-
Postów
2 414 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Treść opublikowana przez Natuskaa
-
prosto złożone... prosto do celu
Natuskaa odpowiedział(a) na Natuskaa utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Też witam... się uśmiechając w podziękowaniu :) Pozdrawiam. -
prosto złożone... prosto do celu
Natuskaa odpowiedział(a) na Natuskaa utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
To cieszy :) Dziękuję i pozdrawiam . Czasami się uda poskładać :) Dzięki i pozdrawiam. Ostatnio się zastanowiłam nad kilkoma sprawami jeśli chodzi o pisanie i stwierdziłam, że muszę się cofnąć szukając właśnie delikatności. Jeśli mi się udało to super. Dziękuję i pozdrawiam :) Origami daje możliwości, a jeśli chodzi o losy ludzi to faktycznie... można otrzymać różne rozwiązania o różnych stopniach skomplikowania. Dziękuję i pozdrawiam :) -
prosto złożone... prosto do celu
Natuskaa opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
nic nie jest potwierdzone kartki poruszają się po niebie jak samoloty ja do ciebie ty do mnie wysyłamy proste orgiami wystarczy prawą zgiąć z drugiej strony podobnie żeby zawiesić czas na papierowych skrzydłach zatracić się łapiąc czujnymi zmysłami niezwykłą kolekcję doznań właśnie po to by nocami rozkładać ją na płasko dotykać i gładzić przymierzać linie papilarne tam gdzie im najpiękniej będzie wyśnić ciąg dalszy w wielobarwne chwile które się spełniają -
Polowanie
Natuskaa odpowiedział(a) na Sylwester_Lasota utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Moja wyobraźnia zabrnęła w dziwne rejony :) Interesujące. Pozdrawiam. -
Memento vitae
Natuskaa odpowiedział(a) na [email protected] utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Kolory, zapachy, dźwięki... na co komu smutek odżywiać? Podoba mi się motyw drogi, a w drogę nie można zabierać wszystkiego, tylko to co potrzebne. Pozdrawiam :) -
... i tak dalej, tak dalej
Natuskaa odpowiedział(a) na Natuskaa utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Teraz można obserwować on line. Takie rybołowy na przykład... bajka, jak one swoje młode karmią. Również miłego :) -
No co ty... to sytuacja z realu plus podglądnięta rozmowa na pewnej stronce i całość trochę ubarwiona. Ostatnio się lubuję w takich przemyśleniach, są jak coś co przychodzi i szybko musi zostać ugoszczone. Tylko czemu uważać? bo można sobie zrobić pętlę (i to dla mnie coś nowego). Nic do Twojej oceny ani wizyty nie mam :) Ot rozmawiamy.
-
Tak, tak zauważyłam, że trzeba uważać na to co się pisze... ale wiesz :) Wszystkiego dobrego.
-
... (ty to ale jesteś :) )... miłość mówisz... coś w tym jest. Pozdrawiam :)
-
Grzegorzu masz rację, kobiety też mają potrzeby, ale nasze potrzeby są trochę inne niż wasze, męskie :) I tylko się zastanawiam... hmm bogactwo... Dzięki za odwiedziny. Przyjemnego wieczoru życzę :)
-
Mężczyźni... ciągle siedzą w swoich ciepłych kokonach. Nigdy nie odchodzą od kobiety zanim nie znajdą wcześniej drugiej, nie ma w nich odnawialnych źródeł energii. Szukają wciąż szerszych ramion, słów ociekających miodem bardziej i bardziej i bardziej... i tego słodkiego w tym lenistwa... ach, jak oni to lubią. Dochodzi południe, przemykam w skwarze słońca, które fazę swojego największego potencjału postanowiło podkręcić. Nie mam siły na żadną walkę, jedyna walka jaka się we mnie toczy jest walką o przetrwanie do wieczora, a najlepiej do porządnej ulewy. Topi się wszystko naokoło, więc zaprzyjaźniam się z butelką wody. Mogę do niej mówić, jeśli jest taka potrzeba. Wiem, że będzie moim amuletem, więc potrzebna jest nam więź, wąska jak gardło, dogłębna, dostrojona, dociekliwa, wręcz wyciekająca w ostatnim z etapów. Przepraszam, pan do mnie z tym tekstem? Ładnie to się tak podkładać? Nie, nie ze śmiechu, nie widzę tu nic do śmiechu, to raczej żałoba po komfortowej temperaturze. I żeby nie było, nie mam zamiaru niczego ściągać, to piractwo, można sobie wykrak(ow)ać nieszczęście, albo nawet dwa w pakiecie zbiorczym. O... jak mi przykro, nie wiedziałam, że pan właśnie się wydostał z kokonu. Rzeczywiście powiewa chłodem trzepoczących skrzydełek, a takie upalne mamy południe. Tylko, że z żalu to się nie da, żal jest dobry na trzy miesiące, no może pół roku, a potem staje się męczeństwem. Świętości już nie rozdają tak ochoczo jak kiedyś, zresztą kogo dziś na nią stać? Zachmurzyło się, pan pozwoli... muszę pozbierać... myśli mi się rozlazły po okolicy, jakieś porównania robią, tabelki rysują, wykres kołowy w kilku kolorach. O widzę tytuł „Czy ciepło może ochłodzić gorący klimat?” No ciekawe, nieprawdaż? Ktoś taki jak pan – czyli jeszcze ciepły... spójrzmy jest chyba w przedziale od „za zimny” do „eksperymentuj”. O, a tu jest jeszcze ciekawiej. Jak już będzie pan zimny, to będzie u mnie w przedziale od „wyciągaj sanki” do „szukaj oznak przedwiośnia”. Taka to nierównowaga panuje w szerokościach. No cóż, ale póki nie spadła nam jeszcze temperatura, przejdźmy się może pod tamtą rynną...
-
Ten wiersz prowadzi mnie w miejsce, którego nie chcę pamiętać, ale jest tak skonstruowany, że musi w takie miejsca prowadzić... kiedy padło tyle niepotrzebnych i potrzebnych zarazem słów, że teraz już tylko w ciszy trzeba trawić, bo dalsza rozmowa i tak donikąd zaprowadzi. Świetny! Pozdrawiam :)
-
Introversion V: … na czyjeś niejasne podobieństwo
Natuskaa odpowiedział(a) na Arsis utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Jak poprzedniczka też czekam na coś weselszego, po wizycie u ciebie często czuję się jakbym wyszła ze zrujnowanej, starej fabryki, coś jak dwadzieścia lat po wybuchu bomby atomowej. Jak dla mnie zbyt mroczno. Pozdrawiam :) -
Gdy prawda przegra będę dobro kradł
Natuskaa odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Warto poobserwować ludzi którzy nie mogą mówić, oni wiedzą doskonale jak się porozumiewać. Pozdrawiam :) -
po nocach przychodzą dni pozbawione nowego to ważne ogniwo kreacji wzrostu w ciągu tam niedaleko ptaki wiją dla siebie gniazdo znoszą suche badyle przetykają gęsto łączą sprawy zamknięte mają się dobrze w ciszy dokarmiane rosną w beztroskie trwanie kawałek dalej inne ptaki tuczą swoje młode a te wyciągają szyje żeby być zauważone jeśli się kiedyś zdarzy że przyjdzie zwątpienie przemilczą je dokładnie żeby szybciej odeszło zaś tam ledwie widoczny ptak zwyczajnie wędrowny na gałęzi przysiadł już gotów do drogi
-
Dziecko przyszło na świat!
Natuskaa odpowiedział(a) na Nikodem Adamski utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
Przypomniałeś mi sytuację ze znajomą, pokazywała mi zdjęcia ... moja "..." już się urodziła, moja "..." już ma tydzień... moja, moja... Pozdrawiam :) -
@Sylwester_Lasota Właściwie mogłoby być i tak i tak, bo jednak wniknęła we mnie ta jogurtowa inspiracja i stałam się nią po części, na chwilę... przynajmniej z wierzchu. Dzięki za odwiedziny i kilka słów. Pozdrawiam :)
-
Czy popiół jest dobrym nawozem
Natuskaa odpowiedział(a) na Czarek Płatak utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Jestem pod wrażeniem tekstu. Tyle lat minęło od wojny, a ciągle ją poznajemy(przynajmniej ja). Jeszcze żyją ci, którzy ją widzieli na własne oczy. Obserwuję pewien kanał Youtube i widać że ostatni ze świadków odchodzą. Czasami zdążą nagrać jeszcze jakąś swoja historię i znikają. Wbrew pozorom nie ma tam aż tyle subskrypcji jak na popularnych kanałach. I tak myślę... niewielu dostrzega "popiół", więc czy "nawóz" dobry?... oby jednak nie trzeba było powtarzać. Pozdrawiam :) -
ciągle wystawiają komody czasami warto zajrzeć czasami zostawić jak stoją po cichu przemierzam dni rozglądam się uważnie na wszystkich drogach pył wciąż nogi i stopy i nogi brak tutaj prywatności kiedy przechodzę potrząsają z głowy ściągniętą czapką mówią że zbierają na chleb nie ziarno ale datki gdyby przynajmniej byli władni do rozporządzenia a są stopą lewą i prawą i jak cała stóp reszta chodzą w kurzu naburmuszenia bo bywa że na spodzie mają albo ręcznik i mydło albo skarpety do cerowania
-
3
-
Wizja lokalna - życie za życie
Natuskaa odpowiedział(a) na huzarc utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Daje do myślenia... takiego typu (wierszowe) sytuacje powodują zobojętnienia. Pozdrawiam :) -
Słaba i dobra poezja?
Natuskaa odpowiedział(a) na Nikodem Adamski utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
To, co zostaje w pamięci, to się przyjęło i już nie stanowi dobra autora, tylko dobro wspólne - autora i odbiorcy :) To chyba odróżnia dobrą od słabej poezji. Słaba ulatuje ot tak po prostu. Chociaż to co dla jednego jest słabe, dla innego odbiorcy może mieć jakąś większą wartość. Zależy, kto czego potrzebuje. Pozdrawiam :) -
Nadzieja na lepsze jutro i po
Natuskaa odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Smutek przychodzi się dogadać... a potem odchodzi... do następnego razu :) Pozdrawiam. -
Schłodzona jagodowo-wiśniowo szukam swetra i skarpetek, a znajduję stare pomysły. Zawieszam się na nich. Teraz jestem sukienką w kolorze fioletowo - czerwonym. Mogę się ukryć w szafie albo ozdobić ziemię. Na etykiecie jest napisane: przed użyciem wstrząsnąć. Nie wiadomo ile razy, przez ile czasu, ani w jakim kierunku. Ciekawe czy ktoś robił nad tym jakieś badania. Teraz jest modne analizowanie, ot choćby w formie ankiety telefonicznej. Mogłaby zawierać pytanie - ile razy pan/pani wstrząsa? I odpowiedź: zero, jeden, dwa, trzy, pięć, do skutku, nie liczyłem/am albo nie wiem. Ostatnią z odpowiedzi podkreślaliby ludzie bez inicjatywy, którzy potrzebują by ich myślenie prowadził inny umysł, przedostatnią wybitni pechowcy i zodiakalne panny. Jeden zaś przypisany byłby ludziom w czepku urodzonym lub astrologicznym bliźniętom. Najciekawsze grono stanowiliby ci, wybierający odpowiedź „do skutku”, bo trudno określić, jaki ktoś sobie założył skutek. Może to koniec dnia, może boląca ręka, może wyrzut w górę na wysokość konarów drzewa... gdybanie w oklejonej buteleczce...mleczne opakowanie. Reszta respondentów ulokowałaby się gdzieś w zerze, dwójce, trójce lub piątce. Wiadomo – większość. A może bardziej na miejscu byłoby pytanie: jak myślisz kim należy wstrząsnąć? No i tu już mogłaby się pojawić cała plejada gwiazd. Na początek znajomy/znajoma który źle coś widzi lub udaje, że czegoś nie widzi, albo widzi po prostu inaczej niż widzi pytany. Potem musowo jakiś wróg urojony bądź dostępny od ręki. Można wymienić przywódców politycznych, religijnych, głowy państwa lub innych figurantów. Nie można też zapomnieć o członkach rodziny (nie ma co się oszukiwać, że każdy w rodzinie to biała owca). No i oczywiście musi się pojawić pytanie otwarte czyli „tu wpisz imię i nazwisko (...)”. Wstrząsanie czy też roztrząsanie nie jest prostym zajęciem, a producent sobie napisze jedno zdanie, brzmiące jak polecenie, wręcz rozkaz – „przed użyciem wstrząsnąć” i zadowolony, bo wykonał swoją misję. A ile razy zdarza się nam zapomnieć? Siedzimy, konsumujemy,.. spokój, cisza, sielanka dla zmysłów... nagle patrzymy na puste opakowanie, zauważamy napis i pojawia się takie - no nie, przecież miało być wstrząśnięcie! Z braku laku pozostał już tylko wstrząs wewnętrzny... Schłodzona siadam do upalnego dnia, zaś wymiętolone umysły, snują się w pobliżu lodówki nie znajdując ukojenia. Tak, to chyba kwestia zaopatrzenia – pomyślałam patrząc w lustro. Piękna jest ta sukienka.
-
Ten twój styl... nie można przejść obojętnie. Pozdrawiam :)
-
(Nie)ostatni raz, część 13
Natuskaa odpowiedział(a) na Michail utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
Chyba już wiem skąd tytuł :) Pozdrawiam.