Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    8 247
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    184

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @Toyer "Nie widząc widzimy, jak dusza z duszą się spotyka" - to pięknie uchwycone uczucie, które nie potrzebuje obecności, żeby być prawdziwe.
  2. @Toyer Rozbudowana metafora kosmiczna podoba mi się, bo nie traci spójności. Obraz kosmonauty bez tlenu jest bardzo trafny na uczucie, które wiersz opisuje. :)
  3. @Poet Ka Podzielam Twoją opinię. Choć Ceaușescu byli bezwzględnymi dyktatorami odpowiedzialnymi za koszmar milionów ludzi, to ich pośpieszna egzekucja - bez rzetelnego procesu - była samosądem, a nie triumfem demokracji. Nowy system narodził się wtedy na fundamencie morderstwa, co rzeczywiście zostawiło głęboką rysę na rumuńskiej rewolucji. Trudno budować państwo prawa, zaczynając od jego złamania. Ale to zabójstwo miała drugie dno - na procesie mogli ujawnić tych, którzy dokonywali nie mniejszych zbrodni niż sam dyktator.
  4. @Czarek Płatak Biorąc pod uwagę tytuł - wiersz jest jakby osobistym „komentarzem na marginesie” konkretnego wspomnienia, małą notatką do chwili z życia i młodości, wyrwaną z kontekstu. To przypis do tamtej biedy i dziwacznych rozmów. Podmiot liryczny próbuje znaleźć źródło, wytłumaczyć sens sytuacji, w której się znalazł. Pytanie „po co jest jeszcze poezja” - w tym ujęciu jest właśnie tytułową glosą - narzędziem do tłumaczenia często absurdalnej rzeczywistości. Ten wiersz-glosa służy więc temu, by zatrzymać ten dziwny moment i pokazać, że nawet z takich trywialnych, obrazoburczych lub „upalonych” myśli rodzi się sztuka. Bardzo mocny, plastyczny tekst.
  5. @Benjamin Artur Ten obraz lunatyka wspinającego się ku niebu, żeby dotknąć czegoś nieosiągalnego -to jedno z piękniejszych przedstawień niespełnionej tęsknoty. Lunatykowanie jako metafora miłości, która działa tylko w półśnie, poza rzeczywistością - genialny pomysł. I ten księżyc w oknie zamiast ukochanej osoby. Super!
  6. @Benjamin Artur Świetne zestawienie osobistego świata z wielką historią w tle (król Karol). Przejście od pastelowej wiosny do brutalnego "jak łomem w łeb" robi mocne wrażenie, a nawiązanie do pigułek Murti-Binga i Witkacego w puencie dobrze oddaje ten nasz niepokój. Podoba mi się również Twoje ujęcie uciekającego czasu (rok, który przemyka jak zwinka).
  7. @Benjamin Artur Świetne nawiązania. "Dama z Awinionu" i "markiza de Sade" doskonale oddają przemianę adresatki - stała się odległa, awangardowa, a może nawet odrobinę bezwzględna. Bolesna akceptacja straty podana w przepięknej formie.
  8. @Benjamin Artur Autoironia w sam raz - nie za bardzo, nie za mało. Dusza, która "dała susa" - fajny obrazów bezużytecznej weny. :))
  9. @violetta Zawsze chodzę na randkę z mężem. :)
  10. @Benjamin Artur Ciekawie oddajesz to uczucie - walkę z "materią" i nagrodę na końcu. "Łezka w oku" jest tu absolutnie zasłużona. :)
  11. @violetta Bardzo słusznie! :)
  12. @violetta Bardzo dziękuję! Też lubię długie dni, lato a randkowanie w sadzie lub ogrodzie jest romantyczne. :))) Serdecznie pozdrawiam. :) @Adam Zębala Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
  13. @MIROSŁAW C. Wiersz tajemniczy i nastrojowy - nocny, zawieszony między jawą a snem, między prozą a poezją. Obraz kreślenia kręgów na tafli wody po północy, na kratkowanym papierze ma w sobie coś bardzo intymnego. Jakbyśmy podglądali moment, w którym rodzi się literatura.
  14. @MIROSŁAW C. To piękna podróż od uświadomienia sobie własnej znikomości ("nas już nie ma") do odkrycia, że prawdziwe uczucie jest potężniejsze niż cały wszechświat.
  15. @MIROSŁAW C. Sama zanurzyłam się w tej "splątanej roślinnej zieloności" :) Wiersz jest bardzo plastyczny, działa na wyobraźnię i ma kojące obrazy. Bardzo mądra puenta. Czasem wystarczy zapuścić korzenie tam, "gdzie upadło nasiono", żeby dostrzec piękno w zwykłej codzienności. Piękny wiersz!
  16. @piąteprzezdziesiąte Świetna zabawa! Nie pogniewasz się, jak do niej dołączę? Ć jak Ćwiczenia, bo przecież to kardio, w to święto puls nam podskoczy. Ł jak Łóżko, poligon tych zdarzeń (choć stół lub kanapa też wchodzą w zakres marzeń). Ó jak Ósemki biodrami kręcone, bez nich to święto stracone. Ś jak Ściąganie ubrań pospiesznie X jak XXX, kategoria znana, dzisiaj "w realu" będzie odgrywane. Ź jak Źródło tej wielkiej rozkoszy, czasmi zbyt głośne Ż jak Żar, który w ciałach płonie, niech cały świat w naszym ogniu utonie!
  17. @Poet Ka Sądziłam, że ta poetka "be" to to Ana Blandiana. Jest w Rumunii symbolem oporu wobec totalitaryzmu (dyktatury komunistycznej Nicolae Ceaușescu). Intrygują mnie "Medaliony" zamiast medalu - to mroczna gra słów - od razu przypominają się słowa, że to ludzie ludziom... Intrygujący wiersz!
  18. @Benjamin Artur Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :) @Posem Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
  19. Berenika97

    Indycze gule

    @Poet Ka Lecz dumne indory z Miami, Wzgardziły takimi gilami. Zażądały fety, Wciągnęły kotlety, A ją... zjadły wraz z klejnotami!
  20. Berenika97

    Miłość bliskich

    @Poet Ka Uczony z Sorbony, choć wielce zdziwiony, Bo krem w owej urnie był przypieczony, Zjadł ptysie te całe, Choć niezbyt wspaniałe, Uznał, że takiej urnie jest przeznaczony!
  21. @Poet Ka W Twoim wierszu wielka historia brutalnie wkracza w intymny świat dwojga ludzi. Tekst sugeruje fatalistyczną wizję, w której zmiany ustrojowe i polityczne zawirowania niszczą międzyludzkie więzi. Zamiast radości z końca „systemu” - bohaterowie stają się dla siebie obcy: „nie poznamy się na ulicy”. Słowa spazieren gehen tracą swoje radosne, początkowe znaczenie. Zmieniają się w wedrówkę ku samotności. Oczy, które kiedyś patrzyły na siebie, teraz „będą patrzeć już w inną stronę”. Czasami nietrwałe jest ludzkie szczęście w obliczu mechanizmów historii. Znam to z historii rodzinnej. Podoba mi się ten filmowy, nieco deszczowy stylu noir.
  22. @Poet Ka Piękne, ciepłe wspomnienia i wielość smaków, zapachów, bliskich osób - tak cudownie budują obraz beztroski. To wręcz sensualny zapis dzieciństwa, który uruchomił we mnie własne wspomnienia. Ale to dwie ostatnie strofy nadają całości głęboki, egzystencjalny wymiar. Tytułowe "Et in Arcadia ego" przypomina o nieuchronnym upływie czasu. Śliczny utwór!
  23. @Poet Ka Bardzo dziękuję! Ostanio urzekają mnie japońskie mini. :) Serdecznie pozdrawiam. :)
  24. @andrew AI może ostrzyć apetyt na myślenie, ale nie zastąpi tego, co dzieje się między człowiekiem a nim samym. Dystans, o którym piszesz to cenna rzecz.
  25. @andrew "Nic sobie nie obiecujemy" - i właśnie dlatego to jest miłość najprawdziwsza. Ten wiersz to coś więcej niż o psie - to o pamięci, o obecności kogoś bliskiego w tym, co po nim zostaje. Tobi ma teraz w Tobie dobrego człowieka. A ona na pewno to widzi. Wzruszający wiersz.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...