Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    5 104
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    118

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @wiedźma To najlepszy sposób na pisanie, gratuluję weny! :)
  2. @andrew Świetnie uchwycone napięcie między pędem życia a tęsknotą za czymś więcej. To "zostanę w tyle" - jakby człowiek wiedział, że goni nie to, co najważniejsze, a mimo to nie potrafi się zatrzymać.
  3. @violetta Bardzo dziękuję! Jeszcze ponad miesiąc, nie moge się doczekać. :) Pozdrawiam.
  4. @Omagamoga Ten tekst brzmi jak opis procesu przebudzenia duchowego. Światło nie jest tu zjawiskiem fizycznym, ale symbolem najwyższego zrozumienia. „Do Rzeczy Światła”- jak wezwanie do porzucenia pozorów (cieni) i skierowania się ku temu co jasne. „Święte Tchnienie Świadomości” - sugeruje, że sama zdolność do bycia świadomym jest czymś boskim, sacrum. „Konami” - czy to staropolskie określenia granic, krawędzi lub zakończeń ? „Praw-do-końca” - ten zapis sugeruje dążenie do prawdy absolutnej, ostatecznej, która nie uznaje kompromisów. Może to oznaczać dotarcie do samych granic ostatecznych prawd, tam gdzie kończy się język, a zaczyna doświadczenie. Tekst kończy się na „Sztukach Tajemnych” i „Magii” - czyli na sile, która działa na rzeczywistość, a Wytwory Magii to owoce kreatywności? Strażnicy Żywej Wiedzy sugerują, że prawda nie jest dostępna dla każdego, bo wymaga przygotowania. Czy Twój zagadkowy tekst dobrze pojmuję? Pozdrawiam.
  5. @Omagamoga Ten krótki tekst to lingwistyczne badanie samej tkanki istnienia - o „czystym fakcie bycia”. Bawisz się rdzeniem „by-”, odmieniając go przez wszystkie możliwe stany i przypadki. Najbardziej podoba mi się „bytuję w jestem” - to genialne sformułowanie. Sugeruje, że „jestem” (czyli świadomość własnego istnienia) jest przestrzenią, w której się mieszka, „być może też mojego bytu będzie”- tu pojawia się lęk egzystencjalny, „a co by tu istnieć”- to zdanie brzmi niemal kolokwialnie, jak wzruszenie ramionami - „po co właściwie tu istnieć?” lub skoro już tu jestem, to po prostu istnieję (i co z tego?).
  6. @iwonaroma Łatwo powiedzieć, trudno zrobić. A najtrudniej to wytrzymać w środku tego procesu. Ale chyba nie ma innej drogi do bycia autentycznym.:)
  7. @Clavisa Kołtun myśli - idealne słowo. Każdy to zna, mało kto tak by to ujął. Po przeczytaniu chce się odetchnąć. To coś znaczy.
  8. @Myszolak Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :)
  9. @wiedźma Czuć w Twoim wierszu coś bardzo prawdziwego - tę mieszaninę bliskości i odległości jednocześnie. Jakby słowa wiedziały, że są ważne, zanim jeszcze dotrą. :)
  10. @EsKalisia Gdzieś usłyszałam, że największe tragedie rodzą się przy ladzie z ciastkami. :) Świetne!
  11. @Nata_Kruk Interpretacja tego wiersza wymaga wejścia w głąb zabaw słownych, lingwizmu oraz gęstej, melancholijnej atmosfery. Świetnie posługujesz się techniką rozbijania wyrazów, by wydobyć z nich ukryte znaczenia i emocje. To próba pokazania, że język jest „rozdarty”, tak jak rzeczywistość opisana w wierszu. To utwór żałobny, osadzony w nowoczesnej, pofragmentowanej formie. Opowiada o niestabilności czasu i historii, gdzie dni tygodnia mają „inne spojrzenie” na tragedię. O trudnej pamięci o kimś, kto odszedł (możliwe, że nagle lub w wyniku kryzysu psychicznego – „nie_moc”, „sznury”). Również o niemocy bliskich, którzy nie zdążyli „obmyć” cierpienia tej osoby i nadziei, która tli się w nowym pokoleniu („brzdąc”), przywracającym kolory wyblakłemu światu. Bardzo twórczy! :)
  12. @Leszczym No tak, świat chce spektaklu. I najchętniej bierze od ludzi wszystko do końca, a potem szuka kolejnego. Dlatego ci stuprocentowi często płacą za to najwyższą cenę.
  13. @Papierowy Lis Wiatr, wiatr, wiatr, Zniknął drab. Deszcz obmywa zimny kamień, Nikt nie przyjdzie z pożegnaniem. Wiatr, wiatr, wiatr, Zniknął drab. Ziemia pije czerwień z głazu, Nie zapłakał nikt ni razu. A gdy woda zmyje ślad... Znów usiądzie nowy drab?
  14. @Jacek_Suchowicz Bardzo dziękuję! :) Serdecznie pozdrawiam. :) Bystre masz oko matematyka duszy trzy linie treści.
  15. @Leszczym Właśnie - i te buty albo pasują albo nie. Nie ma czegoś takiego jak "trochę artysta". Chyba nie? 🤔
  16. @APM "Świętuję dziś swoje istnienie" - najpiękniejszy powód do świętowania jaki znam. Wszystkiego najlepszego! :)
  17. @Leszczym Wśród artystów to norma być trochę "pokręconym" - jakby to był wręcz warunek wstępny. I chyba właśnie dlatego ich sztuka działa, bo nie piszą,malują,fotografują z bezpiecznej odległości.
  18. Berenika97

    haiku - jeszcze zima

    @Nata_Kruk Świetne są Twoje haiku! Zawsze podziwiam, a te szczególnie są piękne!
  19. @Leszczym Właśnie - równowaga w sztuce to trochę mit. Jakbyś był idealnie wyważony, to po co byś w ogóle pisał? To wytrącenie chyba jest częścią silnika. :)
  20. Berenika97

    Cząstka

    @Konrad Koper Bardzo ładne! Uśmiech jak okruch słońca! Super!
  21. Berenika97

    ***

    @Annie Bardzo spodobała mi się "lodowa cisza", no i też lubię góry. :)
  22. @Leszczym Chyba najzdrowiej jest traktować własny światopogląd z przymrużeniem oka. Inaczej zaczyna rządzić zamiast służyć. :)
  23. Szczerze mówiąc - mało wiem o haiku, o tym dziwnym, wiśniowo kwitnącym wierszyku. Najpierw sylab pięć, potem siedem - i znów pięć. Prosty oddech chwil. Napisałam więc haiku, nawet dwa, jej i jego. W takich mini-wersach kryje się coś cichego, trochę japońskiego. Jej haiku Promienie głaszczą resztki ciepłej nadziei - serce przyspiesza. Jego haiku Słońce już zaszło Nadzieja nieogrzana Serce odchodzi
  24. @Leszczym Genialnie oddajesz stan asekuracji. Słowo „kluczyło” sugeruje brak prostej linii, to strategia przetrwania - takie „opowiedzenie się”, które jest na tyle mętne, by w razie czego można było się z niego wycofać. Ważnym elementem jest personifikacja światopoglądu. Nie jest on tu zbiorem zasad, ale siłą, która patrzy i ocenia. Fraza „żeby tylko nie upaść i żeby nie na głowę” to obrazowe przedstawienie lęku przed totalną kompromitacją lub ostatecznym upadkiem. Gorzka lekcja o tym, że ucieczka przed odpowiedzialnością za własne poglądy i tak kończy się porażką - bo światopogląd, przed którym uciekamy, zawsze nas dogoni i wyśmieje naszą chwiejność.
  25. @Leszczym Masz rację, że świadomość to podstawa. Ci, którzy potrafią się zatrzymać i siebie sprawdzić, mają zdecydowanie łatwiej niż ci, co lecą na autopilocie. A te "lustra" to chyba jeden z trudniejszych testów - bo nie każdy chce zobaczyć to, co naprawdę tam jest.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...