-
Postów
6 591 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
150
Treść opublikowana przez Berenika97
-
@Poet Ka Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
-
Gdzie rdzewieją miecze: 64. To, co nas wypełnia
Berenika97 odpowiedział(a) na Łukasz Jurczyk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Łukasz Jurczyk Nie liczę dni. Liczę głazy, które pożarła machina. Nienawiść nie potrzebuje powodu. Potrzebuje tylko celu. -
kiedyś przyjdzie wymarzone jutro
Berenika97 odpowiedział(a) na andrew utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@andrew Czytam i mam wrażenie, że te myśli wspinające się na palcach to nie tylko obraz - to sposób, w jaki cały wiersz istnieje - ostrożnie, jakby zbyt głośny krok mógł coś spłoszyć. -
@Nata_Kruk Pięknie wyjaśniła Alicja, że język nie może wejść tam, gdzie jest ból, może tylko krążyć wokół. I to właśnie zostaje pod skórą - nie obraz, ale ta bezradność. Dodam tylko, że ten chaos, krótkie komendy i zniecierpliwienie personelu skontrastowane jest z ciszą bohaterki. Ostatnie dwa słowa zmieniają wszystko i uderzają prosto w serce. To portret systemowej znieczulicy - procedury wygrywają z człowieczeństwem i empatią. Bardzo poruszający wiersz.
-
gęste cienie
Berenika97 odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Alicja_Wysocka Dziś jakiś smuteczek zagościł w pięknych wierszach. W Twoim najpierw jest błękit "Niebieskiej Karty" - potem granat "fochów". To zestawienie z emocjonalnym ciężarem siniaków robi ogromne wrażenie. Metafora przemokniętej łódeczki idealnie oddaje poczucie bezsilności i ciężaru niewypowiedzianych słów. Świetna puenta - pozbawienie kogoś statusu "schronienia" to mocne wyznanie zawodu drugą osobą. Ten wiersz boli podczas czytania, ale bije z niego też siła - siła kogoś, kto przestał pytać. Poruszający i piękny tekst. -
wycofany z obiegu
Berenika97 odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Migrena Ten utwór to niemal kliniczny zapis rozpadu tożsamości po stracie. Dokumentujesz to , co dzieje się z Tobą, gdy nagle znika druga osoba. Używasz języka surowego, technicznego, jakby to była awaria. Organ bez ciała - uczucie zbędności, materac - jak drukarka 3D, myśli - błędy w systemie - to świetne metafory. A natura nieobecności jest żywa, ma temperaturę i siada naprzeciwko - jest jak pasożyt. Słowa stają się „cudzym nagraniem” - poczucie wyobcowania, bez relacji z drugą osobą, komunikacja traci fundament. Pozostaje tylko „szum”. "Czas nie płynie, czas naciska" - to metafora o depresyjnym działaniu czasu, który staje się ciężarem. Wiersz jest wyjątkowo smutny, o byciu „przesuniętym poza siebie” . Człowiek fizycznie jest obecny, ale psychicznie czuje się jak błąd w nieczułym świecie. Wiersz jest gęsty od niesamowitych metafor - tak, jak u Ciebie, a z każdym słowem czuć szczerość. Świetny tekst! -
Kto jest poetą?*
Berenika97 odpowiedział(a) na Mitylene utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Mitylene Pytanie w tytule, wielokrotna próba odpowiedzi w treści, i finał bez kropki. Wiersz, który wie, że na swoje własne pytanie nie ma dobrej odpowiedzi - i jest w tym bardziej poetycki niż gdyby ją znalazł. Ciekawe zdjęcie. -
@Myszolak Zastanawiam się nad tytułem - „Czerwień" - przy tak zimnym, zastygłym obrazie rzeźby działa jak kontrast sam w sobie. Czy to czerwień gniewu, który już opadł? Czerwień ust, do których nie można dotrzeć? Ciekawe mogą być ścieżki interpretacyjne. Intrygujący tekst. Pozdrawiam.
-
@jjzielezinski Koty od wieków wiedzą, że są "wielkie". Dobrze, że mają poetów, którzy to potwierdzają na piśmie. :) Urocze.
- 8 odpowiedzi
-
1
-
- dla dzieci
- natura
- (i 5 więcej)
-
@Lapislazuli Forma i treść mówią tu jednym głosem – a właściwie dwoma. Ten wizualny podział to wyznanie. Ostatnie wersy czyta się jak oddech kogoś, kto właśnie przestał walczyć o siebie. Świetne!
-
@Kapirinia Bardzo fajne! Mam czucie w palcach i klucz odpowiedni, Twój gwint przy mnie będzie całkiem bezpieczny.
-
@FaLcorN Piękne obrazy - ogród, rzeka, światło, lustro, las, okruch - każdy niby osobny, a razem tworzą przestrzeń kogoś, kto żyje między stratą a nadzieją. Piękny! 🍬:)
-
@Lemert Cztery pary dłoni – i tylko jedna para, która coś znaczy. Ciekawy wiersz, chyba każdy z nas spotyka takich ludzi, może nie ma takiej świadomości, takiej jak w wierszu. Pozdrawiam.
-
Gdzie rdzewieją miecze: 64. To, co nas wypełnia
Berenika97 odpowiedział(a) na Łukasz Jurczyk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Łukasz Jurczyk Ten fragment dotyczy psychologii wojny. Świetny jest początek - gdzie piasek udaje morze. A po zwycięstwie, okazuje się, że za zdobytymi murami nie ma niczego wartościowego - też tylko piach. Rzeczywistość oblężenia jest absurdem, wypaczoną logiką. „Pył zatyka gardła. Śmiech bez ust - najbardziej ludzki." - rozumiem, że śmiech pozbawiony ciała staje się paradoksalnie bardziej ludzki niż wszystko inne. Natomiast w trzeciej strofie - narrator ukazuje swoje okrucieństwo - staje się świadomie uosobieniem śmierci. Nienawiść nie musi mieć sensu - ona „wypełnia” pustkę emocjonalną. Nienawiść i zło można oswoić jak psa. To bardzo poruszający tekst - obraz wojny, gdzie jedynym zwycięstwem jest to, że „nienawiść pomaga” przetrwać kolejny dzień w pyle. To bardzo mroczny i sugestyny obraz dehumanizacji wojen, podany z poetycką wrażliwością. -
@lena2_ Cieszę się , bo Twoje wiersze są jak perełki, Mają w sobie blask czysty i wielki. Zbieram te cenne, mądre słowa, By w sercu skarb ten na zawsze zachować.
-
kwiecień 1940
Berenika97 odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@lena2_ Bardzo dziękuję! Cieszę się, że tak pięknie odebrałaś wiersz. Serdecznie pozdrawiam. -
@Waldemar_Talar_Talar Pięknie dziękuję! Zdjęcie zrobił mój mąż, specjalnie wszedł w środek nurtu (to płytka rzeka) , abym miała ciekawą perspektywę. :)) Serdecznie pozdrawiam. @[email protected] Bardzo dziękuję! Podejrzewam, że brak w nich wody jest problemem dla mieszkańców. Miejmy nadzieję, że woda wróci. Serdecznie pozdrawiam. @FaLcorN @Rafael Marius Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam.
-
Będziesz płakał
Berenika97 odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Waldemar_Talar_Talar Piękne, że droga tu ostrzega, zapowiada zbłądzenie i płacz - a Ty idziesz dalej i tak. Nie na przekór, ale w zgodzie z sobą. -
kwiecień 1940
Berenika97 odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Wiechu J. K. Zgadzam się, że chwalebnych kart w naszej historii nie brakuje - Polska Jagiellonów, największe państwo ówczesnej Europy, unia w Krewie, Grunwald, tolerancja religijna w czasach wojen wyznaniowych - to przykłady naprawdę wielkiej historii, która jak najbardziej jest obecna w szkolnych podstawach programowych. Historia jako nauka opiera się na krytycznej analizie źródeł. Pozdrawiam. @jjzielezinski To, co napisałeś - to prawdziwy skarb pamięci, przekazany z pokolenia na pokolenie przy akompaniamencie "Lata z radiem" i drewnianych klocków. Właśnie tak historia powinna być przekazywana - nie przez suche daty i fakty, ale przez te małe, żywe obrazy: Babcia Aniela nad krzyżówką, wnuczek z niekończącymi się pytaniami, i ta opowieść o kołnierzyku z lotniczego jedwabiu. Historia z porucznikiem "Woyną" i tym krótkim "Nieźle to bijesz, Mała" - to jedno zdanie mówi więcej o człowieczeństwie w czasie wojny niż niejeden rozdział książki. Taki był tamten świat- surowy, groźny, a jednak pełen wzajemnego szacunku i tej niewidzialnej tkanki, która trzymała ludzi razem. To, co napisałeś o zamykających się drzwiach - o tym, co spotykało trzecie pokolenie AK - brzmi jak coś, co bolało długo i cicho. Nie każdy rozumiał, a ci, którzy rozumieć nie chcieli, nie zasługiwali na to dziedzictwo, które niosłeś. Niech Twoja Babcia Aniela i cioteczny Dziadek Bronek wiedzą, że mają wnuka, który pamięta. I to jest chyba najpiękniejsza forma hołdu. -
@Łukasz Jurczyk Bardzo dziękuję! Mocne! Wolność za cenę głosu - to bolesne postawienie sprawy. :) Serdecznie pozdrawiam.
-
@andrew Bardzo dziękuję! bo czasem to w drugim człowieku szukamy tego morza, które miało nie mieć brzegów. Dziękuję za te poetyckie krople. Serdecznie pozdrawiam. @Alicja_Wysocka Bardzo dziękuję! Alu - to piękne, że tak uważnie przeczytałaś tę drogę od źródła do złudzenia oceanu. Nie bój się poprzewracania sensów, poezja to jedyne miejsce, gdzie bałagan w interpretacji może okazać się nowym odkryciem. Wiersz po publikacji należy już do czytelnika, a każde takie "poprzewracanie" to dla mnie znak, że tekst żyje. Twoja interpretacja o "unieważnianiu siebie" jest niezwykle trafna. Serdecznie pozdrawiam. @Nata_Kruk Bardzo dziękuję! To prawda, w tym zapominaniu o korzeniach kryje się największy smutek - cena, jaką płacimy za marzenie o "nowym". Bardzo mnie cieszy, że wiersz trafił w Twój gust. Serdecznie pozdrawiam. @Lenore Grey Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
-
@Poet Ka Bardzo dziękuję! Faktycznie, ta rzeka ma w sobie sporo z ludzkiej duszy, która szuka czegoś "bez brzegów". Starałam się, aby wiersz można było interpretować w różny sposób. Serdecznie pozdrawiam. @Marek.zak1 Bardzo dziękuję! Temat rzeka, a komentarz - ocean! Bardzo podoba mi się ta wizja z "Wodnego świata" - literatura to chyba właśnie taki proces hodowania skrzeli. Dziękuję za te inspirujące i nieszablonowe refleksje! Serdecznie pozdrawiam. @Migrena Bardzo dziękuję! Fascynująca analiza! Sprowadzenie metafizyki do "skutku spadku terenu" to piękna lekcja pokory dla rzeki (i człowieka). Może właśnie to "źle rozumiane posłuszeństwo" jest najbardziej tragicznym elementem ludzkiej kondycji? Dziękuję za ten chłodny, otrzeźwiający prysznic. Serdecznie pozdrawiam. :)
-
Po tamtej stronie okna
Berenika97 odpowiedział(a) na Tusza utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Tusza Bardzo plastyczny wiersz - czuć w nim i niepokój, i jakiś rodzaj fascynacji tym. Ciekawy motyw odbicia - dostrzeganie własnej twarzy w "obliczach mrowie" nadaje egzystencjalnego ciężaru. Intrygujący kontrast - między ruchem (kroki) a martwotą postaci w oknach. -
@ghostgirlpoem Piękna metafora róży - od rozkwitu, przez więdnięcie, aż po opadający ostatni płatek. Piwonie jako symbol toksycznych relacji? W wierszu wyczuwa się duży ładunek emocjonalny.
-
@Migrena Trafnie diagnozujesz, dlaczego tak łatwo wchodzimy w relacje online - w sieci możemy wykreować się na kogoś lepszego, bardziej błyskotliwego, unikając „brudu” fizjologii, nieśmiałości czy codziennej rutyny. Ale ta czystość jest sterylnością laboratorium, w którym uczucie nie ma jak naprawdę oddychać. Koniec relacji w sieci to „błąd systemu, cichy , powtarzalny, nie do naprawy” - kogoś się po prostu usuwa, blokuje, wymazuje z pamięci podręcznej. Ta techniczna chłodność sprawia, że ból jest paradoksalnie trudniejszy do przeżycia, bo zostaje sprowadzony do poziomu niedziałającej aplikacji. Obraz mężczyzny, który wchodzi na profil tylko po to, by „dotknąć martwego piksela , który kiedyś był jej okiem”, jest genialną definicją współczesnej żałoby. Masz rację - zostaje martwy profil, okno czatu, które „nigdy się nie zaświeci”. To nowa forma tortury - widzieć czyjąś aktywność, „mruganie routera”, mając świadomość, że dla tej osoby już nie istniejemy. Technologia nie leczy samotności - pozwala nam udawać, że żyjemy. To wiersz o tym, że w świecie pełnym powiadomień, najgłośniejsza i najbardziej przerażająca jest cisza w miejscu, gdzie kiedyś był drugi człowiek. Świetny tekst!