Również pozdrawiam
  3. jej? Pozdrawiam :)
  4. idzie drzewo przez pole idzie po miedzy prostej za nim łopian kudłaty szczeka na dzikie osty wiatr mu mierzwi koronę smaga wychudłe boki lecz choć bardzo się stara nie zawróci go z drogi idzie drzewo przez pole mija chwila za chwilą wschody słońca zachody ile już ich przebyło ile jeszcze zostało nie ma kogo zapytać gdy samotne w tym marszu z żalu czasem usycha za ogrodem za sadem za parkiem puszczą knieją za łęgiem gajem borem gdzie inne drzewa żyją ale gdybyś je teraz wyrwał z całym korzeniem w las soczysty posadził w najzieleńsze zielenie umarłoby z tęsknoty za tym polem za miedzą za łopianem kudłatym wiatrem co je odwiedzał
  5. @Polman, MI się akurat to "zróbmy my bo mamy" podoba. Takie w sensie "z ja i ty, zróbmy my". Ale jak to mówią, gusta nie podlegają dyskusji.
  6. Żeby się za dużo nie rozwodzić (nomen omen) popracowałem trochę z tym tekstem. Wynik może nie jest imponujący, ale też nie chcę pisać Twojego wiersza, tylko wskazać kierunek, w którym bym podążał. zróbmy my bo mamy zauroczony świat niechaj się wydarzy że duet nasz niczym kwartet gra proza poza groza gdy ja to ty tamto zakupy meble rachunki aż nam się nas już odechciało padły gorzkie strzały i strach przed czynami standard kalkowany iż słuszną drogą jest rozstanie zostaną przekleństwa znów wykropkowane gdy pamięć omija bo nic nie warto wspominać puste pierwsze wiersze pisane zawodem smutne puste strony by znów sklecić przyszłość na nowo
  7. Tak, że tak, ale jeśli wrzuciłeś tekst do warsztatu, to znaczy, że ciągle chcesz nad nim pracować i oczekujesz uwag dotyczących pracy nad tekstem od czytelników. Czyż nie? Jest lepiej, moim zdaniem, ale szedł bym dalej w tym kierunku.
  8. @Somalija Poprawione. Trochę na siłę, ale pozbyłem się tego jednokomórkowca.
  9. Z tego co czytam, to jest to lekko dyskusyjne czy wirusy są tworem żywym, czy marwym, ale na pewno nie są biologicznymi komórkami. To fakt.
  10. Dzięki za merytoryczną uwagę. Pomyślę co da się z tym zrobić. Pozdrawiam Dzięki serdeczne. I wzajemnie, bo zdrowia nigdy za wiele :) Pozdrawiam Dziękuję Agato. Pozdrawiam serdecznie. Wielkie dzięki :) Również pozdrawiam
  11. Dzięki za czytanie Justyno. Pozdrawiam Jacku, ja już dawno straciłem wiarę... w przypadki. Większość, a właściwie wszyscy z moich znajomych wyszli z tego, zdawać by się mogło, bez szwanku, ale myślę, że o prawdziwych skutkach tych infekcji przekonamy się dopiero za kilka, może kilkanaście lat... a może doświadczą ich dopiero przyszłe pokolenia. Teraz przyszła kolej na mnie. Na razie nie jest źle. Oby nie było gorzej. Również bardzo serdecznie pozdrawiam.
  12. Że się tak wtrącę... to warsztat przecież jest (!), czyli miejsce dokładnie dla takich tekstów. Jeśli ktoś uważa, że może pomóc coś z tekstem zrobić, niech podpowie, jeśli nie, może lepiej niech zamilknie. Myślę, że tak stanowcza krytyka, to nie tym dziale. Pozdrawiam Panów. P.S.: Jeśli o mnie chodzi, to usunąłbym z tekstu wszystkie duże litery i interpunkcję (szwankuje), bo to przecież nie list jest, tylko wiersz, ale nawet gdyby był to list, to nie jest przyjęte pisanie np. "Nam" z dużej litery. Myślę, że "Świat" na tym też dużo nie ucierpi. Poza tym... mi się ciągle podoba. Dosyć dokładnie oddaje klimat zjawiska tak obecnie powszechnego
  13. Myślę, że wszyscy to mamy, mieliśmy albo będziemy mieli i... nadal nie wiadomo o co, tak naprawdę, chodzi. Dziękuję serdecznie i również pozdrawiam.
  14. mam koronę potwierdzoną pół na pół skutecznym testem kaszel męczy boli głowa i rozbity jakiś jestem wiem że zżera mnie od środka mutant bestia bezdechowa już nie mogę uciec przed nią ani się gdziekolwiek schować już nie mogę się zasłonić odejść dalej lub ominąć potwór się w komórkach mnoży i gorączki jest przyczyną jaki koniec będzie tego nikt daleko tak nie sięga gdy zawodzą mądre głowy wszystko znowu w bożych rękach
  15. Tekst technicznie nieporadny, ale treść ciekawa i za to plus :) Pozdrawiam
  16. ona ode szła y zgubiła i ogonek teraz oda ta już skończona niczym dzwonek dzwoni w uchu mi mi mi mi miiiiii nieskończenie zawiedziona raz wiedziona niczym dzwonek gdy zawodzenie jak wiatr kona w martwej ciszy dna wciąż zapada niezgłębione ona ode szła y zgubiła i ogonek
  17. Dziękuję. Wzajemnie :)
  18. Czas pokolenia moich rodziców podzieliła wojna. Było wiec w nim "przedwojną" i "powojnie". Oczywiście przed wojną wszystko było lepsze. Cukier był słodszy, sól była słońsza. Myślisz, że teraz może być tak samo? Również pozdrawiam.
  19. Niech by. Pozdrawiam :) Wzajemnie. Serdecznie :)
  20. Ktoś kiedyś napisał na tym forum, że publikowanie czegoś co przekracza wysokość ekranu graniczy z heroizmem... :))) W drugiej części miałem deja vu, wydaje mi się, że ten sam fragment wkleił Ci się dwa razy. Poza tym OK. Ciekawa historia. Pozdrawiam :)
  21. Rozumiem, że to celowy zabieg, ale to "w sobie mej", wygląda tak jakoś... nie wiem, może jednak "tej", ale będzie kolejny zapychacz... więc może jakkolwiek inaczej... nie wiem. A co do tematu, bo widzę, że się temat rozciąga i przedłuża, kiedyś ktoś zapytał księdza Twardowskiego: Jak być dobrym księdzem? To proste - odpowiedział - wystarczy po prostu być dobrym człowiekiem. Myślę, że to dotyczy nas wszystkich. Pozdrawiam
  22. A niech se sczepiom, ja sie nie szczepie. Pozdrawiam
  23. Nie wnikam w to, co u kogo dzieje się po północy, to każdego prywatna sprawa :))) A tak na serio. W tekście nie ma nic o świętowaniu, nic o Nowym Roku, nic o balonach, szampanach itd., itp., więc jeszcze raz pytam: Dlaczego miałbym w zeszłym roku nadać temu wierszu tytuł sugerujący, że piszę o sylwestrze z przyszłego, czyli już z tego roku??? To byłaby nieprawda, albo błąd w logicznym rozumowaniu. Tak na marginesie, mam nadzieję, że ten przyszły sylwester będzie lepszy od tego minionego. Tego sobie i nam wszystkim z całego serca życzę. Pozdrawiam Cię serdecznie Valerio i nie zamierzam już dalej drążyć tego tematu. Uważaj sobie jak tam chcesz :)
  24. Nowy rok, to w Nowy Rok czyli 01.01, a sylwester jest 31.12 czyli w ostatni dzień w roku, czyli akurat był wczoraj, a wczoraj akurat od godz. 00.00 do 24.00 był jeszcze rok 2020 i żadne balony nie są tego w stanie zmienić. Sylwester, Valerio, to nie jest to samo co wigilia Nowego Roku, to są po prostu moje imieniny i dlatego wszyscy tak hucznie świętują ten dzień (noc, właściwie) ;). Pozdrawiam :) P.S.: Za balony nie odpowiadam ;)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...