Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    5 104
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    118

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @Ignis Pięknie uchwycone to, co w szydełkowaniu jest najważniejsze - nie sam efekt, ale droga do niego. Oczko po oczku, chwila skupienia, cisza. I ta myśl o dzieciach, dla których powstają maskotki, nadaje całej pracy sens wykraczający poza hobby. Czuć, że to nie jest tylko wiersz o szydełkowaniu, ale o dawaniu siebie innym. ps. @Nata_Kruk ma rację. :)
  2. @Leroge Te wiersze mają w sobie coś z malarstwa ekspresjonistycznego - obrazy nie tłumaczą się nawzajem, tylko uderzają jeden po drugim. Igły w źrenicach, miłość na szafocie, kropla niebiańskiej krwi. Nie ma tu taryfy ulgowej dla czytelnika i właśnie to jest w tym najmocniejsze. Czytam drugi raz i za każdym razem coś innego zostaje.
  3. @Autor_Nieznany Ten wiersz odwraca perspektywę - to nie my obserwujemy gwiazdy, to one są świadkami nas. I nagle człowiek staje się małą, ale prawdziwą częścią czegoś ogromnego. Ta końcowa strofa jest bardzo uczciwa- tarcza uśmiechu i płacz po nocach - to chyba jeden z najbardziej trafnych opisów tego, jak funkcjonujemy między ludźmi. Pozdrawiam. :)
  4. @Lenore Grey Bardzo dziękuję! Świetnie to odczytałaś. Pozdrawiam serdecznie! :)
  5. @Kamil Olszówka Ten wiersz ma w sobie coś z malarstwa - zimny deszcz, mrok, kościelny cień, duch w kapturze. Ale to nie jest straszna historia, to jest elegia. Skarga za tych, których nie ma w podręcznikach, których groby są bezimienne, których śmierć ktoś przeliczył na zysk. Obraz polityków w nienagannych garniturach zestawiony z okopowym błotem i ceną kawałka chleba - to uderza prosto i celnie.
  6. @wiedźma Wyrazy współczucia.
  7. @MIROSŁAW C. Czytam to jak sen na granicy jawy - obrazy nie tłumaczą się, tylko zderzają. "Serce na dłoni zamknięte pięknem" obok człowieka umierającego w znieczuleniu. Coś w tym bardzo niepokojącego i jednocześnie czułego.
  8. @Michał Czachorowski Podoba mi się to pytanie na końcu - czy taki poranek to wspomnienie, marzenie, czy coś do stworzenia? Zostawia czytelnika z czymś własnym. A obraz kogoś obejmującego kubek "jakby trzymał ciszę" jest bardzo trafny i bardzo ludzki.
  9. @Marek.zak1 Młodzian wąs podkręcił, dłoń kładąc na szpadzie: "Wierzę, że prawda w tej mądrej poradzie! Lecz co, gdy spytają, gdzie ten bonus schowany, a ja im ukażę... tylko portfel wypchany?"
  10. @Migrena Wiersz gęsty od metafor, utwór, który wykracza daleko poza ramy „tradycyjnego” wiersza miłosnego. Wiersz zaczyna się od lęku. Porównanie miłości do soli rozpuszczającej się w oceanie sugeruje, że kochanie kogoś to rezygnacja z własnego „ja”. Stawiasz odważną tezę, że prawdziwa bliskość nie potrzebuje ciała. „Dotyk byłby zdradą”- sugeruje, że fizyczność jest zbyt ograniczająca, zbyt „mała” dla tak potężnego stanu. „Temperatura gwiazdy na sekundę przed kolapsem” - to obraz skrajnego napięcia. Miłość jest tu ujęta w momencie szczytowym, tuż przed wybuchem lub zapadnięciem się w nicość. To uczucie, które spala. Uczucie dzieje się w skali planetarnej - trzęsienie ziemi uświadamia nam, że stanowiliśmy całość, a grawitacja sugeruje przeznaczenie - coś, co było zapisane w prawach fizyki świata. Ciekawym obrazem jest „błąd w samym jądrze kodu o kształcie twoich ust”. To sugeruje, że ta miłość nie jest wyborem, ale nieuchronną usterką w rzeczywistości. Zakończenie przynosi zwrot. Okazuje się, że wiersz mógł być pisany „zanim” - jako przeczuwana pustka. „Świat wypadł z zawiasów” - rzeczywistość bez tej osoby jest niestabilna, niekompletna.„Stań się , albo pozwól mi wyryć cię w instynkcie” - to desperackie wezwanie. Jeśli ukochana nie może być realną obecnością, niech stanie się częścią biologicznego przetrwania, instynktem, czymś, czego nie da się zapomnieć, bo jest zapisane głębiej niż pamięć. Ten wiersz to obraz miłości totalnej, która nie daje ukojenia, lecz wywraca świat na drugą stronę. Tekst jest fantastyczny - jest intelektualnie gęsty, ale emocjonalnie otwarty. Nie trzeba go "rozumieć", żeby poczuć, że mówi prawdę. Piękny!
  11. @lena2_ Ten wiersz jest świetny! Nie ma tu rozpamiętywania, jest tylko ten jeden gest - strząśnięcie smutku, spojrzenie w lustro, i świadomość że nawet to może nie trwać. Coś w tym jednocześnie silnego i bardzo kruchego. Pozdrawiam.
  12. @violetta Bardzo dziękuję! Nie wiem, czy odnowa. Pozdrawiam. :)
  13. @KOBIETA Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)
  14. Nadszedł dzień, w którym słowo wreszcie zamarzło - „znużenie” było tylko przeciągiem, „kres” - pierwszym, twardym kryształem lodu. Zaczęło się od drobinki szronu na języku, która zamiast tajać, zaczęła narastać, powoli wypełniając sklepienie mowy. Obracasz ten chłód - gładką kostkę, czując, jak przyjemnie znieczula podniebienie, jak odbiera smak wszystkim innym sprawom. Przyglądasz się jej z bliska - nie jest już ostra, nie rani krawędzią. Matowieje, gęstnieje, traci przejrzystość, staje się doskonale obła od ciągłych powrotów. I coraz bardziej podoba ci się ten mróz, który nosisz pod językiem. Myśl o końcu staje się czysta, wybielona z lęku - tak sterylna, że aż piękna. inspiracja - książka Anny Ciarkowskiej, "Pestki".
  15. @Myszolak Czytam i widzę to jak scenkę z kreskówki - ta determinacja, to skupienie, ten triumf złapania... i ta ostateczna konstatacja, że ogon to jednak tylko ogon. Kot wygrał, jak zwykle. Zresztą koty zawsze wygrywają, to chyba jedyna stała rzecz we wszechświecie. Ale serio - jest tu coś bardzo uroczego w tym, jak wiersz oddaje kocią logikę- im bardziej gonisz, tym bardziej znika, a jak złapiesz, to i tak okazuje się, że złapałaś powietrze.
  16. @vioara stelelor To bardzo obrazowy, zmysłowy wiersz. Jest w tym wierszu coś, co trudno nazwać jednym słowem - może właśnie dlatego, że działa na kilka zmysłów naraz. Słyszę te skrzypce, nie jako instrument na scenie, ale jako coś wyrośniętego z ziemi, z owczych połonin, z wieczornego dymu. Dźwięk, który nie porywa do tańca, tylko kładzie się - właśnie tak, jak napisałaś - wonnym dywanem. Środkowa strofa ma w sobie coś bardzo starego, przedchrześcijańskiego - te dziewczęta zbierające przytulie na sen o dobrym chłopcu, suszące zioła, bielące prześcieradła. Jakby czas tu nie płynął linearnie, tylko zataczał kręgi jak same Sânzienele. Zresztą samo wprowadzenie tego słowa -rumuńskiego, obcego, a jednocześnie brzmiącego jak zaklęcie - to był dobry pomysł. I ten koniec - iskry gasnące w śmiechu nie wiadomo czyim, gdzieś za lasem. Coś się dopełniło i jednocześnie uciekło - i zostaję sama, z tą ciszą po ostatnim dźwięku skrzypiec. Piękne!
  17. @andrew Reset i program czyszczący w weekend – brzmi jak plan. :) Dobry plan. :) Pozdrawiam.
  18. @viola arvensis To piękny, niezwykle poruszający wiersz, który czyta się jak balsam dla duszy. Emanuje z niego niesamowity spokój i życiowa mądrość. Świetnie ujęłaś motyw tytułowej "granicy" - tutaj nie jest ona murem oddzielającym od świata, lecz bezpieczną przystanią, w której można odbyć kojącą podróż do wnętrza siebie. Wspaniałe, pięknie i z pokorą piszesz o "oswajaniu potworów", radzeniu sobie z lękiem i odpuszczaniu samej sobie. Zatrzymuje to na chwilę i sprawia, że ma się ochotę odszukać własny "ogród anielskich poruszeń". Wiersz wyróżnia się też wspaniałą metaforyką. Fragment - "Flirtuję z pogodą duszy , ta przetrwa gdy wszystko minie" - to niezwykle mądre, dające siłę przesłanie. Jednak to, co najbardziej zachwyca, to genialna puenta - "...łzami podlewam nadzieję , i sama graniczę już z cudem , bo z życia własnego się śmieję"- łzy, które podlewają nadzieję, zamiast ją topić, to bardzo mocny, nieoczywisty obraz. Z kolei ten ostateczny dystans do siebie i świata na samym końcu to chyba największe życiowe zwycięstwo. Przepiękny wiersz!
  19. @Jacek_Suchowicz Bardzo dziękuję! Ale może w środkowym wersie - "dobierać"? Wiem, że to tylko literówka , a haiku jest super!
  20. @Gosława To tak samo jak moja Babcia. Ale ona nie piekła chleba, tylko przekazywała mi szacunek do niego. Nigdy nie wyrzucamy chleba do śmieci.
  21. @Gosława Bardzo dziękuję! Ale nie mam pojęcia czy to moje haiku ma "ręce i nogi". Czytałam japońskie haiku - są zupełnie inne, niż te, które są na portalu. Serdecznie pozdrawiam. :)))
  22. @Leszczym Wiesz, ja w sieci nikogo takiego nie oglądam, nie szukam i się na nikim nie wzoruję. Bo tak naprawdę te wzory często nawet nie są prawdziwe. Porównujemy siebie do czegoś , co w tej formie po prostu nie istnieje. Dla mnie jest to jedno wielkie oszustwo i iluzja. Coś takiego jak "być na topie" - w moim życiu nie istnieje! Nawet napisałam tu wiersz o przyjaciółkach, które miały mi za złe taką postawę. :)
  23. @Gosława Wprawdzie to nie moje klimaty, w sensie życiowych doświadczeń, ale Twój wiersz ma w sobie ciepło dosłowne i metaforyczne jednocześnie - czuć żar tego pieca, zapach drożdży, mąkę na dłoniach. I to ostatnie zdanie zostaje najdłużej- chleb jako nadzieja, taka prosta i prawdziwa. To piękny tekst!
  24. @Leszczym Dokładnie tak! :)
  25. @Leszczym To nie jest populizm, to po prostu ludzkie marzenie. Tyle że świat nie jest zbudowany na marzeniach tylko na konkurencji - i dopóki ktoś obok daje 100%, trudno zatrzymać się na 80. To taka pułapka bez wyjścia, którą wszyscy widzimy ale nikt nie jest w stanie pierwszy wyskoczyć. Tak, i to chyba nie frazes tylko jedna z bardziej bolesnych prawd o nas. Pozdrawiam:)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...